BROCHWICZ: SŁUŻBY IV RP CZERPIĄ Z TRADYCJI PRL?

Służby specjalne IV RP są dziś bardzo upolitycznione  – pisze w specjalnym komentarzu dla Osluzbach.pl Wojciech Brochwicz. Ekspert zastanawia się również nad tym czy czerpią one z tradycji PRL?

Ostatnia „afera taśmowa” dotykająca szefa partii rządzącej spowodowała siłą rzeczy rozmaite pytania polityków opozycji oraz komentarze świata dziennikarskiego. Wywołała też, gdzieniegdzie oczekiwania wobec służb państwa. Tym bardziej, że jak wyśledzili dziennikarze, niektórzy szefowie tych służb mają za sobą aktywność polityczną w PiS oraz pracę w spółce Srebrna, tonącej dziś w oparach rozmaitych podejrzeń.

Cóż. Zarówno ABW, jak i CBA, wyraziły całkowite desinteressement całą tą sytuacją. ABW, jak twierdzi jej Szef, nie zajmuje się spółkami prywatnymi. A CBA nie stwierdza podstaw do badania oświadczenia majątkowego Prezesa PiS.

Tu, drogi Czytelniku osobista dygresja.

Rozmawiając o instytucjach wywiadowczych nie znoszę, gdy ktoś używa określenia „służby specjalne”. Wyobraźnia podrzuca mi wtedy widok wielkiej, cuchnącej śmieciary, blokującej jednokierunkową ulicę w godzinach szczytu. Jako miłośnik książek Josepha Conrada i Johna LeCarre zdecydowanie wolę „służby tajne”. I takim mianem posługiwałem się zazwyczaj wobec firmy, w której lata temu służyłem. Tajna służba. Przez większość mojego dorosłego życia albo pracuję w służbach, albo „jestem kojarzony” ze służbami, albo komentuję działania służb, albo służby zajmują się mną. Jestem do nich zatem przywiązany. Jak alkoholik do sklepu monopolowego. Do dziś, kiedy mijam na mieście znane sobie adresy mieszkań konspiracyjnych, to wzruszenie ściska mi gardło. Że nie wspomnę o przejażdżce przez ulicę Rakowiecką…

Jednak ta bierność dzisiejszych służb wobec podejrzeń ciążących na osobach rządzących nie pozostawia możliwości użycia innej nazwy niż „specjalne”.

W zamierzchłych czasach PRL-u Służba Bezpieczeństwa nie werbowała partyjnych oficjeli. Dlaczego? Ano dlatego, że to była Służba ich Bezpieczeństwa. Czy służby specjalne IV RP czerpią z tej tradycji ? Bardzo bym tego nie chciał, choć, niestety, wiele na to wskazuje. Czy zatem służby tajne zastąpione zostały przez służby…specjalne?

Jak się ma taką paranoiczną historię, jak ja, to człowiek chciałby, aby służby były i trwały wiecznie. Niech się w ich mroku ogrzewa moja osobista pomroczność… Jednak ostatnie wypadki (jakieś trzy lata) przyprawiają mnie o trwogę. Jako uważny obserwator strefy cienia łapię się na tym, że widzę (już tylko) ciemność. I czuję odór blokującej ulicę śmieciary…

Wojciech Brochwicz

W 1990 współtworzył specjalną jednostkę „Grom”. Był doradcą ministra spraw wewnętrznych, prezesa Rady Ministrów, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Pełnił funkcje dyrektora w Urzędzie Ochrony Państwa, zastępcy Komendanta Głównego Straży Granicznej oraz Wiceministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w Radzie Ministrów Jerzego Buzka, gdzie odpowiadał za przygotowanie ustawodawstwa antyterrorystycznego. Po 2001 był członkiem komitetu konsultacyjnego przy szefie ABW Andrzeju Barcikowskim. Po odejściu z administracji państwowej został partnerem w firmie prawniczej R. Smoktunowicz & L. Falandysz. Obecnie prowadzi własną kancelarię prawniczą.

Fot. materiały własne autora

Podobne artykuły

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: