ZTE na celowniku Kongresu USA

 

Amerykańscy kongresmeni odrzucili we wtorek plan prezydenta Donalda Trumpa dotyczący złagodzenia restrykcji nałożonych na chińską firmę telekomunikacyjną ZTE Corp, wskazując na zagrożenia bezpieczeństwa związane z tym podmiotem.

Trump bronił swojego stanowiska, wskazując na trwające negocjacje USA z Chinami, dotyczące planów zawarcia szerszego porozumienia handlowego. Wskazywał też na to, że sankcje te oznaczają dla USA utratę miejsc pracy. Gazeta The Wall Street Journal zapowiadała, że Pekin ma się wycofać z gróźb nałożenia ceł na amerykańskie towary rolne w zamian za uchylenie sankcji nałożonych na ZTE.

Departament Handlu USA ustalił w kwietniu br., że ZTE naruszyła uzgodnienia z 2017 roku, w związku z nieprzestrzeganiem sankcji nałożonych na Iran i Koreę Północną. Wydał w związku z tym zakaz amerykańskim firmom eksportowania swoich towarów do ZTE na okres siedmiu lat. Szacuje się, że amerykańskie firmy dostarczają 25-30% komponentów wykorzystywanego w sprzęcie ZTE – m. in. w smartfonach i elementach sieci telekomunikacyjnych.

W kontekście ZTE pojawiły się również pogłoski o cyberszpiegostwie, które zmroziły kongresmenów. Część z nich wystosowała publiczną odezwę, oskarżającą Trumpa o sprzyjanie interesom Chin i o brak należytej troski o bezpieczeństwo państwa. Sprawa ZTE towarzyszy kolejnej kontrowersyjnej decyzji Białego Domu dotyczącej bezpieczeństwa – administracja Trumpa właśnie wycofała się z przyjętych za prezydentury Obamy działań w zakresie koordynowania polityki w cyberprzestrzeni. Koordynacja ta miała harmonizować politykę bezpieczeństwa cybernetycznego USA i inicjatywy w obszarze tzw. wojny cyfrowej. W mediach pojawiły się pogłoski o tym, że za tą decyzją stał nowy doradca prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa – John Bolton.

Źródło: Reuters, Politico

Fot. Pixebay

Podobne artykuły

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: