Sprawa Skripala: Londyn grozi Rosji sankcjami. Więcej brytyjskich wojsk w Polsce?

 

Wielka Brytania zastanawia się nad reakcją na próbę zabójstwa byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala na swoim terytorium. Jedną z rozważanych opcji jest zwiększenie liczby brytyjskich wojsk stacjonujących w Polsce.

Rosja przeprowadziła „bezpośredni atak na nasz kraj” lub „straciła kontrolę nad środkiem chemicznym, którego użyto do próby zabójstwa” powiedziała brytyjska premier podczas wysłuchania przed parlamentem. Rosja została wezwana do złożenia szczegółowych wyjaśnień ws. otrucia na terenie Anglii byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córki. Ma czas do końca wtorku. Co dalej? „W przypadku , kiedy nie będzie żadnej wiarygodnej odpowiedzi ze strony Moskwy, będziemy wnioskować, że to bezprawne użycie siły przez państwo rosyjskie w stosunku do Zjednoczonego Królestwa” – odpowiada Pani Premier. Co to znaczy w praktyce?

Wielka Brytania może powołać się na art 51 Karty Narodów Zjednoczonych, który potencjalnie stwarza podstawę prawną do ofensywy przeciwko Rosji – tłumaczy dzisiejszy The Times. Faktycznie w trakcie trwania wysłuchania przed parlamentem May zagroziła wykorzystania ONZ i NATO do wywarcia presji na Kremlu. Brytyjska premier podkreśliła też, że rząd jest gotowy do podjęcia „o wiele bardziej rozbudowanych środków” przeciwko Rosji aniżeli po morderstwie Aleksandra Litwinienki w 2006 roku.

Stanowisko brytyjskie popiera amerykański Departament Stanu. Rex Tillerson, sekretarz stanu, powiedział, że atak „wyraźnie pochodził z Rosji” i „z pewnością wywoła odpowiednią reakcję”.  Dodał przy tym, że rząd USA niema wiedzy czy atak był autoryzowany przez Kreml,  ale podkreślił, że toksyna dostępna jest „dla bardzo ograniczonej liczby państw”.

Według nieoficjalnych informacji trwają również intensywne rozmowy ze stroną francuską, która ma w pełni poprzeć działania w Londynie i przyłączyć się do ewentualnych sankcji.

Premier May powiedziała także, że powróci kwestia tzw. poprawki Magnickiego, ułatwiająca konfiskowanie majątku podmiotów łamiących prawa człowieka. Brytyjska minister kultury dodał, że proklemlowska Russia TV (RT) może stracić licencję na nadawanie programu na terytorium Wielkiej Brytanii.

Jednak kluczowym elementem może być co innego. Brytyjskie władze, w ścisłej  współpracy ze służbami GCHQ mogą się zdecydować na przeprowadzenie rozbudowanej cyber operacji przeciwko Rosji o bardzo ofensywnym charakterze, która obejmie swym działaniem sieci komputerowe Kremla lub stron internetowych stworzonych do produkcji fake newsów, z fabryk trolli sponsorowanych przez państwo.

Mówi się także o możliwości zastosowania dotkliwych sankcji ekonomicznych, które polegać mogą w wersji maksymalnej na:

  • Zamrażaniu majątków rosyjskich oligarchów w Wielkiej Brytanii (i innych państwach zachodnich),
  • Zablokowaniu operacji finansowych SWIFT (zapowiadano taką możliwość po ataku na Ukrainę, ale finalnie nie skorzystano z niej).
  • Bojkocie udziału w piłkarskich mistrzostwach świata (bolesny cios propagandowy) + ujawnieniu informacji o korupcji przy wyborze gospodarza (bezpośrednie uderzenie w Sieczina)
  • Rozmieszczeniu brytyjskich sił wojskowych w państwach byłego bloku wschodniego (Bałtowie, być może Polska).
  • Standardem w takich sytuacjach jest rzecz jasna wydalenie dyplomatów oraz ograniczenie relacji dyplomatycznych do minimum.

W przypadku braku rosyjskiej odpowiedzi rosyjskiej na żądania May, co możemy zakładać z dużą dozą prawdopodobieństwa, rząd zatwierdzi pakiet proponowanych działań odwetowych i jeszcze w tym tygodniu zatwierdzi go parlament.

Dodajmy, że wszystko to dzieje się dosłownie w przeddzień wyborów prezydenckich w Rosji, które będą w najbliższą niedzielę 18 marca.

FOT. MOD UK/CROWN COPYRIGHT.

Podobne artykuły

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: