Brytyjskie służby: Brexit za rosyjskie pieniądze

Narodowa Agencja ds. Przestępczości (NCA) bada nowe wątki związane z finansowaniem kampanii poprzedzającej Brexit. Tropy prowadzą do Rosji. 

 

Szczególną uwagę śledczych przykuwa kontrowersyjny biznesmen Arron Banks, największy darczyńca kampanii Leave UE.

Brytyjskie służby weszły w posiadanie korespondencji, także mailowej, z której wynika, że Arron Banks , utrzymywał intensywne relacje z ambasadorem Federacji Rosyjskiej w Wielkiej Brytanii. Relacje te, zdaniem śledczych, określić można mianem niestandardowych. Z uzyskanych informacji wynika także, że Banks otrzymywał, za pośrednictwem rosyjskiego ambasadora, zaproszenia do udziału w co najmniej trzech przedsięwzięciach biznesowych. Wszystko to działo się w czasie trwania kampanii ws. referendum dotyczącego pozostania lub wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Dlaczego służby łączą te fakty? Bo Banks przeznaczył na kampanię dotację w wysokości aż 8 mln Funtów.

Czego dotyczyły owe propozycje biznesowe? Przede wszystkim rynku złota i diamentów.

Ambasador Rosji najpierw proponował nawiązanie współpracy biznesowej w handlu złotem z pięcioma państwowymi kopalniami zlokalizowanymi na terytorium FR.

Kolejna propozycja dotyczyła zaangażowania kapitałowego w działającą kopalnię złota w Gwinei, małym zachodnioafrykańskim państwie. Co ciekawe, pośrednikiem w tym przedsięwzięciu miał być Dominic Dreyfus, jeden z zarządzających cypryjskim bankiem FBME, którego aktywa zostały zamrożone w konsekwencji podejrzeń o pranie brudnych pieniędzy, głównie pochodzenia rosyjskiego.

Ostatnia propozycja wydaje się jednak najciekawsza. Chodziło bowiem o udział w częściowej prywatyzacji Ałrosy, światowego potentata na rynku diamentów. Spółka jest następcą państwowego przedsiębiorstwa Yakutalmaz i spółki Almazyuvelirexport. Rząd rosyjski wraz z republiką Jakucji, kontrolują większość udziałów. Banks miał mieć możliwość dokonania zakupu akcji, na preferencyjnych warunkach, w procesie prywatyzacji. Z propozycji takiej skorzystał Jim Mellon – partner biznesowy Banksa. Jego fundusz Charlemagne Capital, wraz z dwoma innymi podmiotami nabył 10% akcji przedsiębiorstwa. Takie sytuacje nie są możliwe bez zgody rosyjskiego FSB.

Zastanawiająca jest także szczególna troska z jaką rosyjski ambasador starał się dbać o interesy duetu Banks – Mellon i to w czasie kiedy Arron Banks był nie tylko głównym sponsorem Nigela Farage, ale także sam odwiedził Donalda Trumpa (listopad 2016). Już trzy dni po wizycie w USA, podczas obiadu z rosyjskim ambasadorem w Londynie, miał mu przekazać numery telefonów do osób z najbliższego otoczenia Trumpa.

Wątki te są obecnie przedmiotem śledztwa prowadzonego przez brytyjskie NCA i kontrwywiad MI5 we współpracy z FBI.

Kluczowe pytanie brzmi skąd tak dobre relacje Arrona Banksa z rosyjskim poselstwem? Odpowiedź jest tyleż banalna co zaskakująca. Otóż Banks po rozwodzie poślubił młodą Rosjankę.

Jekaterina Paderina przybyła do Wielkiej Brytanii z dalekiego Jekaterynburga we wschodniej Rosji, na podstawie wizy studenckiej pod koniec 1990 roku. W listopadzie 1998 roku Paderina poznała i szybko poślubiła Erica Butlera, emerytowanego marynarza, drobnego kupca, właściciela restauracji w Portsmouth, starszego od niej dwukrotnie. Związek nie przetrwał jednak zbyt długo i po trzech miesiącach małżonkowie rozstali się. Wzbudziło to podejrzenia brytyjskich urzędników imigracyjnych, którzy zaczęli bliżej przyglądać się sprawie pobytu Rosjanki na Wyspach. Szybko okazało się, że grozi jej deportacja.

Nieoczekiwanie z pomocą Jekaterinie przychodzi poseł z Portsmouth – Interwencja okazała się skuteczna bo Paderina uzyskała pozwolenie na pobyt stały w Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, były małżonek zeznał, że kiedy jeszcze Jekatarina była jego żoną, zastał ją w oranżerii w objęciach rzeczonego posła… Sprawę jednak wyciszono.

Ale to nie koniec historii. Okazuje się, że poseł  Mike Hancock wykazywał szczególną słabość do kobiet ze wschodu. Otóż kontrwywiad brytyjski zwrócił uwagę na jego parlamentarną asystentkę, również rosyjskiego pochodzenia. Asystentkę, z którą utrzymywał bardzo bliskie relacje osobiste. Dodajmy, że poseł był między innymi członkiem komisji obrony w brytyjskiej Izbie Gmin a także szefem parlamentarnej grupy Brytyjsko – Rosyjskiej, której sekretarzem była jego asystentka. Miała więc dostęp do wszystkich materiałów, znała także poglądy poszczególnych polityków na sprawy rosyjskie. Utrzymywała przy tym relacje z pracownikami ambasady FR, których brytyjski kontrwywiad podejrzewał o pracę dla rosyjskiego wywiadu. Dlatego, mimo braku materialnych dowodów, podjęto decyzję o zatrzymaniu a następnie deportacji.

Katia Zatuliveter, bo o niej mowa, została w grudniu 2010 roku zatrzymana na jednym z londyńskich lotnisk przez brytyjskie służby graniczne. Wróciła do Rosji, dziś żyje i pracuje w Moskwie. Śledztwo wykazało, że oprócz romansu z brytyjskim posłem utrzymywała także intymne relacje ze starszym urzędnikiem centrali NATO oraz holenderskim dyplomatą.

Ostatnia ciekawostka – zgodę na zatrzymanie Katii Zatuliveter podpisała ówczesna minister spraw wewnętrznych a dziś Premier Theresa May.

Wracając jednak do głównego wątku naszej historii, Jekaterina Paderina została na Wyspach, poznała Arrona Banksa i w listopadzie 2001 roku wyszła za niego za mąż. Para mieszka
w Bristolu z trójką dzieci.

Pytania na jakie dziś starają się odpowiedzieć brytyjscy śledczy dotyczą przede wszystkim omawianego wyżej okresu.

  • Czy to dzięki swojej żonie Arron Banks nawiązał bliskie relacje z rosyjskimi dyplomatami?
  • Czy Katia Paderina, zwracając się o pomoc do posła, wiedziała że spotka tam rodaczkę, też Katię?
  • Czy obydwie Panie znały się wcześniej lub miały wspólnych znajomych?
  • Czy Rosjanie w latach 90’ oraz na początku 2000 przeprowadzili w Wielkiej Brytanii szerszą akcję polegającą na ulokowaniu młodych kobiet współpracujących lub wprost pracujących dla wywiadu SWR?

Bierzmy pod uwagę, że historia obydwu Pań, zupełnie inaczej brzmi dzisiaj, kiedy jesteśmy bogatsi o wiedzę wynikającą ze śledztwa dotyczącego finansowania kampanii na rzecz Brexit.

Na koniec warto zwrócić uwagę na kontekst wydarzeń z grudnia 2010r. Decyzja o zatrzymaniu Katii Zatuliveter wynikała w dużej mierze z klimatu po aferze z wydaleniem 10 rosyjskich szpiegów z USA, na czele z Anną Chapman. Uderzające jest podobieństwo tych trzech, odrębnych przecież spraw. Schemat działalności operacyjnej i obrane cele a także obszary aktywności. Dlatego jak sądzę, specyficzny klimat po sprawie A. Chapman udzielił się również brytyjskim służbom, które dokonały przeglądu sytuacji na własnym podwórku. Czy jednak ów przegląd był w 100 procentach skuteczny? Czytając akta sprawy Arrona Banksa wydaje się, że nie.

Konsekwencje natomiast wykwitły w jakiejś mierze (bo nie jest to koniec tej historii) dopiero teraz, po ośmiu latach, jak to często w sprawach szpiegowskich bywa. A najciekawsze mam wrażenie, dopiero przed nami.

Fot. Pixebay

Podobne artykuły

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: