SWEDBANK PRAŁ ROSYJSKIE PIENIĄDZE

Kolejny skandynawski bank został oskarżony o pranie miliardów Euro, wypływających z Rosji. Tym razem chodzi o Swedbank, którego siedzibę przeszukała tamtejsza policja.

W toku prowadzonych czynności zabezpieczono szereg dokumentów, wskazujących na udział estońskiego oddziału Swebank w procederze prania i wyprowadzania z Rosji kwot rzędu nawet 15-20 mld € rocznie. Szwedzkie śledztwo jest elementem szerszej sprawy – Danske Bank. Przypomnijmy: duński bank przyznał, że przez jego niewielki, estoński oddział, wyprowadzono z Rosji ponad 200 mld €. Proceder trwał kilka lat a wewnętrzne procedury banku okazały się mało przydatne. Teraz okazuje się, że władze Swebank poinformowały swoich 15 największych akcjonariuszy o wątpliwościach dotyczących transakcji z udziałem estońskiego oddziału. Oprócz kwestii związanych z praniem pieniędzy, prokuratorzy wyjaśnią także, czy nie próbowano zataić niewygodnych informacji przed pozostałymi akcjonariuszami oraz klientami banku. Jego akcje – w konsekwencji działań śledczych spadły na giełdzie w Sztokholmie aż o 15%.

Raport audytora wskazuje, że w okresie pomiędzy 2010 a 2016 rokiem wyprano w Swebank łącznie nawet 120 mld €. Sprawa może mieć też poważne konsekwencje dla estońskiego systemu bankowego, ponieważ Swebank jest największym kredytodawcą w Estonii. W lutym regulatorzy rynku finansowego – szwedzki i estoński rozpoczęli wspólne śledztwo, podążając tymi samymi tropami jakie pojawiły się w sprawie Danske Bank. Analitycy twierdzą, że proceder trwał mimo wielu sygnałów o co najmniej podejrzanych transakcjach prowadzonych na rachunkach nierezydentów w obydwu instytucjach finansowych. Jednak astronomiczne kwoty jakie przechodziły przez obydwa banki i związane z tym prowizje powodowały, iż władze przymykały oko na problem.

Śledczy podkreślają, że dziś już możemy mówić o łącznej kwocie co najmniej 350-400 mld € wyprowadzonych za pośrednictwem skandynawskich instytucji finansowych z Rosji. A to prawdopodobnie nie koniec. Szwedzkie służby badają także czy część tych środków nie była inwestowana w Szwecji. Prokuratorzy chcą się także dowiedzieć kim byli beneficjenci tych transakcji. Wiele wskazuje na ośrodki zbliżone do Kremla, ale dziś jest stanowczo za wcześnie, aby wyciągać wnioski. Jednak zdaniem naszych informatorów, część tropów prowadzi do St. Petersburga…

Fot. Swedbank

Podobne artykuły

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: