Kanadyjskie służby: Nowa Zelandia – chiński wytrych na Pacyfiku

 

Kanadyjska Służba Bezpieczeństwa (CSIS) opublikowała na swojej stronie internetowej raport, który jest efektem dyskusji prowadzonych ze środowiskiem akademickim na temat globalnej strategii funkcjonowania Chin.

Raport wskazuje kierunki, jakie w ostatnim czasie obrała Komunistyczna Partia Chin w celu promowania swoich interesów, a także wynikające z nich skutki dla bezpieczeństwa. Interesującym przykładem poruszonym w dokumencie jest sytuacja, w jakiej znalazła się Nowa Zelandia, z którą Chiny łączą bliskie relacje gospodarcze. Relacje te przekładają się również na polityczne i społeczne sfery, w których przedstawiciele komunistycznych Chin zaskakująco sprawnie opanowują kolejne przyczółki aby prowadzić działania służące wyłącznie swoim interesom. Mały kraj, jakim jest Nowa Zelandia, ma poważne trudności w obronie własnej niezależności wobec dominacji tak wielkiego partnera. Polski czytelnik powinien ten raport analizować przez pryzmat uwagi, jaką został opatrzony: „Nowa Zelandia wykazuje w stosunkach z Chinami słabość podobną do tej, jaka cechuje relacje innych państw z Rosją”. Wszelkie analogie w tym kontekście portal Osłuzbach ocenia, jako uprawnione i posiadające istotny walor edukacyjny.

Zainteresowanie Chin Nową Zelandią wynika z kilku powodów.

Po pierwsze. 

Wysoka akceptacja dla obecności gospodarczej Chin w Nowej Zelandii oznacza również poparcie Chin na forach międzynarodowych. Trzeba pamiętać, że nowozelandzki rząd odpowiada nie tylko za obronę i politykę zagraniczną tego kraju, lecz również trzech terytoriów na Południowym Pacyfiku: Wysp Cooka, Niue i Tokelau – a to może oznaczać, aż cztery głosy dla Chin. Nic dziwnego, że od 2011 roku, kiedy przegłosowano regulacje prawne mające zachęcić do inwestowania w Nowej Zelandii zagranicznych funduszy, do kraju tego przylgnęła łatka centrum prania brudnych pieniędzy.  To samo dotyczy wysp Cooka, Niue i Tokelau.

Po drugie.

Nowa Zelandia ma roszczenia w Antarktyce i jest jednym z państw położonych najbliżej niej. Chiny mają zaś długoterminowe plany dotyczące Antarktyki.

Po trzecie.

Nowa Zelandia posiada tanie grunty orne oraz niewielką populację, zaś Chinom zależy na zapewnieniu sobie dostępu do gruntów ornych za granicą oraz podwyższeniu poziomu swojego bezpieczeństwa żywnościowego.

Po czwarte.

Nowa Zelandia dostarcza 24 %  dostaw mleka do Chin z zagranicy, zaś Chiny są największym zagranicznym inwestorem w tym kraju.

Po piąte.

Nowa Zelandia może mieć duże znaczenie w obszarze Near-Space, ważnego sektora badań wojskowych.

Po szóste. 

Nowa Zelandia posiada nieodkryte złoża gazu i ropy naftowej, zaś Chiny rozszerzają obszar swojej eksploracji złóż naturalnych.

Po siódme.

Nowa Zelandia ma wiedzę i doświadczenie w negocjacjach multilateralnych, sprawach dotyczących regionu Pacyfiku, Antarktyki,  a także ogrodnictwa, które dla Chin mają znaczenie.

Po ósme.

Nowa Zelandia jest członkiem umowy wywiadowczej tzw. Five Eyes, obejmującej także Wielką Brytanię, USA i Kanadę, oraz umowy o nazwie Five Power Defence Arrangement, będącej nieoficjalnym zrzeszeniem wojskowym. Jest państwem-partnerem NATO. Wyłączenie Nowej Zelandii z tych forów byłoby strategicznym sukcesem Chińczyków.

Wpływ polityczny Chin na stan demokracji w Nowej Zelandii jest naprawdę istotny. Obejmuje ograniczenie wolności słowa, wyznania i zrzeszania się osób pochodzenia chińskiego, wyciszanie dyskusji  i krytyki dotyczącej sposobu funkcjonowania komunistycznych Chin w sferze publicznej oraz ich korupcjogennego wpływu na polityczny system w wyniku zacierania granic między osobistymi, politycznymi i ekonomicznymi interesami. Małe państwa, jak Nowa Zelandia są podatne na ingerencję państw obcych w ich sprawy wewnętrzne. Nawet media w takich krajach mają ograniczone możliwości i brakuje wśród nich konkurencji. Szkolnictwo wyższe jest niewielkie i mimo regulacji gwarantujących wolność akademicką pracowników naukowych łatwo można ich zastraszyć lub zachęcić do współpracy. Działania takie możliwe są jednak wyłącznie wtedy, gdy opinia publiczna kraju, w którym to się dzieje popiera to, lub przynajmniej toleruje. Komunistyczne Chiny nie musiały wywierać szczególnie silnej presji, by  Nowa Zelandia zaakceptowała jej wpływy. Kolejne nowozelandzkie rządy wspierały inicjatywy gospodarcze Chin w tym kraju, a nawet zachęcały Chińczyków do aktywności w regionie Pacyfiku Południowego i Antarktyki. W maju 2017 roku Nowa Zelandia wyraziła zgodę na  promowanie inicjatywy Pasa i Szlaku w Oceanii.  Była pierwszym z państw Zachodu, który podpisał z Chinami umowę dotyczącą jej realizacji. Temat systematycznie rosnących wpływów Chin w Nowej Zelandii, inaczej niż w Australii, nigdy nie był publicznie podnoszony.

Chiny są drugim z kolei największym partnerem handlowym dla Nowej Zelandii. Kraj ten podpisał z Chinami porozumienie dotyczące współpracy partnerskiej (w 2003 roku) i umowę dotyczącą partnerstwa strategicznego w 2014 roku. Dzisiaj Nowa Zelandia rozwija z Chinami relacje daleko wykraczające poza stosunki handlowe: w obszarze finansów, telekomunikacji, leśnictwa, bezpieczeństwa żywności, edukacji, nauki i techniki, turystyki, zmian klimatycznych i kooperacji w regionie Antarktyki, a nawet współpracy wojskowej.

Niektóre operacje wpływu prowadzone przez Chiny stanowią dla bezpieczeństwa Nowej Zelandii bezpośrednie zagrożenie. Inne mogą mieć długoterminowy niszczący efekt. Są one ukierunkowane na: pozyskanie nowozelandzkiego biznesu, elity politycznej i intelektualnej do wspierania interesów Chin w Nowej Zelandii oraz na arenie międzynarodowej. Stosowane w tym celu metody, to oferowanie możliwości inwestycji i rozwoju biznesu w Chinach, polityczna otwartość i gościnność, stypendia, współpraca partyjna i  wspólne projekty,  darowizny na projekty polityczne wpłacane przez osoby pochodzenia chińskiego mające silne związki z chińska partią komunistyczną, działania mające na celu uzyskanie wpływu na; preferencje wyborcze Nowozelandczyków pochodzenia chińskiego oraz na chińsko-języczne media w tym kraju, wykorzystanie fuzji, przejęć i partnerstwa w nowozelandzkich firmach, na uczelniach i w centrach badawczych do uzyskiwania statusu podmiotu lokalnego. Umożliwia to w konsekwencji wywieranie wpływu na działania poszczególnych osób oraz na uzyskanie dostępu do technologii wojskowych, tajemnic handlowych i innych informacji strategicznych.

Polityczne wpływy Chin są częścią ich globalnej polityki zagranicznej. Dlatego, dla własnego bezpieczeństwa Nowa Zelandia – jak inne małe państwa, musi współdziałać z partnerami kierującymi się podobnym systemem wartości i zapomnieć o tym, że znajdzie opiekę i bezpieczne schronienie pod skrzydłami jednego z supermocarstw. Przyjaciele i sojusznicy Nowej Zelandii mogą jej pomóc poprzez budowanie związków gospodarczych. W ten sposób zminimalizują konieczność czynienia politycznych ustępstw na rzecz komunistycznych Chin w zamian za korzyści ekonomiczne, co w ostatnim czasie dało się zauważyć w przypadku rządzących Nowa Zelandią. Dla niewielkiego państwa, jakim jest Nowa Zelandia, która była niegdyś kolonią wielkiego mocarstwa, później zaś przez ponad sześćdziesiąt lat pozostawała w cieniu innego, obrona przed obcym wpływem jest niełatwym zadaniem. Wymaga konsensusu aktualnie rządzącej ekipy rządowej i wsparcia ze strony opinii publicznej. Jeśli Nowa Zelandia znajdzie bardziej efektywny sposób zarządzania gospodarczymi i politycznymi relacjami z komunistycznymi Chinami niż aktualną faustowską formułę, zostanie dla innych państw Zachodu wzorem do naśladowania.

Źródło: na podstawie raportu CSIS

Fot. Pixebay

Podobne artykuły

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: