SANKOWSKI: ROSYJSKI WYWIAD UPŁYNNIA IRAŃSKĄ ROPĘ NA ŚWIECIE

Kreml pomaga Teheranowi w sprzedaży ropy naftowej objętej embargiem, a rosyjskie służby wywiadowcze coraz ściślej współpracują ze swoimi irańskimi kolegami.

Mimo presji ze strony USA, Teheran wciąż znajduje nabywców na objętą embargiem ropę naftową. Co ciekawe, pomocy w handlu udzielają Rosjanie. Zarówno amerykańskie jak i izraelskie źródła wywiadowcze sugerują również, że Rosja zaangażowała swoje aktywa wywiadowcze po stronie Iranu. Służby obydwu państw nie tylko wymieniają się strategicznymi informacjami. W ostatnim czasie Rosjanie mieli także dostarczyć Teheranowi dowodów na to, że za sabotażem irańskiego programu kosmicznego stoją Izraelczycy o czym pisałem między innymi tu.

Moskwa stara się wejść w rolę „jedynego prawdziwego przyjaciela Iranu” i przy okazji osiąga własne cele strategiczne. Z naszych informacji wynika, że Teheran chętnie korzysta z danych wywiadowczych, w tym, z rosyjskich zdjęć satelitarnych. Rosyjskie służby mają być także zaangażowane w pomoc w maskowaniu obiektów wojskowych i naukowych wykorzystywanych do rozwijania programu jądrowego.

Strona rosyjska pomaga również w upłynnianiu irańskiej ropy naftowej na rynkach państw trzecich i aktywnie rozbudowuje „architekturę finansową”, dzięki której udaje się lokować środki pozyskane ze sprzedaży ropy, w bezpiecznych aktywach. Część pieniędzy ma być również deponowana w rosyjskich bankach oraz na europejskich kontach oligarchów współpracujących ściśle z Kremlem.

Moskwa zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę Iran dąży do negocjacji ze światem zachodnim, choć wybrał do tego celu dość kontrowersyjny sposób. W interesie Kremla jest wzrost napięcia na linii Teheran – Waszyngton, ponieważ Władimir Putin liczy na to, że w odpowiednim momencie odegra rolę jedynego, niezastąpionego mediatora.

Nasze źródła podkreślają, że Rosjanie przekazują swoim irańskim sojusznikom starannie wyselekcjonowane informacje, które de facto jeszcze bardziej zaostrzają stanowisko władz w Teheranie.

Wzrost napięcia jest widoczny nie tylko w Zatoce Perskiej, ale także w południowym Libanie, gdzie ponownie zaktywizował się Hezbollah. Warty odnotowania jest również fakt, że dzięki logistycznemu wsparciu Rosjan, Iran w dalszym ciągu dostarcza ropę naftową do Syrii.

Jednocześnie Iran, po raz pierwszy na tak dużą skalę, zaczął używać nowego typu broni – dronów z podwieszonymi ładunkami wybuchowymi, co oczywiście martwi przede wszystkim izraelskie służby. Na razie wykorzystywanie dronów sprawia wrażenie formy testowej, ale Izraelczycy obawiają się, że wkrótce może dojść do znacznie poważniejszych prób ataków, także na infrastrukturę krytyczną – co miało już miejsce w Jemenie i Arabii Saudyjskiej.

Fot. Pixabay

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: