PODOLSKI: JESTEŚ AGENTEM AW? ZA MOMENT POZNAJĄ TWOJE NAZWISKO

„W Polsce agentów ujawnia się co jakiś czas ” – pisze Antoni Podolski podkreślając, że po polskim wywiadzie w zasadzie nie ma już czego zbierać.

W ostatnich dniach w mediach pojawiły się kolejne informacje o zaskakujących dla fachowców działaniach prowadzących do ujawnienia najbardziej wrażliwych sekretów polskich tajnych służb – agentury zagranicznej i oficerów linii N wywiadu i tajnych operacji wymiany zatrzymanego na Białorusi rzekomego agenta polskiego kontrwywiadu (?) wojskowego.

Najpierw wywiad cywilny: otóż w zapale dekomunizacji i deubekizacji IPN, jak rozumiem za wiedzą i zgodą Szefa Agencji Wywiadu i ministra koordynatora, ujawnił w Internecie, dla ułatwienia w trzech językach, agenturę zagraniczną (cudzoziemców) i oficerów linii N wywiadu PRL (tzw. nielegałów), który jak wiemy, w miarę nienaruszony, wszedł w skład UOP. Nie pora tu na niewczesne sfary i żale czy taka kontynuacja pracy wywiadu w 1990 roku to był dobry i bezpieczny ruch, czy były alternatywne rozwiązania, dość, że ujawniając agenturę Departamentu I MSW PRL ujawnia się zapewne również agenturę i oficerów UOP. Na pewno ujawnia się też metody pracy i co najważniejsze kompromituje ostatecznie polski wywiad jako wiarygodnego partnera czy pracodawcę.

Zagranicznych potencjalnych kandydatów do współpracy z polskim wywiadem, nie interesuje bowiem wielkość i honor Rzeczpospolitej, Żołnierze Wyklęci czy dumny orzeł w koronie na biało czerwonym tle. Interesuje ich zysk osobisty i co najważniejsze gwarancja zachowania tajemnicy współpracy i ewentualną pomoc w razie wpadki. Tymczasem, w trzech językach, żeby na pewno każdy potencjalny kandydat na agenta polskiego wywiadu zrozumiał, państwo polskie w postaci IPN, informuje go, że w Polsce to agentów się co jakiś czas ujawnia. Co jakiś czas, bo przypomnę Białą Księgi po tzw. Aferze Olina, Raport A. Macierewicza o WSI ( też nota bene przetłumaczony usłużnie przez MON na kilka języków).

Z kolei jak na razie tylko po polsku, kandydat na polskiego agenta, może się dowiedzieć z mediów, że jak już go złapią to jego ewentualna wymiana na zatrzymanego agenta jego państwa też jest problematyczna. Otóż w efekcie rozprawy z poprzednim kierownictwem SKW, które trafiło do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO, pracę i stopień straciła jedna z oficerów, zaangażowana jakoby w operację wymiany złapanego na Białorusi agenta polskiego kontrwywiadu wojskowego. Pominę tu milczeniem kwestię dlaczego, działający z założenia w kraju kontrwywiad, zajmuje się uwalnianiem złapanych zagranicą agentów, niezależnie czy był to rzeczywiście jego agent (wtedy powstaje znów pytanie o przekroczenie kompetencji służby) czy tylko ofiara prowokacji białoruskiego KGB wobec polskiego wojska.

Dość, że wśród zarzutów publicznie postawionych zdegradowanej Pani major ME, pojawiły się oskarżenia o nielegalne, nieuzgodnione z przełożonymi, kontynuowanie tajnej operacji wymiany złapanych agentów. Tym samym faktycznie nowe kierownictwo SKW potwierdziło fakt prowadzenia takowej operacji, co więcej, że zakończyła się ona sukcesem, mniejsza z tym z czyjej zasługi.

Nie starając się dociec prawdy, która powinna jeszcze wiele lat pozostać ukryta i uznając prawo zdegradowanej oficer do obrony, warto zauważyć że efektem jest obraz polskiego kontrwywiadu wojskowego, prowadzącego jakieś tajne operację za wschodnią granicą, paplającego o nich, co więcej nie umiejącego zapanować nad swoimi oficerami i ich działaniami. Dobra reklama prawda?

Niezależnie od odczuć ewentualnych kandydatów do werbunku, powstaje pytanie jak na takie naruszenie tajemnicy i zaufania, świętej zasady w tego typu tajnych kontaktach i transakcjach wymiennych między wrogimi służbami zareagowali Białorusini. Jak w przyszłości zareagują oni lub Rosjanie na podobne propozycje wymiany z rozszczelnioną Polską?

Na końcu słynnego filmu Tajne przez Poufne zdezorientowany dyrektor CIA pyta swojego podwładnego, „czyszczącego” aferę będącą osią intrygi filmu, „czego nas to k… nauczyło?”

No właśnie czego?

Antoni Podolski: mgr historii Uniwersytetu Warszawskiego, były oficer UOP, stypendysta NATO, od ponad 25 lat zajmuje się praktycznie i analitycznie problematyką bezpieczeństwa narodowego ze szczególnym uwzględnieniem problematyki wschodniej, europejskiej i energetycznej. Były urzędnik państwowy, m.in. dwukrotny wiceminister spraw wewnętrznych i administracji odpowiedzialny za zarządzanie kryzysowe, migrację i ochronę granic i przygotowania do SIS UE; twórca i pierwszy dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Były Sekretarz Programu dla Zagranicy Polskiego Radia; były Dyrektor Programowy i członek Zarządu Centrum Stosunków Międzynarodowych; były wiceprezes zarządu Polskiego LNG SA. W latach 2010-2015 członek Rady Konsultacyjnej COS ABW i redakcji Przeglądu Bezpieczeństwa Wewnętrznego ABW.

Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: