SANKOWSKI: RYZYKO BREXITU PARALIŻUJE BRYTYJSKI KONTRWYWIAD

MI5 prowadzi obecnie ponad 600 operacji – wszystkie o bardzo istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Niestety, z roku na rok jest ich więcej, a przestępcy stosują coraz bardziej wyrafinowane metody działania.

Minister ds. bezpieczeństwa, Ben Wallace, stwierdził, że Wielka Brytania jest dziś miejscem znacznie bardziej narażonym na działalność przestępczą niż jeszcze trzy lata temu, kiedy obejmował urząd.

W ostatnich latach z niespotykaną intensywnością nałożyły się na siebie wyzwania związane z:

• Działalnością islamskich grup terrorystycznych
• Działalnością skrajnie prawicowych ugrupowań propagujących nazizm
• Aktywnością obcych wywiadów, ze szczególnym uwzględnieniem Rosji i Chin
• Intensyfikacją odradzania się przestępczości zorganizowanej – w tym przestępczości narkotykowej, cyberprzestępczości oraz procederu prania pieniędzy.

Służbom brakuje dziś w zasadzie wszystkiego: ludzi, sprzętu i pieniędzy. W budżecie przeznaczono zaledwie 728 mln funtów na walkę z terroryzmem, tymczasem od dłuższego czasu utrzymuje się najwyższy stopień zagrożenia w tym obszarze. W wielkiej Brytanii działa ponad 100 szkół koranicznych, których program nauczania wykracza dalece poza kwestie religijne. Służby mają jednak ograniczone możliwości inwigilacji środowisk, co do których są podejrzenia formułowane na podstawie danych operacyjnych. Co ciekawe, dżihadyści nieoczekiwanie stali się wzorem dla prawicowych ekstremistów, którzy przenieśli komunikację pomiędzy swoimi członkami w nieoczywiste rejony internetu. Śledzenie tych grup jest nie tylko pracochłonne, ale wymaga tez dużej dozy szczęścia i przede wszystkim źródeł osobowych zlokalizowanych w ich bezpośrednim pobliżu. Ten wyścig staje się coraz bardziej wymagający, szczególnie wobec mnogości innych zagrożeń.

Szef MI5 podkreślał ostatnio wielokrotnie, że Wielka Brytania stała się polem dużej aktywności, o charakterze ofensywnym, wywiadów państw wschodnich. Dodał przy tym, że spraw podobnych do próby zabójstwa Skripala było i jest znacznie więcej. Można się domyśleć, że chodzi głównie o operacje prowadzone przez Rosjan.

Zresztą Rosjanie to nie tylko szpiegostwo, ale także, a może przede wszystkim przestępczość zorganizowana. W ostatnich miesiącach brytyjskie służby specjalne przeprowadziły szereg czynności z udziałem agentów nieruchomości, badając w ten sposób strumień brudnych pieniędzy, pranych poprzez zakup atrakcyjnych nieruchomości. Z podobnym procederem, choć w wydaniu chińskim, mierzyły się także służby australijskie. Tam drastycznie zaostrzono przepisy dotyczące możliwości zakupu nieruchomości przez cudzoziemców.

Wreszcie brytyjskie służby odpowiadające za bezpieczeństwo wewnętrzne zwracają uwagę na odradzające się organizacje przestępcze, których korzenie są usytuowane poza Wielką Brytanią. Dziś to nie tylko problem przemytu i handlu narkotykami, ale także wyrafinowane cyberprzestępstwa i handel ludźmi.

Wszystkie te wyzwania spiętrzyły się w ostatnich latach i osiągają niepokojący rozmiar, przez co wymagają większego zaangażowania środków budżetowych. Tymczasem Wielka Brytania boryka się z problemami kadrowymi w policji i służbach. Obecnie stany osobowe porównywalne są z tymi, z końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Jedną z przyczyn masowych odejść jest niezadowalający poziom wynagrodzeń, nieadekwatny do rosnących ryzyk, związanych z wykonywaną pracą.

Ważnym elementem jest także potencjalny, negatywny wpływ Brexitu na gospodarkę, a w konsekwencji na środki budżetowe. Ten problem już dziś martwi kierownictwo służb, które podkreśla, że ilość prowadzonych obecnie tajnych operacji, jest bliska maksimum. MI5 nie będzie po prostu w stanie przerobić większej ilości. Tymczasem nie wiadomo również jak będzie wyglądała w praktyce współpraca z europejskimi partnerami, co jest bardzo istotne w odniesieniu do większości wymienionych wyżej obszarów problemowych.

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: