MADRYT: CIA UDERZA W KOREĘ PÓŁNOCNĄ

5 dni przed spotkaniem pomiędzy przywódcami USA oraz Korei Północnej 10 sprawców włamało się do ambasady Korei Północnej w Madrycie. Według rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Korei Północnej, włamanie do ambasady Korei Północnej w Madrycie było „poważnym atakiem terrorystycznym”.

„Nielegalne wtargnięcie do misji dyplomatycznej i wymuszenie jest poważnym naruszeniem suwerenności państwa i rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego, a tego rodzaju akt nigdy nie powinien być tolerowany”, powiedział rzecznik w opublikowanym w niedzielę przez koreańską centralną agencję prasową (KCNA) oświadczeniu.

Jest to pierwsza reakcja Pjongjangu na incydent, który miał miejsce 22 lutego, kiedy to grupa 10 osób włamała się do budynku dyplomatycznego oraz zaatakowała i związała osiem osób tam przebywających, w celu odnalezienia i kradzieży poufnych informacji o programie nuklearnym Korei Północnej. Rzecznik koreańskiego MSZ powiedział KCNA, że oczekują od władz hiszpańskich przeprowadzenia dochodzenia „w celu postawienia terrorystów przed wymiarem sprawiedliwości zgodnie z prawem międzynarodowym”.

Atak miał miejsce pięć dni przed spotkaniem przywódcy Korei Północnej Kim Jong-una z prezydentem USA Donaldem Trumpem w wietnamskim Hanoi. Spotkanie to zakończyło się nagle bez porozumienia.

Jest to jeden z najpoważniejszych incydentów dyplomatycznych na terytorium Hiszpanii, a źródła zarówno policji, jak i służb wywiadowczych (CNI/ Centro Nacional de Inteligencia) podają, że co najmniej dwóch sprawców ma powiązania z CIA. W ubiegłym tygodniu Trump zaprzeczył, że te wydarzenia mają „coś wspólnego ze Stanami Zjednoczonymi”. Żaden z członków hiszpańskiego rządu jak dotąd nie wydał żadnych oświadczeń w tej sprawie.

Według José de la Mata sędziego śledczego hiszpańskiego Sądu Najwyższego, podczas ataku członkowie personelu ambasady zostali zakuci w kajdanki, przesłuchani i pobici. Dochodzenie policyjne wskazuje na „najemnika pochodzenia północnokoreańskiego”, jako dowodzącego włamaniem.

Według źródeł zorientowanych w tej sprawie „mózgiem operacji” był, Adrian Hong Chang, 35-letni mieszkaniec USA posiadający obywatelstwo meksykańskie, „jest właścicielem kilku podejrzanych firm i ma kontakt z kilkoma służbami wywiadowczymi”. Te same źródła podają, że trwają dalsze czynności w celu ustalenia, czy Hong Chang nie był w przeszłości zamieszany w brutalne działania skierowane przeciwko interesom Korei Północnej w innych krajach.

Raport sędziego stwierdza, że zidentyfikowano siedmiu napastników, w tym Hong Changa i obywatela USA o nazwisku Sam Ryu. De la Mata poprosił o ich ekstradycję z USA, gdzie uciekli po ataku na ambasadę w Madrycie. Pozostali intruzi to obywatele Korei Południowej posiadający w USA status rezydenta.

Źródło: EL Pais

Fot. Pixabay

Podobne artykuły

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: