GAZOWE KLESZCZE NAD UKRAINĄ. START TURKISH STREAM

Nord Stream 2 jest coraz bliższy realizacji, a jego mniejszy odpowiednik na Morzu Czarnym rozpocznie działanie już w grudniu. Gazowe kleszcze nad Ukrainą powoli się zaciskają, tymczasem wraz z końcem roku wygasa umowa tranzytowa tego kraju z Gazpromem.

18 października rosyjska agencja informacyjna Prime poinformowała powołując się na operatora projektu, że pierwsza nitka Turkish Stream została zatłoczona gazem. To ostatni etap testów przed oddaniem tego gazociągu do eksploatacji. Z Rosji przez Morze Czarne do europejskiej części Turcji popłynie już pod koniec roku 15,75 mld m3 surowca. To kolejny element świadczący o tym, że okres zimowy może być niezwykle interesujący dla rynku gazu.

Europejskie magazyny na błękitne paliwo są dziś zapełniane w rekordowym tempie i stopniu ze względu nie niepokojącą perspektywę wygasającej wraz z końcem roku umowy na tranzyt rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej przez Ukrainę. W negocjacje pomiędzy Kijowem i Moskwą, bo sprawa daleko wykracza poza relacje biznesowe, mocno zaangażowała się Komisja Europejska. Póki co bezskutecznie. Prezes Aleksiej Miller wyraźnie gra na czas i poinformował opinię publiczną, że „przed zawarciem nowego kontraktu z Ukrainą konieczne jest całkowite rozwiązanie wszystkich sporów prawnych, a jest ich bardzo dużo” (chodzi m.in. o niekorzystny dla Rosjan wyrok arbitrażu w Sztokholmie). To nieprzypadkowe słowa.

Posłuchaj podcastu: Nadchodzi ostatnia zima, podczas której Gazprom może zakręcić kurek.

Stronie rosyjskiej zależy na aneksowaniu dotychczasowej umowy tranzytowej przedłużając jej funkcjonowanie do końca sezonu grzewczego. Dzięki temu Gazprom rozdawałby karty ponieważ w przyszłym roku będzie już gotowy Nord Stream 2 co pozwoli zredukować tranzyt gazu przez Ukrainę. Kijów oczywiście doskonale rozumie tę sytuację i zrobi wszystko by zawrzeć z Rosjanami długofalowe porozumienie tranzytowe zabezpieczające jego interesy (chodzi o ponad 2 mld $ rocznie z tytułu przesyłu gazu). Ukraińcy mogą także liczyć na sojuszników. Amerykanie obiecują dostawy LNG do Świnoujścia z myślą o potrzebach strony ukraińskiej, a Polacy (PGNiG) zablokowali sądownie część przepustowości odnogi Nord Stream – gazociągu OPAL. Dzięki temu Gazprom nie może wykorzystać pełnej mocy tej rury, co poprawia sytuację władz w Kijowie. Czy w tym kontekście możliwy jest jakikolwiek kompromis i wypracowanie zasad, które zabezpieczą dostawy rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej w tym sezonie?

Może to być bardzo trudne i skończyć się konfliktem paliwowym. Będzie on prawdopodobnie przebiegać dwutorowo. Z jednej strony zabezpieczone zostaną interesy kluczowych klientów Gazpromu w Europie, ale w taki sposób by wywierać na nich presję odnośnie udrożnienia (zwolnienia z europejskiego prawa antymonopolowego) obu Nord Stream’ów, Turkish Stream’u i gazociągów rozprowadzających dostarczany nimi surowiec. Z drugiej strony rosyjska machina medialna będzie przedstawiała Ukrainę jako głównego winowajcę całej sytuacji. Nie wykluczałbym możliwości skorzystania przez Rosję z pełnej palety narzędzi, którą od 2014 r. zaczęliśmy określać jako środki hybrydowe.

Póki co europejskie państwa zapełniły swoje magazyny gazowe, a nad Dnieprem zgromadzono rekordowe zapasy (około 20 mld m3 surowca). Nieznacznie zwiększone zostały także możliwości przesyłowe interkonektora Polska-Ukraina. To wymowny symbol niepokoju jaki jest odczuwalny w wielu stolicach Starego Kontynentu. Gazprom wydzierżawił natomiast swój pływający terminal LNG spółce OMV i ulokował go w Rotterdamie. Czy to działanie ma złagodzić zimą ewentualne skutki wstrzymania tranzytu surowca z Rosji na Zachód? To bardzo możliwe. Być może taką samą rolę spełni Turkish Stream.

Fot. Gazprom

Piotr Maciążek

Piotr Maciążek

W 2018 r. był nominowany do najważniejszych nagród dziennikarskich jak Grandpress i Mediatory. Autor książki "Stawka większa niż gaz" (Arbitror 2018) i Młodej Myśli Wschodniej (Kolegium Europy Wschodniej 2014). Współautor prowokacji "Piotr Niewiechowicz" odsłaniającej nieszczelność strategicznych elementów machiny państwowej. Obecnie współpracownik Rzeczpospolitej i Bizblog.pl.
Follow Me: