Chiny: 100 tys. osób zaangażowanych w operacje szpiegowskie

 

Szpiegostwo gospodarcze Chin w USA jest uważane za zjawisko powszechne. W 2008 roku Chińczycy założyli na wielu dużych uniwersytetach tzw. Szkoły Wywiadu Państwowego. Każda z nich jest swojego rodzaju komórką szpiegowską, gdzie co roku szkoli się kilkaset starannie wyselekcjonowanych osób. To, co jest niezwykłe w chińskim przemyśle szpiegowskim, to skala działania i wsparcie ze strony biurokracji Pekinu, gdzie prawie 100 tysięcy ludzi pomaga w realizacji operacji szpiegowskich.

Dodatkowo, ponad 100 tysięcy chińskich studentów co roku rozpoczyna studia na uniwersytetach za granicą. Jeszcze większa liczba obywateli Chin podróżuje za granicę w celach turystycznych lub biznesowych. Większość z nich nie wykonywało zadań szpiegowskich, natomiast zawsze są oni proszeni o podzielenie się z władzami wszelkimi informacjami, jakie udało im się pozyskać w czasie wyjazdu. Podobnie jak Rosjanie, Chińczycy wykorzystują też tradycyjny arsenał metod szpiegowskich, wykorzystując np. osoby legitymujące się immunitetem dyplomatycznym do rekrutacji szpiegów, przekupstwa i innych przedsięwzięć mających na celu uzyskanie dostępu do interesujących ich informacji. W tym kontekście interesująca jest chińska inicjatywa biznesowa typu venture capital, znana też jako Projekt 863, oznaczająca oferowanie pieniędzy chińskim przedsiębiorcom, którzy wykorzystają skradzioną technologię do stworzenia konkretnego produktu, bez zadawania pytań o źródła jego pochodzenia.

W kwietniu 2018 r. w USA oskarżono dwóch Chińczyków Szan Szi i Gang Liu o szpiegostwo gospodarcze. Jeden z nich posiada amerykańskie obywatelstwo zaś drugi – kartę stałego pobytu. Współpracowali oni z ujawnionymi wcześniej czterema innymi osobami, które w lipcu 2017 r. zostały oskarżone o kradzież informacji stanowiących tajemnicę handlową. Proceder nielegalnego pozyskiwania danych niezbędnych do wytworzenia i masowej produkcji pianki syntaktycznej trwał od 2014 r. Jest to substancja zapewniająca pływalność obiektów w głębokiej wodzie, wykorzystywana do eksploracji ropy naftowej na morzu oraz dla celów wojskowych. Podejrzani otrzymywali wsparcie techniczne i finansowe od CBMF, państwowej chińskiej firmy utworzonej do rozwijania i wdrażania nowych technologii morskich m.in. kilka milionów dolarów na założenie spółki-córki w Teksasie. Zatrudniono tam specjalistów, odpowiedzialnych za przygotowanie zaplecza technologicznego. Chińczycy w celu nielegalnego pozyskiwania informacji pozwalających na wybudowanie fabryki produkującej piankę, wykorzystali łapówki i inne sposoby zachęty finansowej. Najważniejszym klientem spółki została chińska stocznia, budująca okręty wojenne i produkująca sprzęt marynarki wojennej. CBMF zaczął oferować piankę syntaktyczną również zagranicznym klientom.

Źródło: strategypage.com

Fot. Pixebay

Podobne artykuły

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: