MOL ZAREAGUJE NA WEJŚCIE ORLENU NA SŁOWACJĘ. “W WYŚCIGU PO POLSKIE STACJE MOŻE BYĆ FAWORYTEM”

Wiktor Katona, trader w MOL, podkreśla, że węgierska spółka może być faworytem do przejęcia stacji paliw PKN Orlen, które koncern będzie musiał sprzedać w wyniku fuzji z Grupą Lotos.

Piotr Maciążek: Jak wyglądają plany dywersyfikacji dostaw ropy na Węgry?

Wiktor Katona: Ten proces trwa od 2013 roku. Wtedy zaczęliśmy odbierać dostawy drogą morską, przez Chorwację. Ich wolumen stale rośnie. Teraz sięga około 1,75 mln ton rocznie.

Dywersyfikacja to nasz cel. Chcemy rozszerzać nasze portfolio dostawców, wyjść poza obszar Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu, sięgnąć dalej.

Podczas rozmowy poprzedzającej wywiad wspomniał Pan, że import nierosyjskiej ropy ma wzrosnąć do 33%…

Tak. Obecnie udział ropy z państw innych niż Rosja w naszym imporcie wynosi 26%, do 33% ma dobić w roku 2020 lub 2021.

Kto będzie ją dostarczał?

Tu leży problem – tego nie ma w naszej strategii, ale rozbudowując portfolio musimy pamiętać, że nie każdy rodzaj ropy nadaje się do naszych rafinerii. Większość z nich została zbudowana z myślą o ropie z Rosji.

To tak, jak w Polsce.

Tak, tak samo jak w Płocku. Musimy mieszać różne rodzaje, żeby były odpowiednie dla naszych rafinerii. Obecnie dostajemy ropę głównie z rejonu Morza Śródziemnego, czasami także z Bliskiego Wschodu.

Z Kurdystanu?

Kurdystan był bardzo dobrym dostawcą przed referendum niepodległościowym. Po tym wydarzeniu dostawy spadły o połowę.

Mieli problemy z Turcją.

Nie tylko Turcją – głównie z rządem Iraku. I eksport poszybował w dół. Mamy nadzieję, że Kurdystan sobie poradzi i dostawy z tego kierunku znów wzrosną. Jednakże, zanim to nastąpi, szukamy innych szans, takich jak na przykład Libia. Ten kraj stabilnie się rozwija, wydaje się też być znacznie bardziej bezpieczny. Nie chcę niczego przewidywać, wszystko się może zdarzyć, ale Libia wygląda obiecująco. Współpracujemy też z Kaspijskim Konsorcjum Rurociągowym, które dostarcza głównie ropę z Kazachstanu. Jest dopasowana do naszych rafinerii.

Polski rząd chce połączyć Orlen i Lotos. Wygląda na to, że prawo antymonopolowe Unii Europejskiej uczyni to połączenie trudniejszym – być może Orlen będzie musiał sprzedać część swoich stacji. Czy MOL byłby zainteresowany przejęciem tej infrastruktury?

MOL kupuje ostatnio bardzo wiele stacji w Europie – mówię tu m.in. o punktach należących do Agip, które MOL wykupił w Czechach i na Węgrzech. To bardzo prawdopodobne, że węgierska spółka będzie szukała sposobności do przejęcia stacji po Orlenie. To istotna szansa. Gdzieniegdzie prawo unijne nie pozwoli polskiemu gigantowi na posiadanie tak wielu punktów tankowania. W wyścigu po te aktywa MOL może być faworytem.

Dziękuję za rozmowę.

Fot. Pixabay

Podobne artykuły

Piotr Maciążek

Piotr Maciążek

Analityk i dziennikarz specjalistyczny. Nominowany do najważniejszych nagród dziennikarskich jak Grandpress i Mediatory. Autor książki "Stawka większa niż gaz" wydanej przez wydawnictwo Arbitror. W początku dekady ekspert kilku think-tanków. Do końca lipca 2018 redaktor naczelny Energetyki24. Współautor prowokacji "Piotr Niewiechowicz" odsłaniającej nieszczelność strategicznych elementów machiny państwowej. 
Follow Me: