Putin paraliżuje pracę austriackiego kontrwywiadu. „Wpływy w Partii Wolności”


Rankiem, 28 lutego br., policja przeprowadziła akcję w siedzibie austriackiej służby bezpieczeństwa BVT, a następnie wyniosła część znajdujących się tam tajnych materiałów w plastikowych torbach i otwartych skrzyniach. Sprawa ma swój ciąg dalszy.

Nacisk polityczny na służbę

Do najwyższych rangą przedstawicieli BVT zaczęli dobijać się w tym tygodniu policjanci grożąc wyłamaniem drzwi.  Tą niebywałą decyzję podjęli nowi szefowie tej służby: członkowie skrajnie prawicowej Partii Wolności. Powód? Działalność na rzecz obrony północnokoreańskiego reżimu totalitarnego…

Powiązana z putinowską Jedną Rosją austriacka Partia Wolności rozprawia się z BVT – kluczową służbą specjalną w Austrii monitorującą działania rosyjskiego wywiadu. Click To Tweet

Krytycy dostrzegli absurdalność tych oskarżeń i polityczny atak na niezależną dotąd instytucję, która mogła zagrozić partii rządzącej. Pięć miesięcy później komentatorzy ze służb określają stan, w jakim austriacki kontrwywiad się znajduje, jako paraliż. Zachodnie służby partnerskie zamroziły kontakty z Austriakami, w trosce o bezpieczeństwo własnych aktywów operacyjnych. W Grecji, we Włoszech, w Polsce, na Węgrzech i w Austrii wybory wygrywają antyestablishmentowe partie ultraprawicowe lub ultralewicowe. Wiele z nich ma bliskie związki z Rosją, a niektóre z ugrupowaniami ekstremistycznymi kojarzonymi z użyciem przemocy. Miejsce wśród rządzących zapewnia im kontrolę nad wpływowymi instytucjami państwowymi, które powinny być apolityczne, jak sądy, wojsko i służby specjalne. Przykład Austrii pokazuje jednak, że instytucje te są podatne na wpływ polityczny. W pracy służb specjalnych, gdzie zaufanie oznacza absolutnie wszystko, współpraca z partnerem sterowanym politycznie oznacza ryzyko.

Związki z Rosją

Partia Wolności doszła w Austrii do władzy pod koniec ubiegłego roku jako koalicjant w centroprawicowym rządzie. Partię tę założyli w latach 50-tych ubiegłego wieku eks-oficerowie SS. Jej działacze prowadzili  w ostatnich latach retorykę antyimigrancką i antymuzułmańską co wzmocniło ich popularność. Partia ta ma oficjalnie podpisaną umowę o współpracy z partią Władimira Putina, Jedna Rosja.

Austria należała do nielicznego grona państw, które po aferze związanej z próbą otrucia Skripala nie wydaliła rosyjskich dyplomatów ze swojego terytorium. Przeciwnie – przedstawiciele Austrii otwarcie krytykowali sankcje UE przeciwko Rosji. W sobotę Putin był gościem na weselu minister spraw zagranicznych Austrii, związanej z Partą Wolności Karin Kneissl.

Partia Wolności powiązana z Jedną Rosją po raz pierwszy w historii otrzymała kontrolę nad MSW, której podlega służba specjalna BVT. Click To Tweet

Partia Wolności była już w rządzie, na początku lat 2000-nych.  Po raz pierwszy jednak w historii otrzymała kontrolę nad MSW, której podlega BVT.  Służba ta w ostatnich latach wyczuwała już wpływy Rosji, a nawet próby wywarcia wpływu na wyniki wyborów. Monitorowano też działania islamskich ekstremistów a także ultraprawicowych ugrupowań, w tym przestępstwa  popełniane z nienawiści: wymierzone w muzułmanów oraz antysemickie. Istotnym elementem tej pracy jest współpraca transgraniczna, prowadzona w szczególności z europejskimi sojusznikami. Informacje dotyczące takiej współpracy miały – między innymi, znaleźć się wśród dokumentów skonfiskowanych przez policę w lutym. Były kanclerz Austrii Christian Kern, twierdzi, że działania aktualnego MSW były sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich, którzy chcieliby zająć się rozpracowaniem ekstremistów w Austrii. W przyszłym miesiącu ma rozpocząć się parlamentarne postępowanie wyjaśniające dotyczące akcji policyjnej w BVT.

Osłabienie BVT, zdaniem ekspertów, może spowodować utratę możliwości zapewnienia bezpieczeństwa Austrii w kontekście potencjalnego ataku lub ataków ekstremistycznych. Na razie rządzący wydają się nie brać pod uwagę takiego scenariusza.

Osłabienie BVT, zdaniem ekspertów, może spowodować utratę możliwości zapewnienia bezpieczeństwa Austrii w kontekście potencjalnego ataku lub ataków ekstremistycznych. Click To Tweet

Roman Haider, były przedstawiciel kierownictwa Partii Wolności wskazał, co – jego zdaniem, stanowi rzeczywiste zagrożenie dla Austrii – „to możliwość, iż z powodu wpływów muzułmańskich ze stołówek szkolnych zniknie wieprzowina”. „To nasza społeczność. To nasza kultura” – stwierdził dodając, że „w naszych szkołach powinno się podawać wieprzowinę”.

Źródło: The Washington Post

Fot. Pixabay

Podobne artykuły

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: