AMERYKAŃSKI WYWIAD BADA ROSYJSKI INCYDENT NAD MORZEM BIAŁYM

Oficerowie wywiadu USA starają się jak najszybciej wyjaśnić tajemniczą eksplozję, która w ubiegłym tygodniu uwolniła potężną dawkę promieniowania u wybrzeży północnej Rosji. Eksplozja wywołana została nieudanym testem nowego typu rosyjskiego pocisku z napędem jądrowym. Pocisk ten już ponad rok temu został uznany przez prezydenta Rosji Władimira Putina za centralny punkt moskiewskiego wyścigu zbrojeń ze Stanami Zjednoczonymi.

Do eksplozji doszło w czwartek na morzu, na poligonie rakietowym Nenoksa. Tuż po eksplozji, według doniesień lokalnych urzędników zanotowano skokowy wzrost promieniowania w atmosferze. Już 3 dni później Wiaczesław Sołowow, dyrektor naukowy Rosyjskiego Federalnego Centrum Jądrowego w wywiadzie dla lokalnej gazety poinformował, że przyczyną promieniowania była eksplozja „małego reaktora atomowego” na Morzu Białym.

Według raportu władz lokalnych miasta Severodvinsk, oddalonego o 25 mil od poligonu, który w krótkim czasie został poddany dalej przez lokalne media, promieniowanie według dwóch liczników wzrosło 200-krotnie. Informacje na ten temat zostały szybko usunięte z sieci, jednak spora ilość mieszkańców regionu, która zdążyła przeczytać tą wiadomość rozpoczęła poszukiwania jodu chroniącego tarczycę przez pochłanianiem promieniowania.

W ubiegłym tygodniu w mediach publicznych temat eksplozji nie był szeroko komentowany, ale powolna i stosunkowo „skryta” reakcja rosyjskich władz przyciągnęła uwagę analityków w Waszyngtonie i Europie. W sferze publicznej pojawia się opinia, że eksplozja nowego pocisku może oznaczać słabość technologiczną rosyjskiego programu zbrojeniowego. Według oficerów amerykańskiego wywiadu eksplozji uległ prototyp pocisku manewrującego oznaczonego w nomenklaturze NATO symbolem SSC-X-9 Skyfall.

Z wypowiedzi Władimira Putina pociski Skyfall miały docelowo uderzać w cele w dowolnym miejscu na Ziemi. Zastosowanie małego reaktora jądrowego w pociskach w teorii miało umożliwić eliminację typowego dla konwencjonalnej broni ograniczenia jej zasięgu. Pociski te zostały zaprojektowane w celu skutecznego ominięcia amerykańskiej obrony przeciwlotniczej. Sam Pentagon w kilku swoich raportach wskazywał na potencjalne zagrożenie płynące z pocisków napędzanych energią atomową.

Według USA pociski przemieszczające się na stosunkowo niskich wysokościach z trudną do przewidzenia trajektorią lotu mogą stanowić poważny problem dla obrony przeciwlotniczej USA, która została zaprojektowana do przechwytywania międzykontynentalnych głowic rakiet balistycznych w kosmosie.

Wracając do samej eksplozji, warto podkreślić, że nastąpiła ona w krytycznym momencie ożywienia konkurencji nuklearnej USA-Rosja. W tym miesiącu bowiem USA wycofały się z układu o całkowitej likwidacji rakiet krótkiego i średniego zasięgu (INF) powołując się na długotrwałe rosyjskie naruszenia.

Źródło: nytimes.com
Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: