GROM: OPERACJA NATO [FELIETON BROCHWICZA]

Wojciech Brochwicz, ekspert portalu O służbach, wspomina rolę jednostki specjalnej GROM w akcesji Polski do Paktu Północnoatlantyckiego.

„Siła i Honor !“
Marek Aureliusz

Późnym, styczniowym wieczorem 1998 roku staliśmy dużą grupą polityków, dyplomatów, żołnierzy i szpiegów, na tarasie Teatru Narodowego w Zagrzebiu.

Obserwowaliśmy, wraz z wiwatującymi tłumami, pokaz fajerwerków. Wzruszony Franjo Tudjman uścisnął mi dłoń.

Niepodległa Chorwacja świętowała przyłączenie Wschodniej Sławonii. Ze zrozumiałą radością witano kres krwawych, wieloletnich walk, rzezi, czystek etnicznych. Pamiętałem to wszystko z Vukovaru, w którym byłem i na własne oczy widziałem, co wojna zrobiła z tamtym światem.

Przypominam sobie tę chwilę, tych ludzi pełnych nadziei, tamten dzień. Przypominam, bo to było zwieńczenie bardzo ważnego etapu w historii pewnej niewielkiej polskiej jednostki i jej wkład w przyszłość naszej obronności.

Od kilku lat istniał GROM. Dzieło Sławomira Petelickiego. Mimo, że nie byliśmy jeszcze w NATO, można śmiało powiedzieć, że nasza forpoczta w postaci tej wyjątkowej jednostki już w nim była.

Żołnierze GROM odegrali na Bałkanach bardzo istotną rolę. Znając z elitarnych szkoleń procedury obowiązujące w podobnych jednostkach amerykańskich i brytyjskich, współdziałali z nimi jak równy z równym, mimo ewidentnie słabszego wyposażenia. To właśnie podczas tamtej kampanii doszło do słynnej operacji naszej jednostki, podczas której Polacy pochwycili budzącego grozę Rzeźnika Vukovaru.

Ponad pół roku później, jako cywilny szef sztabu, uczestniczyłem w zorganizowanych przez GROM, we współpracy z Amerykanami, największych europejskich ćwiczeniach z użyciem Delta Force i innych specjalnych jednostek USA. Manewry były niewątpliwym sukcesem Polski jako ich gospodarza.

Pokazaliśmy wtedy naszym sojusznikom, że warto związać się z nami na stałe. Kontrwywiadowcza ochrona, jaką zapewniły tej operacji Wojskowe Służby Informacyjne Generała Tadeusza Rusaka , pozwoliła utrzymać całe, ogromne przedsięwzięcie, w tajemnicy.

Przypomniałem dwa ważne epizody z historii JW GROM. Dwa spośród wielu. Pokochali naszych komandosów dowódcy Sojuszu Północnoatlantyckiego i politycy, którzy decydowali o obecności w nim Polski.

Rok później przed Grobem Nieznanego Żołnierza wciągnięto na maszt flagę NATO. Spełniło się nasze marzenie.

Dziś, dwadzieścia lat później, doceniając niewątpliwe zasługi rodzimych polityków, pomyślałem, że warto też przypomnieć o żołnierzach GROM. Choć działali poza granicami Polski, w ukryciu, nieraz poza prawem, ich wkład w to dzieło był znaczący.

Wojciech Brochwicz: w 1990 współtworzył specjalną jednostkę „Grom”. Był doradcą ministra spraw wewnętrznych, prezesa Rady Ministrów, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Pełnił funkcje dyrektora w Urzędzie Ochrony Państwa, zastępcy Komendanta Głównego Straży Granicznej oraz Wiceministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w Radzie Ministrów Jerzego Buzka, gdzie odpowiadał za przygotowanie ustawodawstwa antyterrorystycznego. Po 2001 był członkiem komitetu konsultacyjnego przy szefie ABW Andrzeju Barcikowskim. Po odejściu z administracji państwowej został partnerem w firmie prawniczej R. Smoktunowicz & L. Falandysz. Obecnie prowadzi własną kancelarię prawniczą.

Fot. Materiały własne

Podobne artykuły

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: