BIAŁEK: WSPÓŁPRACA K. KUJDY Z SB ZASKOCZENIEM DLA PIS?

Trudno jest uwierzyć, że fakt współpracy pana Kazimierza Kujdy z SB był zaskoczeniem dla środowiska PiS – pisze w komentarzu dla portalu Osluzbach.pl płk Paweł Białek.

Na kanwie publicznej dyskusji o lustracji pana Kazimierza Kujdy w związku z jego ewentualną współpracą ze Służbą Bezpieczeństwa PRL, warto zwrócić uwagę na formalno-prawny aspekt tej sytuacji. W pierwszej kolejności należy ustalić jaka była pozycja formalna pana Kazimierza Kujdy, jako Prezesa Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Funkcję Prezesa NFOŚiGW Kazimierz Kujda pełnił w latach 2000-2002, 2006-2007 i 2015-2019. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest państwową osobą prawną w rozumieniu art. 9 pkt 14 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych. Podstawy funkcjonowania działalności NFOŚiGW są określone w ustawie z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska. Wobec powyższego, pan Kazimierz Kujda był funkcjonariuszem publicznym oraz osobą pełniącą funkcje publiczne w rozumieniu przepisów kodeksu karnego. Natomiast osobami pełniącymi funkcje publiczne i podlegające lustracji w rozumieniu ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, są osoby wymienione w art. 4 tej ustawy. Interpretacja tych przepisów może być skomplikowana, jednak wydaje się, że wśród nich nie znajduje się Prezes NFOŚiGW. Potwierdził to rzecznik IPN, w odpowiedzi na zapytanie mediów, który stwierdził, że Prezes NFOŚiGW nie podlega obowiązkowi złożenia oświadczenia lustracyjnego. Warto jednak zwrócić uwagę, że w pierwotnym brzmieniu tej ustawy, uchwalonej w okresie pierwszego rządu PiS, Prezes NFOŚ był wymieniony w katalogu osób znajdujących się w tzw. państwowym zasobie kadrowym, który podlegał lustracji z wyłączeniem niektórych osób. Dziwnym zbiegiem okoliczności wyłączenie to dotyczyło m.in. Prezesa NFOŚiGW.

Trudno jest uwierzyć, że fakt współpracy pana Kazimierza Kujdy z SB był zaskoczeniem dla środowiska PiS.

Płk Paweł Białek

Z drugiej strony Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest jednostką organizacyjną, w której przetwarza się informacje niejawne, a stojący na jej czele Prezes Zarządu jest jej kierownikiem i powinien był poddać się poszerzonemu postępowaniu sprawdzającemu, które prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W części IV ankiety bezpieczeństwa osobowego, którą osoba sprawdzana musi wypełnić, ustawodawca zamieścił pytanie dotyczące pracy lub współpracy osoby sprawdzanej z organami bezpieczeństwa PRL. Prawdziwość odpowiedzi udzielonej przez osobę sprawdzaną ABW powinna zweryfikować. Udzielenie odpowiedzi potwierdzającej fakt współpracy nie wyklucza uzyskania poświadczenia bezpieczeństwa osobowego. Poświadczenia nie może uzyskać osoba, która fakt współpracy z organami bezpieczeństwa PRL starałaby się zataić.

W żadnym przypadku takiej weryfikacji nie mógł ograniczać fakt, że dokumenty dotyczące Kazimierza Kujdy znajdowały się w tzw. zbiorze zastrzeżonym IPN, który funkcjonował do połowy 2016r. Do zbioru tego mieli pełny dostęp prokuratorzy IPN, w ramach prowadzonych śledztw dotyczących zbrodni bądź postępowań lustracyjnych oraz Służby Specjalne, w tym ABW m.in. w ramach prowadzonych postępowań sprawdzających. Wobec powyższego jeśli pan Kazimierz Kujda otrzymał poświadczenie bezpieczeństwa osobowego, na co wskazuje fakt pełnienia przez niego funkcji Prezesa NFOŚiGW, to w ankiecie musiał przyznać się do współpracy z SB. W innej sytuacji ABW nie mogła by wydać takiego poświadczenia. W kontekście faktu, że materiały dotyczące Pana Kazimierza Kujdy znajdowały się w tzw. zbiorze zastrzeżonym, pewnym zaskoczeniem jest informacja medialna, ze posiadał on kserokopie tych materiałów. W korespondencji z dziennikarzami pan Kazimierz Kujda napisał cyt.: ”że jest w posiadaniu dokumentacji skopiowanej z zasobów archiwalnych IPN, którą otrzymał kilka lat temu, po złożeniu stosownego wniosku o udostępnienie”.

W świetle powyższych rozważań, kierując się doświadczeniem życiowym, trudno jest uwierzyć, że fakt współpracy pana Kazimierza Kujdy z SB był zaskoczeniem dla środowiska PiS.

Niezależnie od powyższego, osoby które w okresie PRL potrafiły „wyplątać się” ze współpracy z SB, nie zasługują na potępienie, szczególnie ze strony osób, które nigdy w życiu nie musiały stanąć w obliczu werbunku SB. Odrębną kwestia jest natomiast fakt ukrywania obecnie przez te osoby okoliczności takiej współpracy.

Paweł Białek: Oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w randze pułkownika, w latach 2007-2012 zastępca szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Od 1991 roku pełnił służbę w Urzędzie Ochrony Państwa, a następnie w ABW. 4 grudnia 2007 roku został mianowany na stanowisko zastępcy szefa ABW. Po odejściu z ABW na początku kwietnia 2012 został wysokim urzędnikiem w Ministerstwie Skarbu i zasiada w radach nadzorczych spółek skarbu państwa: KGHM-ie i Orlenie. W latach 2013-2016 był dyrektorem Biura Inwestycji w PERN SA, odpowiedzialnym min. za budowę Terminalu Naftowego w Gdańsku.

Podobne artykuły

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: