GAZ SYSTEM SPODZIEWA SIĘ WYBUCHU WOJNY GAZOWEJ. URUCHAMIA NOWE REWERSY Z UKRAINĄ

Spółka Gaz System poinformowała o uruchomieniu nowych rewersów na połączeniach gazowych z Ukrainą. Najprawdopodobniej polski operator spodziewa się wygaśnięcia ukraińsko-rosyjskiej umowy tranzytowej i wybuchu wojny gazowej w Europie Środkowo-Wschodniej.

Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk, komentując przebieg rozmów na szczycie dot. wojny w Donbasie, które odbyły się w tzw. formacie normandzkim (Ukraina + Rosja + Francja + Niemcy), wyraził zadowolenie, że udało się oddzielić tę tematykę od kwestii gazowych. Jednocześnie polityk nie wykluczył wybuchu wojny gazowej z Rosją po wygaśnięciu kontraktu ws. tranzytu rosyjskiego „błękitnego paliwa” przez ukraińskie rurociągi na Zachód. Ponadto Honczaruk zapewnił, że jego kraj jest do niej przygotowany m.in. dzięki rekordowym zapasom „błękitnego paliwa” zgromadzonym w magazynach.

Tymczasem rozmowy między Gazpromem i Naftogazem przy udziale Komisji Europejskiej są kontynuowane. Rosjanie zaproponowali Ukraińcom przedłużenie obecnej umowy gazowej na 2020 r. lub zawarcie nowego porozumienia na ten okres w zamian za spełnienie trzech warunków. Chodzi o zrezygnowanie przez stronę ukraińską z roszczeń w międzynarodowym arbitrażu, odwołanie decyzji urzędu antymonopolowego Ukrainy o nałożeniu kary na rosyjski koncern i wycofania przeciwko niemu skargi do Komisji Europejskiej. Są to warunki nie do spełnienia i należy je interpretować jako chęć przerzucenia winy za przyszłe problemy z przesyłem gazu do Europy na władze w Kijowie. Wydaje się, że groźnie brzmiąca wypowiedź Honczaruka wynika z faktu, że odbiera on całą sytuację we właśnie taki sposób.

Czym innym są jednak przesłanki sugerujące wybuch wojny gazowej 1 stycznia 2020 r. jak rekordowe zapasy błękitnego paliwa w europejskich magazynach gazowych czy wypowiedzi polityków, a czym innym konkretne działania uwiarygadniające taką możliwość. Tak interpretuję informacje jakie polski operator gazowej infrastruktury przesyłowej (gazociągów) opublikował na platformie „Gas inside information platform”. Została ona powołana do życia art. 4 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1227/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie integralności i przejrzystości hurtowego rynku energii (REMIT). O jakie dane chodzi?

Chodzi o komunikaty nr. 19-1129A0001079H.PL-00061_002 oraz 19-1203A0001079H.PL-00065_001 informujące, że w punktach dostępowych Drozdowicze i Hermanowice, przez które płynie do Polski z Ukrainy rosyjski gaz zostaną uruchomione nowe rewersy. Dostępne pojemności na określony okres czasu zostaną udostępnione niebawem. Start nowej usługi dla Hermanowic to 1 grudnia br., a dla Drozdowicz 1 stycznia 2020 r. W obu przypadkach nie oznaczono końca usługi. Jak interpretować te dane?

Najwyraźniej Polska i Ukraina spodziewają się, że dotychczasowe łączniki ich systemów gazowych, którymi płynął gaz z Rosji na Zachód będą niebawem puste (tzn. rosyjsko-ukraińska umowa tranzytowa wygaśnie i nie zostanie zwarte nowe porozumienie). Strony przygotowują się na uruchomienie nowych dostaw rewersowych (odwróconych), a więc z zachodu na wschód. Zwracam uwagę na słowo “nowe” ponieważ nieduże ilości gazu są od dłuższego czasu przesyłane z Polski na Ukrainę.

Taki ruch oczywiście ma sens dopóki w polskim systemie będzie znajdowała się dostateczna dla takich operacji ilość gazu. Co się jednak stanie jeśli wygaśnie polsko-rosyjska umowa tranzytowa w maju 2020 r., a zainteresowanych wdrożonym w jej miejsce systemem aukcyjnym po prostu nie będzie?

Fot. Pixabay

NORD STREAM 2 OPÓŹNIONY. ZIMĄ GAZPROM CZEKAJĄ KLUCZOWE DECYZJE

Piotr Maciążek

Piotr Maciążek

W 2018 r. był nominowany do najważniejszych nagród dziennikarskich jak Grandpress i Mediatory. Autor książki "Stawka większa niż gaz" (Arbitror 2018) i Młodej Myśli Wschodniej (Kolegium Europy Wschodniej 2014). Współautor prowokacji "Piotr Niewiechowicz" odsłaniającej nieszczelność strategicznych elementów machiny państwowej. Obecnie współpracownik Rzeczpospolitej i Bizblog.pl.
Follow Me: