FBI ARESZTOWAŁO DORADCĘ TRUMPA. „WSPÓŁPRACOWAŁ Z WIKILEAKS”

Roger J. Stone Jr., długoletni nieformalny doradca prezydenta Trumpa, został oskarżony o kontakty z WikiLeaks, organizacją odpowiedzialną za publikowanie tysięcy skradzionych wiadomości e-mail Demokratów podczas kampanii w 2016 roku. Postawiono mu siedem zarzutów, w tym utrudnianie prowadzenia postępowania, składanie fałszywych zeznań i manipulowanie świadkami.

Agenci FBI aresztowali Stone’a w jego domu. Widziano także agentów, którzy zabierali dyski twarde i inne dowody z jego mieszkania w Harlemie. Akt oskarżenia jest pierwszym w ostatnich miesiącach przygotowany przez specjalnego prokuratora, Roberta S. Muellera, który bada ingerencję Rosji w wyborach w 2016 roku i ewentualną koordynację z organizatorami kampanii Trumpa.

Oskarżenie sugeruje, że wysocy funkcjonariusze działający na rzecz kampanii Trumpa wiedzieli o skradzionych wiadomościach e-mail, zanim zostały opublikowane i poprosili pana Stone’a, aby się o nich coś dowiedział. Adwokat pana Stone’a, Grant Smith, odrzucił zarzuty, nazywając je “śmiesznymi” i powiedział: “chodzi o drobny zarzut dotyczący okłamywania Kongresu o czymś, co najwyraźniej znaleziono później”.

Stone rozpoczął karierę jako doradca wyborczy Richarda M. Nixona. Na plecach miał tatuaż Nixona. Od dziesięcioleci poświęca się polityce pomagając wpływać na amerykańskie kampanie wyborcze i od dawna utrzymuje, że nie ma żadnego związku z próbami Rosji zakłócenia wyborów prezydenckich w 2016 roku.

Czasami wydawał się prowokować amerykańskie organy ścigania i publicznie nawoływał aby znalazły twarde dowody, które miałyby go powiązać z rosyjską ingerencją wyborczą.

Zgodnie z aktem oskarżenia, od czerwca do lipca 2016 roku, Stone opowiadał organizatorom kampanii Trumpa” o skradzionych wiadomościach e-mail pozostających w posiadaniu WikiLeaks, które mogłyby zaszkodzić pani Clinton. 22 lipca WikiLeaks opublikował pierwszą partię tych e-maili. Akt oskarżenia nie wyjaśnił, który urzędnik kampanii Trumpa polecił aby skontaktować się w tej sprawie ze Stone’em choć nie wykluczył, że zrobił to sam Trump. Sekretarz prasowy Białego Domu, Sarah Huckabee Sanders, starała się odciąć Trumpa od oskarżeń. “Zarzuty wobec pana Stone’a nie mają nic wspólnego z prezydentem”, powiedziała CNN. Zapytany, czy polecił swojemu pomocnikowi w kampanii, aby skontaktować się z panem Stone’em w sprawie e-maili WikiLeaks, powtórzyła, że zarzuty nie dotyczą prezydenta.

W czerwcu 2016 roku, na kilka dni przed publicznym oskarżeniem Rosji o kradzież e-maili, wysocy funkcjonariusze działający na rzecz kampanii Trumpa i syn Trumpa, Donald Trump Jr., spotkali się z prawnikiem powiązanym z Kremlem w sprawie informacji uderzających w Clinton. Niedozwolone jest, aby kampania polityczna akceptowała pomoc zagraniczną, ale Trump i jego syn twierdzą, że nie zrobili nic złego, ponieważ nie otrzymali żadnych szkodliwych materiałów na tym spotkaniu.

Stone powiedział publicznie, że był w kontakcie z WikiLeaks i zasugerował na Twitterze, że pojawią się dalsze szkodliwe informacje. Z aktu oskarżenia wynikał, że Stone skontaktował się z wysokimi urzędnikami państwowymi administracji Trumpa, aby zapytać o zainteresowanie publikacjami.

Zuchwałe zachowanie Stone’a spowodowało, że stał się on przedmiotem kontroli mediów. Śledczy przeprowadzili wywiady z byłymi doradcami Trumpa i kilkoma jego współpracownikami na temat zbierania funduszy przez pana Stone’a podczas kampanii i jego kontaktów z WikiLeaks. Trzej urzędnicy wyższego szczebla administracji Trumpa powiedzieli zespołowi Muellera, że Stone sprawiał wrażenie, że jest on zaufanym pośrednikiem w wymianie informacji od WikiLeaks.

Zgodnie z aktem oskarżenia, w październiku Stone wymienił e-maile ze Stephenem K. Bannonem, a następnie z szefem kampanii Trumpa. W jednej z konwersacji, Stone napisał, że pojawi się więcej publikacji WikiLeaks. Pan Bannon wydaje się być urzędnikiem opisanym w dokumencie sądowym jako “wysoko postawiony urzędnik Trump Campaign”, na podstawie wcześniejszych ujawnień dotyczących wymiany e-mail.

Dzień przed tym, jak pan Stone i pan Bannon wysłali e-maile na temat WikiLeaks, Donald Trump Jr. wymienił wiadomości na Twitterze z kontem WikiLeaks i zapytał: “Co kryje się za środowym wyciekiem?”

7 października WikiLeaks ujawniło ponad 6000 e-maili związanych z Johnem D. Podestą, przewodniczącym kampanii Clinton.

Publikacja ukazała się 30 minut po tym, jak The Washington Post ujawnił nagranie Trumpa przechwalającego się o napaścią na kobiety. W tym czasie pojawiły się pytania o to, czy publikacje WikiLeaks były próbą odciągnięcia uwagi opinii publicznej od nagrań Access Hollywood i skierowanie jej na sprawę Clinton.

Na łamach mediów społecznościowych i w licznych wywiadach przed wyborami w 2016 roku Stone opowiadał, że ma już zaawansowaną wiedzę o możliwości upublicznienia informacji, które mogą negatywnie wpłynąć na kampanię pani Clinton, a nawet zasugerowała, że osobiście rozmawiał z założyciel WikiLeaks, Julianem Assange.

Sam Stone powiedział publicznie, że był przygotowany na możliwość oskarżenia go, ale od dawna utrzymuje, że jest niewinny i często powtarzał twierdzenia Trumpa, że śledztwo Muellera jest politycznie umotywowanym polowaniem na czarownice.

Źródło: The New York Times

Fot. Pixabay

Podobne artykuły

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: