BARCELONA: RAPORT Z OBLĘŻONEGO MIASTA

Czy katalońskie protesty są spontaniczne? Hiszpańskie służby wątpia i doszukują się inspiracji z zewnątrz.

Od kilku dni w Barcelonie dochodzi do masowych protestów w związku ze skazaniem na długoletnie więzienie dziewięciu przywódców katalońskich separatystów. O ile wysokich wyroków skazujących można się było spodziewać, o tyle zaskoczeniem dla hiszpańskich służb bezpieczeństwa jest gwałtowność części demonstrantów.

W wielotysięcznym tłumie wyróżniają się dobrze zorganizowane grupy, których sposób działania do złudzenia przypomina techniki stosowane przez część żółtych kamizelek we Francji.

Hiszpańskie służby kontrwywiadowcze wyłapały nie tylko te podobieństwa. Zwrócono również uwagę na fakt, iż protestujący zaczęli używać specjalnie utworzonej aplikacji na smartfony, która na bieżąco informuje o rozwoju wypadków, a także o miejscach szczególnie wymagających wsparcia z powodu obecności policji. Na weekend zapowiedziano kulminację protestów. Do stolicy Katalonii wybiera się kilkaset tysięcy demonstrantów. Jednak według informacji hiszpańskich służb dołączyć do nich mają również separatyści baskijscy i inne grupy, zainteresowane prowokowaniem i udziałem w zamieszkach.

Dlatego do Barcelony ściągane są posiłki z innych regionów Hiszpanii. Jednocześnie władze bardzo poważnie obawiają się nakręcenia spirali przemocy. Tylko w piątek rannych zostało kilkadziesiąt osób. Co ciekawe, podobne wystąpienia, choć o mniej gwałtownym charakterze, pojawiają się także w innych katalońskich miastach.

Działające w ramach organu wspierającego CNI (Narodowe Centrum Wywiadu), Narodowe Biuro Wywiadu i Kontrwywiadu koncentruje się obecnie na analizie materiałów prezentujących aktywność obywateli państw trzecich w Katalonii, szczególnie zaś ich kontakty z liderami najaktywniejszych grup.

Nie znamy oczywiście konkluzji, ale nasze źródła wskazują, że poważnie analizowane są informacje, na które ostatnio powoływał The New York Times, sugerujące, że Rosjanie przygotowali jednostki specjalne do udziału i prowokowania niepokojów w europejskich miastach.

Dlatego dokładnie analizowane są również pod tym kątem profile zatrzymanych w Barcelonie.

Fot. Pixabay

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: