Ceny ropy: Iran w centrum uwagi

 

Przekaz amerykańskiego Departamentu Stanu jest czytelny. Koniec importu irańskiej ropy musi nastąpić do listopada.

Waszyngton potwierdził, że firmy, które zlekceważą te obostrzenia będą po tym terminie narażone na amerykańskie sankcje. Warto dodać, że zakaz dotyczyć będzie również spółek zarejestrowanych poza USA. Jak zareagował na te doniesienia rynek? Dynamicznym wzrostem cen surowca. Ropa Brent podskoczyła w okolice 76 $ za baryłkę.

Wzrost jest tym bardziej uzasadniony, że prezydent Donald Trump zapowiedział, że chciałby w sprawie przyszłości irańskiej ropy rozmawiać także z Chinami, Indiami oraz Turcją, które dziś są największymi odbiorcami perskiego surowca. Dodajmy, że Iran eksportuje dziennie 2 mln baryłek. Jeżeli dodamy do tego informację, że OPEC zgodził się finalnie na podwyższenie limitów produkcji o ponad 700 tys. baryłek dziennie (począwszy od 1.07) to i tak na rynku pozostanie spora luka popytowa. Pytanie jak na amerykańskie kroki zareagują poszczególne państwa. Rynek zatem pozostanie w niepewności wsłuchując się w informacje dotyczące konsultacji przedstawicieli Departamentu Stanu z Chinami, Indiami i Turcją. Dodatkowym elementem propopytowym były także informacje o kurczących się zapasach ropy w USA. Skala spadku, o ponad 9 mln baryłek (tydzień do tygodnia), była zaskakują dla większości analityków.

Fot. Pixebay

Maciej Sankowski

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.