ŁUKASZENKA: WEŹMIEMY ROPĘ Z POLSKI. WYKORZYSTAMY SYSTEM PRZYJAŹŃ

Subsydiowany przez Stany Zjednoczone eksport ropy na Białoruś przez Polskę przy wykorzystaniu mechanizmu wspólnych dostaw do tych krajów jest brany pod uwagę przez administrację prezydenta Donalda Trumpa.

Jak informuje agencja Prime: prezydent Aleksander Łukaszenko poinformował, że Białoruś analizuje możliwość dostaw ropy z Polski i krajów bałtyckich. Jego zdaniem możliwe jest wykorzystanie w tym celu dwóch nitek ropociągu Przyjaźń, którym dziś rosyjska ropa jest eksportowana na Zachód.

“Pracujemy nad północnym szlakiem dostaw ropy. Powiedziałem władzom rosyjskim, że Białoruś może kupować ropę przez Polskę i kraje bałtyckie. A jeśli zaczniemy dostarczać ją przez Polskę to wykorzystamy do tego dwa odcinki Przyjaźni, przez które dziś eksportuje się rosyjską ropę. Czy to dobra informacja dla Rosjan? Nie. Uzgodnijmy zatem ludzkie zasady dostaw” – stwierdził Łukaszenka cytowany przez państwową agencję Biełta.

To bardzo ciekawa informacja, którą należy rozpatrywać w szerszym kontekście. W ostatnich tygodniach media informowały m.in. o tym, że białoruski rząd zatrudnił amerykańskiego lobbystę Davida Gancarelli’ego, aby przekonał władze w Waszyngtonie do złagodzenia sankcji nałożonych na Białoruś. Celem takich działań miałaby być możliwość uruchomienia eksportu ropy ze Stanów Zjednoczonych do dwóch rafinerii białoruskich w Mozyrzu i Nowopołocku. Dziś ich produkcja oparta o rosyjski surowiec generuje niemal 20% wpływów budżetowych dla reżimu Łukaszenki.

Prasa informowała również o wizycie w Mińsku doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta USA, Johna Boltona – pierwszego od ponad 20 lat Amerykanina tej rangi w stolicy Łukaszenki. Również w tym przypadku dyskusja miała dotyczyć kwestii naftowych. Co ciekawe jedną ze stron, które w niej uczestniczyły miał być polski Orlen, który korzysta z litewskiego terminalu w Butyndze do importu ropy na potrzeby swojej rafinerii w Możejkach. Ta infrastruktura obok terminalu w Gdańsku może mieć kluczowe znaczenie dla dostaw naftowych na Białoruś – oczywiście o ile Litwini toczący z tym krajem spór o elektrownię atomową w Ostrowcu będą nią zainteresowani.

Wilno może do takiej kooperacji zostać jednak zachęcone lub przymuszone przez Amerykanów. Wydaje się bowiem, że są oni zainteresowani od dłuższego czasu połączeniem koniecznego z pożytecznym. Angażując swoje firmy w eksport ropy mogą jednocześnie wspomóc niepodległość Białorusi, która systematycznie ogranicza własną suwerenność pod presją integracji z Rosją. Według informacji portalu O służbach: Waszyngton może nie tylko sięgnąć po subsydiowanie ropy sprzedawanej Łukaszence, tak jak do tej pory robili to Rosjanie, ale również wciągnąć w cały proces Polskę celem ograniczenia kosztów logistycznych. Łączone dostawy, na tych samym tankowcach, do terminalu w Gdańsku na potrzeby rafinerii polskich i białoruskich są poważnie rozważanym rozwiązaniem.

W tym kontekście szansa na dywersyfikację dostaw ropy przez Białoruś jest dziś dużo większa aniżeli w latach poprzednich, gdy Łukaszenka z chęcią sięgał po to narzędzie, ale wyłącznie w roli werbalnego straszaka (może nie licząc chwilowego wykorzystania wenezuelskich dostaw przez tzw. korytarz mozyrski).

Dziś analizując zmiany jakie zaszły na globalnych rynkach naftowych (rynek klienta, spadek cen) i polityczne (największy w ujęciu historycznym nacisk Rosji na Białoruś; zwiększający się eksport węglowodorów z USA) trzeba brać pod uwagę taką możliwość bardzo poważnie.

Nie bez znaczenia są tu także wydarzenia z ostatnich miesięcy, gdy na wiele miesięcy wstrzymano dostawy rosyjskiej, zanieczyszczonej chlorkami ropy na Zachód. Uświadomiło to Łukaszence jak krucha jest stabilność finansowa jego rządów opartych w tak dużym stopniu na zyskach z rafinerii.

Fot. kremlin.ru

MACIĄŻEK: UPADEK BOLTONA ZAHAMUJE OFENSYWĘ USA NA BIAŁORUSI?

Piotr Maciążek

Piotr Maciążek

W 2018 r. był nominowany do najważniejszych nagród dziennikarskich jak Grandpress i Mediatory. Autor książki "Stawka większa niż gaz" (Arbitror 2018) i Młodej Myśli Wschodniej (Kolegium Europy Wschodniej 2014). Współautor prowokacji "Piotr Niewiechowicz" odsłaniającej nieszczelność strategicznych elementów machiny państwowej.
Follow Me: