„DLA ELIZY” – NIE NUTY, LECZ STANOWISKO (W ABW)

Imponujące kariery w służbach specjalnych to rzecz godna najwyższych pochwał oraz stanowisk. Np. Departamentu VII Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, odpowiadającego m.in. za ochronę interesów ekonomicznych. Gorzej, jeśli takie stanowisko obejmuje osoba, co do doświadczenia której można mieć wątpliwości.

Do roku 2012 za nadzór nad ochroną interesów ekonomicznych państwa odpowiadał dyrektor oddzielnej jednostki, Departamentu Bezpieczeństwa Ekonomicznego Państwa (II A). W roku 2012, ówczesny premier Donald Tusk podpisał zarządzenie, w myśl którego zlikwidowano oddzielną komórkę ekonomiczną i wcielono ją (wraz z Departamentem II B, odpowiedzialnym za zwalczanie terroryzmu) do Departamentu II nazwanego całościowo Departamentem Kontrwywiadu. Miał to być zresztą jeden z powodów konfliktu między ówczesnym szefem ABW, gen. Krzysztofem Bondarykiem, a premierem Tuskiem. Departamentem II kieruje dzisiaj płk Fabiana Fetke, niegdyś pracująca w departamencie postępowań karnych, a kompetencje dawnego IIA zostały rozproszone.

– Duża część podpada pod Departament VII (zagrożenia strategiczne), czyli np. energetyka. Część trafiła do Centrum Analiz, a część do CAT – mówi nasz rozmówca. Dziwi się również, że na czele Departamentu II postawiono właśnie płk Fetke – doświadczoną śledczą, ale niekoniecznie znającą środowisko „twardego” kontrwywiadu.

Teraz, całym Departamentem VII (Zwalczania Terroryzmu i Zagrożeń Stategicznych) kieruje Eliza Wójcik. Warto przyjrzeć się tej postaci, choć informacji o niej trudno odszukać. Ale można odszukać strzępy i próbować z nich składać całkiem interesującą drogę zawodową.

Policyjno-urzędniczy przekładaniec

Wójcik od lat związana jest z resortami siłowymi. W latach 2007 – 2014 była szefową Biura Finansów Komendy Głównej Policji. Już wtedy, 12 lat temu, w Związkowym Przeglądzie Policyjnym, wydawanym przez NSZZP pisano, że „newralgiczne Biuro objęła osoba z zewnątrz”. Była absolwentką studiów podyplomowych z zakresu finansów i rachunkowości budżetowej. Ślady tej działalności można znaleźć m.in. w kwartalniku „Policja”, przeznaczonym dla kadry kierowniczej tej największej polskiej służby. po Co ciekawe – do Komendy Głównej trafiła z resortu sprawiedliwości. Jej nazwisko nie wypływało często do mediów. Aż do lutego 2009 r., kiedy portal TVN 24 opublikował poufne nagranie ówczesnego zastępcy komendanta głównego policji z telekonferencji z podwładnymi. Wypowiada się podczas konferencji – w epizodycznej co prawda roli – właśnie Eliza Wójcik. Artykułowała wtedy obawę, że bieda w policji jest tak duża, iż mogą być problemy nawet z wypłatą uposażeń.

Kiedy do resortu sprawiedliwości trafił w 2013 r. Marek Biernacki, kilka miesięcy później podążyła za nim Eliza Wójcik. Oddajmy głos branżowemu policyjnemu magazynowi „997”.

„1 września 2014 r. minister spraw wewnętrznych odwołał z zajmowanego stanowiska insp. Michała Domaradzkiego, komendanta wojewódzkiego Policji w Lublinie, a następnego dnia powołał go na stanowisko komendanta stołecznego Policji. 2 września na stanowisko komendanta wojewódzkiego Policji w Lublinie został powołany nadinsp. Dariusz Działo, który dotychczas kierował garnizonem stołecznym. 12 września 2014 r. zmieniło się kierownictwo Biura Finansów Komendy Głównej Policji. Eliza Wójcik, dotychczasowa dyrektor, została przeniesiona do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości.”

To dość zaskakujący powrót, szczególnie po siedmiu latach pracy na stanowisku w Komendzie Głównej Policji. Jeszcze pod koniec września 2015 r., piastowała funkcję Dyrektor Generalnej MS.

Wybory parlamentarne w październiku 2015 r. oznaczały dla kobiety kolejną zmianę pracodawcy. Tym razem, z al. Szucha trafiła na ulicę Rakowiecką, gdzie mieści się centrala ABW. Już w lutym 2016 r. wypowiadała się przed Senacką Komisją Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Już jako dyrektor Biura Finansów ABW. Interesującym może być fakt, że w tym czasie wypowiadała się jeszcze jako cywilnym pracownik Agencji. Jeden z naszych rozmówców przekonuje, że Wójcik kończyła kurs wraz z Krzysztofem Wacławkiem – byłym funkcjonariuszem CBA (miał współtworzyć w antykorupcyjnej służbie pion kontroli) i pracownikiem NIK.

Długi marsz po zwycięstwo

Tu znowu musimy wykonać przeskok czasowy. Tym razem do września roku ubiegłego. Eliza Wójcik, już jako major ABW, staje przed sejmową Komisją Finansów Publicznych. Mówiła m.in. o potrzebie zakupu nowych radiotelefonów na rzecz służby, przed organizacją Szczytu Klimatycznego ONZ, który odbył się w Katowicach. Co ciekawe, sygnalizowała także „zdiagnozowanie pewnych braków w zakresie funduszu operacyjnego”, jednak tematu nie rozwinęła, zasłaniając się „formułą funduszu operacyjnego”. Wydaje się, że w tym zakresie Wójcik trudno jest cokolwiek zarzucić. Nasi rozmówcy przekonują, że jest dobrą specjalistką od budżetu, szczególnie w zakresie logistyki. Tymczasem zaledwie kilka miesięcy później, kariera Wójcik nabiera jeszcze większego przyśpieszenia. W końcu objęła nadzór nad interesami ekonomicznymi. Już w stopniu podpułkownika. To zdumiewająco szybki awans, a wyzwanie duże: obejmuje nie tylko nadzór nad walką z wyłudzeniami VAT – aktualnie na topie w ABW – ale także ochronę i osłonę kontrwywiadowczą nad największymi spółkami skarbu państwa: energetycznymi, wydobywczymi i paliwowymi.

Rodzi się więc pytanie: czy mająca doświadczenie – wieloletnie co prawda – ale głównie w kwestiach budżetowych Wójcik ma niezbędne kompetencje do kierowania tak newralgicznym departamentem, jak Departament VII? Czy osoba, która znakomicie rozlicza i projektuje budżet będzie potrafiła odpowiednio odczytać takie intrygi, jak np. próba przejęcia zakładów azotowych w Mościcach przez Rosjan? Czy zagrożenia strategiczne – terroryzm, szpiegostwo, działania w sferze informacyjnej – nie przerosną nowej szefowej tej arcyważnej komórki? Skąd wreszcie tak szybki awans cywila w strukturze ABW? Być może odpowiedzią na pytania, a przynajmniej na ostatnie z nich, są powtarzane na korytarzach ul. Rakowieckiej historie, o rodzinnych koneksjach Elizy Wójcik. Według naszego rozmówcy, kobieta jest związana rodzinnie z jednym z polityków Prawa i Sprawiedliwości. Ale pojawia się także inna sugestia: że obecna funkcja jest dla kobiety tylko przystankiem w długim marszu po kolejną – tym razem już w ścisłym kierownictwie ABW.

– Szykują dla niej fotel wice szefowej. Ale nie miała doświadczenia i dlatego postawili ją na to stanowisko – kończy nasz rozmówca.

Fot. Pixabay

SWW- SŁUŻBA WIECZNIE WALCZĄCYCH

Michał Deptrocki

Michał Deptrocki

Obserwator. Czasem komentator. Zawsze uważny słuchacz. W myśl zasady "The Truth is out there". Kontakt: m.deptrocki@osluzbach.pl