ROSYJSKI WYWIAD INSTALUJE SIĘ W BUDAPESZCIE

Eksperci twierdzą, że przeniesienie banku MBI do Budapesztu może mieć tragiczne skutki dla bezpieczeństwa krajów UE i NATO.

Premier Węgier Wiktor Orban pierwsze szlify polityczne zdobył w 1989 roku jako młody antykomunistyczny dysydent, który wygłosił płomienne antyrosyjskie przemówienie na pogrzebie Imre Nagya, przywódcy węgierskiego buntu przeciwko Związkowi Radzieckiemu w 1956 roku.

Wśród oficerów KGB wysłanych przez Kreml, aby pomóc stłumić powstanie węgierskie pod dowództwem Imre Nagya, był Nikolai Kosov, młody oficer wywiadu, którego żona urodziła kilka tygodni wcześniej pierworodnego syna.

Ponad pół wieku minęło szybko i syn Kosova, także Nikolai, był jednym z pierwszych gości nowego gabinetu Viktora Orbána w dawnym klasztorze karmelitów, z widokiem na węgierski parlament. Tam też ci dwaj—były dysydent i syn legendarnego komunistycznego szpiega, dyskutowali o przeniesieniu do Budapesztu rosyjskiego banku przesiąkniętego historią zimnej wojny.

Kosov junior został namaszczony na szefa banku przez Władimira Putina w 2012 roku.

Znany obecnie jako Międzynarodowy Bank Inwestycyjny (International Investment Bank), wcześniej jako Comecon lub bank Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, jest szemraną, kontrolowaną przez Rosję instytucją finansową z sumą bilansową wynoszącą zaledwie 350 milionów dolarów. Jej planowane przeniesienie do Budapesztu stało się najnowszym punktem zapalnym w coraz bardziej napiętych stosunkach między rządem węgierskim a Waszyngtonem.

W połowie lutego podczas wizyty w Budapeszcie delegacja czterech amerykańskich działaczy państwowych podniosła temat proponowanej relokację z urzędnikami węgierskimi. Było to także przedmiotem rozmów kilka tygodni wcześniej między amerykańskim sekretarzem stanu Mike’em Pompeo a węgierskimi ministrami.

Urzędnicy amerykańscy i zachodnioeuropejscy sfrustrowani są wschodnim „skrzywieniem” Orbana i jego zacieśniającą się przyjaźnią z Putinem. Obaj zmienili systemy polityczne swoich krajów i wtórują sobie w potępianiu zachodniego liberalizmu. Orban skrytykował zachodnie sankcje wobec Rosji i przyjął Putina w Budapeszcie po rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 r., przełamując dyplomatyczną izolację rosyjskiego przywódcy ze strony państw zachodnich.

Relokacja MBI jest postrzegana przez urzędników amerykańskich i zachodnioeuropejskich jako kolejny rozdział w rozwijających się „specjalnych stosunkach” między Orbanem i Putinem, i jak twierdzą analitycy, związek ten zmienił Węgry w najlepszego przyjaciela Rosji.

Partnerstwo między węgierskim liderem a Putinem pogłębia się od 2010 r., kiedy Orban po raz drugi wygrał w walce o reelekcję. Orban cytuje Putina jako wzór do naśladowania. A według opozycyjnej polityk Agnes Vadai, wiceprzewodniczącej Koalicji Demokratycznej, „naśladuje to, co Putin robił, jeśli chodzi o rządy prawa i demokrację”. „W zasadzie skopiował Putina, jeśli chodzi o ograniczanie społeczeństwa obywatelskiego, tłumienie i grożenie organizacjom pozarządowym, nad którymi nie ma kontroli” – dodała ekspertka.

W 2014 roku Orban podpisał kontrowersyjną umowę kredytową z Kremlem na 12 miliardów dolarów w celu modernizacji elektrowni jądrowej z czasów radzieckich w miejscowości Paks, sto kilometrów na południe od Budapesztu. Kontrakt został przyznany bez żadnych kontr-ofert, a szczegóły zostały objęte klauzulą, dopóki sąd nie nakazał rządowi ich ujawnienia. Przeszłość przodków prezydenta banku, który wkrótce zostanie przeniesiony do Budapesztu, Nikolaia Kosova, nie umyka zachodnim specjalistom ds. bezpieczeństwa.

Rodzinne więzi Kosova z rosyjskim wywiadem, którego matka prowadziła amerykańskich szpiegów nuklearnych, powodują niepokój, że bank może być łatwo wykorzystany do nielegalnych celów i przykrycia operacji szpiegowskich – niekoniecznie na Węgrzech, ale gdziekolwiek indziej w Europie.

Rząd węgierski przyznał MBI pełny immunitet dyplomatyczny, coś, czego odmówiła sąsiednia Słowacja, kiedy Rosja poruszyła możliwość wcześniejszego przeniesienia siedziby banku do Bratysławy.

Zgodnie z umową z rządem węgierskim immunitet obejmie nie tylko najwyższych urzędników MBI, ale wszystkich pracowników i konsultantów, a także wszystkich gości, których bank zaprasza z Rosji lub krajów trzecich.

Andris Dezso, reporter śledczy z niezależnej agencji informacyjnej, twierdzi, że po przybyciu do Węgier personel MBI i ich goście będą mieli swobodny przepływ w strefie Schengen w Europie. I to w czasie, gdy rosyjskie służby wywiadowcze są uważane za cierpiące na niedobory kadrowe na całym kontynencie przez masowe wydalenie w ubiegłym roku podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Rosji, co było karą za rzekome otrucie przez Kremla podwójnego agenta Siergiejem Skripala i jego córki w Wielkiej Brytanii.

Węgierska agencja kontrwywiadowcza nie będzie miała mocy przerobowych, mówi Dezso, aby monitorować nadchodzące wydarzenia. To prawdopodobnie spowoduje, że inni europejscy agenci kontrwywiadu zaczną koncentrować się na Węgrzech. „Służby kontrwywiadowcze z zagranicy przyjadą na Węgry i będzie podobnie jak w Wiedniu w okresie zimnej wojny” – mówi, odnosząc się do legendarnego statusu Wiednia jako europejskiej stolicy szpiegów.

Transakcje finansowe banku również nie będą monitorowane. „Aby mógł prowadzić dowolną działalność”, skarży się Agnes Vadai i dodaje: „kiedy ustawa o umowie w sprawie siedziby znajdowała się w parlamencie, głosowaliśmy przeciwko niej. Bardzo martwimy się o tym bankiem inwestycyjnym. ”

Prośby portalu VOA o udzielenie wywiadu w celu omówienia sprawy banku z rzecznikiem prasowym Orbana, a także ministrem spraw zagranicznych Węgier, zostały odrzucone.

W oświadczeniu prasowym MBI zaprzeczył, jakoby Nikołaj Kosow miał jakiekolwiek powiązania z rosyjskim wywiadem i odrzuca nazywanie banku “rosyjskim”, twierdząc, że jest to wielostronna organizacja finansowa ustanowiona przez suwerenne państwa.

Źródło: VOANews

Fot. Kremlin.ru

Podobne artykuły

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: