PIOTR Ś. ZATRZYMANY PRZEZ ABW. DOSTATECZNIE MOCNY MATERIAŁ DOWODOWY?

Pracownik Agencji Mienia Wojskowego zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW. Sukces Kontrwywiadu czy klasyczna próba odwrócenia uwagi od problemów służby?

Z komunikatu Prokuratury Krajowej wynika, że mężczyźnie postawiono zarzuty między innymi usiłowania działania na rzecz obcego wywiadu. Co to oznacza w praktyce?

Należy pamiętać, że pojęcie „usiłowanie działania na rzecz obcego wywiadu” nie jest tożsame z samym działaniem. Innymi słowy podejrzany musiał wyrazić gotowość do współpracy (nie wiemy w jaki sposób to uczynił – a ma to istotne znaczenie z punktu widzenia procesowego). Piotr Ś. musiał być zatem w pełni świadomy, że będzie podejmował działania na rzecz obcej służby wywiadowczej.

Oczywiście, nie znamy materiału dowodowego, możemy jednak zakładać, że przed realizacją podejrzany gromadził materiał, który zamierzał w niedalekiej przyszłości przekazać obcemu wywiadowi. Nie jest wykluczone, że były to dokumenty objęte klauzulami tajności. Wówczas łatwiej byłoby wykazać szkodę RP. Jednak sam zamiar ich przekazania ma również istotne znaczenie dla późniejszej oceny materiału dowodowego.

Nie wiemy w jaki sposób figurant komunikował się z przedstawicielami obcej służby i czy oraz jak fakt ten został w jakikolwiek sposób udokumentowany?

Oczywiście powstaje także pytanie, dlaczego ABW nie zdecydowała się na „ciągnięcie” sprawy i ujęcie na gorącym uczynku nie tylko pracownika AMW, ale i jego kontaktu z obcej służby? Nie zawsze jest taka możliwość z operacyjnego punktu widzenia. Jeżeli np. figurant kontaktował się z funkcjonariuszami obcej służby bardzo sporadycznie, zwykle poza granicami kraju albo np. na terenie placówki dyplomatycznej w Warszawie, to udokumentowanie tych relacji byłoby bardzo trudne albo mówiąc wprost – niemożliwe.

Takie okoliczności pogarszają oczywiście sytuację procesową, ale brak możliwości prowadzenia kontroli operacyjnej usprawiedliwia podjęcie decyzji o szybszej realizacji. Szczególnie jeżeli obiecane drugiej stronie materiały miałyby rzeczywiście wartość z punktu widzenia interesów i bezpieczeństwa państwa.

A może zatrzymanie to klasyczna ucieczka do przodu?

Oczywiście, istnieje również możliwość, że aktywnie poszukiwano sprawy, która nadawałaby się do szybkiej realizacji w celu odwrócenia uwagi od bieżących problemów służby, które z dnia na dzień są szerzej komentowane już nie tylko na Rakowieckiej 2a, ale także wśród polityków obozu rządowego.

Fot. Pixabay

ABW ZATRZYMUJE PIOTRA Ś. ZASŁONA DYMNA DLA WPADEK SŁUŻB?

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: