BROCHWICZ: BYŁ SOBIE BOR

Wojciech Brochwicz w swoim felietonie dla portalu O służbach pisze o obecnej kondycji SOP. Zdaniem eksperta dalece odbiega ona od poziomu prezentowanego niegdyś przez BOR.

„Po >Bodyguardzie< zaczęłam brać narkotyki”

Whitney Huston

Dawno, dawno temu, za czasów premiera Jerzego Buzka, miałem zaszczyt nadzorować pewną formację. Była ona znakomicie dowodzona. Jej Szef , choć generał (wiem, trudno w to dzisiaj uwierzyć), znał się na tym, co robił, bo całą swoją karierę zawodową, wieloletnią, przebył w tej służbie.

Oficerowie należeli do światowej elity i wzbudzali podziw wszędzie, gdzie się pojawiali.

Operacje przygotowywano z pedanterią, czasami przez wiele miesięcy. Najtrudniejsze z trudnych: pielgrzymki papieskie, wizyty prezydentów i monarchów, opieka nad szczególnie zagrożonymi przez obce mocarstwa lub wrogie organizacje osobami. I nigdy nie rozbijano samochodów!

Znałem Biuro Ochrony Rządu i z podziwem obserwowałem jego pracę. Świetni ludzie. Ogromny, latami gromadzony dorobek. Przekazywany z pokolenia na pokolenie. Służba w tej formacji, to było ogromne wyróżnienie, tylko dla najlepszych. No ale jak to mówią, zły pieniądz wypiera dobry pieniądz.

Nie ma Biura Ochrony Rządu. Jest SOP i nie muszę już nic więcej pisać. Nie śmieszą mnie już kolejne rozbijane, rządowe limuzyny. Raczej chce mi się płakać. Po wspaniale działającej, przynoszącej Polsce splendor, instytucji. Generalnie z wiekiem robię się coraz bardziej płaczliwy. Płaczę i płaczę. Po (…..), i po (….), jeszcze po(….) oraz po(…).

No i po koniach arabskich.

Wojciech Brochwicz: W 1990 współtworzył specjalną jednostkę „Grom”. Był doradcą ministra spraw wewnętrznych, prezesa Rady Ministrów, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Pełnił funkcje dyrektora w Urzędzie Ochrony Państwa, zastępcy Komendanta Głównego Straży Granicznej oraz Wiceministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w Radzie Ministrów Jerzego Buzka, gdzie odpowiadał za przygotowanie ustawodawstwa antyterrorystycznego. Po 2001 był członkiem komitetu konsultacyjnego przy szefie ABW Andrzeju Barcikowskim. Po odejściu z administracji państwowej został partnerem w firmie prawniczej R. Smoktunowicz & L. Falandysz. Obecnie prowadzi własną kancelarię prawniczą.

Fot. Materiały własne

Podobne artykuły

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: