ŚCIŚLE TAJNA ROSYJSKA JEDNOSTKA DĄŻY DO DESTABILIZACJI EUROPY

Pierwszym sygnałem świadczącym o dążeniach Rosji była kampania destabilizacyjna przeprowadzona w Mołdawii, następnie otruty został handlarz bronią w Bułgarii, aż w końcu udaremniono zamach stanu w Czarnogórze. W ubiegłym roku próbowano także zabić byłego rosyjskiego szpiega w Wielkiej Brytanii (mowa tu oczywiście o Siergieju Skripalu). Chociaż wszystkie te operacje nosiły znamiona działań rosyjskich służb wywiadowczych, władze początkowo postrzegały je jako niepowiązane ze sobą ataki.

Zachodni urzędnicy bezpieczeństwa dopiero teraz doszli do wniosku, że operacje te oraz potencjalnie wiele innych są częścią skoordynowanej i ciągłej kampanii destabilizującej Europę, przeprowadzanej przez elitarną jednostkę rosyjskiego wywiadu, wykwalifikowaną w działaniach sabotażowych i zabójstwach.

Grupa, znana jako Jednostka 29155, funkcjonuje od co najmniej dekady. Przedstawiciele wywiadu w czterech krajach zachodnich twierdzą, że wciąż nie jest jasne, jak często jednostka jest uaktywniana, i ostrzegają, że nie wiadomo, kiedy i gdzie uderzą jej agenci. Działalność Jednostki 29155 podkreśla skalę sposobu prowadzenia działań przez prezydenta Putina (wojna hybrydowa – propaganda, ataki hackerskie i dezinformacja – a także otwarta konfrontacja wojskowa).

„Myślę, że zapomnieliśmy, jak bezwzględni mogą być Rosjanie” – powiedział Peter Zwack, emerytowany oficer wywiadu wojskowego i były attaché ds. obrony w Ambasadzie USA w Moskwie, który do tej pory że nie był świadomy istnienia jednostki. Ukryta za betonowymi ścianami w siedzibie 161. Specjalnego Centrum Szkolenia Specjalistycznego we wschodniej Moskwie, jednostka znajduje się w strukturze rosyjskiego wywiadu wojskowego, powszechnie znanego jako G.R.U.

Pomimo, że operacje G.R.U. wciąż pozostają tajemnicą, zachodnie agencje wywiadowcze zaczęły uzyskiwać coraz wyraźniejszy obraz jej modus operandi. W miesiącach przed wyborami prezydenckimi w 2016 r. amerykańscy urzędnicy odkryli, że dwie jednostki cybernetyczne G.R.U., znane jako 26165 i 74455, włamały się na serwery partii Clintona, a następnie opublikowały zawstydzającą komunikację wewnętrzną. W ubiegłym roku Robert S. Mueller, specjalny doradca nadzorujący śledztwo w sprawie rosyjskiej ingerencji w wybory w 2016 r., postawił w stan oskarżenia kilkunastu oficerów z tych jednostek (do tej pory wszyscy nadal pozostają na wolności ponieważ rosyjskie zespoły hackerskie działają głównie z Moskwy).

W odróżnieniu do pozostałych funkcjonariuszy G.R.U., Ci z jednostki 29155 działają bezpośrednio na terenie krajów europejskich. Niektórzy są odznaczonymi weteranami najkrwawszych wojen, w tym w Afganistanie, Czeczenii i na Ukrainie. Zgodnie z analizami zachodnich służb wywiadowczych operacje tej jednostki są tak tajne, że jej istnienie najprawdopodobniej nie jest znane nawet innym agentom G.R.U. Jednostka wydaje się być jednak zgraną społecznością. Zdjęcie wykonane w 2017 roku pokazuje dowódcę jednostki, gen. dywizji Andrieja V. Aweryanowa, na ślubie jego córki w szarym garniturze i muszce. Pozuje z płk Anatolym V. Chepiga, jednym z dwóch oficerów oskarżonych w Wielkiej Brytanii o otrucie byłego szpiega Siergieja V. Skripala.

Zachodnie agencje wywiadowcze po raz pierwszy zidentyfikowały tę jednostkę po nieudanym zamachu stanu w Czarnogórze w 2016 r., który polegał na spisku dwóch oficerów jednostki w celu zabicia premiera kraju i zajęcia budynku Parlamentu. Urzędnicy zaczęli jednak rozumieć konkretny program działań sabotażowych jednostki dopiero po otruciu Skripala, byłego agenta G.R.U. w marcu 2018 r. Zatrucie doprowadziło do geopolitycznego impasu, w którym ponad 20 narodów, w tym Stany Zjednoczone, wypędziło 150 rosyjskich dyplomatów w ramach solidarności z Wielką Brytanią. Ostatecznie władze brytyjskie ujawniły dane dwóch podejrzanych, którzy podróżowali pod pseudonimami, ale zostali później zidentyfikowani przez portal Bellingcat jako pułkownik Chepiga i Alexander Mishkin. Sześć miesięcy po zatruciu brytyjscy prokuratorzy oskarżyli obu mężczyzn o przetransportowanie trucizny do domu pana Skripala w Salisbury w Anglii i jej zaaplikowanie na drzwiach wejściowych. Operacja była jednak bardziej złożona niż ujawnili wówczas urzędnicy.

Dokładnie rok przed zatruciem, trzech agentów Jednostki 29155 udało się do Wielkiej Brytanii (być może w celach treningowych). Jednym z nich był pan Mishkin. Drugi z nich używał pseudonimu Siergiej Pawłow. Przedstawiciele wywiadu uważają, że trzeci agent, który używał pseudonimu Siergiej Fiedotow nadzorował całą operację. Urzędnikom udało się ustalić, że dwóch z tych oficerów – mężczyźni używający nazwisk Fiedotow i Pawłow – byli częścią zespołu, który próbował zatruć bułgarskiego dystrybutora broni Emiliana Gebreva w 2015 r. (pozostali agenci, znani tylko z pseudonimów, zostali zidentyfikowani jako byli Lebiediew, Nikołaj Kononikhin, Aleksiej Nikitin i Danil Stiepanow.) Zespół dwukrotnie próbował zabić pana Gebreva, raz w stolicy Sofii, a miesiąc później w swoim domu nad Morzem Czarnym.

Przemawiając do reporterów w lutym na konferencji bezpieczeństwa w Monachium Alex Younger, szef brytyjskiego wywiadu MI6, wypowiedział się przeciwko rosnącemu zagrożeniu ze strony Rosji. „Widać, że istnieje uzgodniony program działań, często angażujący te same osoby” – powiedział Younger, wskazując konkretnie na zatrucie Skripala i próbę zamachu stanu w Czarnogórze.

Podczas listopadowej ceremonii z okazji setnej rocznicy G.R.U. Putin stał pod świecącym tłem logo agencji – czerwonego goździka i wybuchającego granatu. Jako były oficer wywiadu, pan Putin narysował bezpośrednią linię między szpiegami Armii Czerwonej, którzy pomogli pokonać nazistów w czasie II wojny światowej, a oficerami G.R.U., których „unikalne zdolności” są teraz wykorzystywane przeciwko innemu rodzajowi wroga. Co istotne w 2006 roku Putin podpisał ustawę legalizującą celowe zabójstwa za granicą, w tym samym roku zespół rosyjskich zabójców użył izotopu radioaktywnego do zamordowania Aleksandra V. Litwinienki, innego byłego rosyjskiego szpiega, w Londynie. Brytyjskie władze przypisały wtedy zabójstwo Litwinienki FSB, agencji wywiadowczej kierowanej kiedyś przez Putina, która często konkuruje z G.R.U.

Chociaż niewiele wiadomo o samej jednostce 29155, w rosyjskich aktach publicznych znajdują się wskazówki sugerujące wpisanie działań Jednostki w szerszą strategię działań Kremla.

Dyrektywa Ministerstwa Obrony Rosji z 2012 r. przyznała premie trzem jednostkom za „szczególne osiągnięcia w służbie wojskowej”. Jedną z nich była Jednostka 29155. Drugą Jednostka 74455, która uczestniczyła w ingerencji w wybory w 2016 roku. Trzecią zaś była Jednostka 99450, której oficerowi byli prawdopodobnie zaangażowani w aneksję Krymu.

Emerytowany oficer G.R.U., w odniesieniu do działań jednostki powiedział, że specjalizuje się ona w przygotowaniach do misji „dywersyjnych”, „w grupach lub indywidualnie – zamachy, morderstwa, cokolwiek”. „To są poważni faceci”- dodał.

Zdjęcia zrujnowanej byłej kwatery głównej jednostki, która do tego czasu została już opuszczona, pokazują niezliczone stojaki na broń z etykietami takimi jak belgijskie karabiny snajperskie FN-30, niemieckie G3A3, austriackie Steyr AUG i amerykańskie M16. Można tam też znaleźć schemat przedstawiający trening, w tym ćwiczenia walki wręcz.

Europejskie służby bezpieczeństwa analizuję obecnie pozorną niechlujność operacji jednostki. Pan Skripal przeżył próbę zabójstwa, podobnie jak pan Gebrev, bułgarski sprzedawca broni. Próba zamachu stanu w Czarnogórze przyciągnęła ogromną uwagę, ale ostatecznie się nie powiodła. Rok później Czarnogóra przystąpiła do NATO. Urzędnicy twierdzą, że mogą jeszcze odkryć inne, bardziej udane operacje. Trudno stwierdzić, czy bałagan przeszkadzał Kremlowi. Być może, zdaniem ekspertów wywiadu, jest to część planu.

Źródło: NYT
Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: