ZESTRZELENIE SAMOLOTU W AFGANISTANIE. CELEM ZABÓJCA SULEJMANIEGO?

27 stycznia, około godziny 13:10 czasu lokalnego, w afgańskim dystrykcie Deh Yak kontrolowanym przez talibów, doszło do katastrofy samolotu, wokół którego rozpoczęła się niezwykle interesująca gra wywiadowcza.

Według brytyjskiej prasy na pokładzie Bombardiera E-11A, który uległ katastrofie w części Afganistanu kontrolowanego przez talibów, nie było personelu CIA. Te doniesienia opierają się na amerykańskich informatorach.

Tymczasem irańskie media informowały wcześniej, że maszyna została zestrzelona i znajdowali się w niej oficerowie amerykańskiego wywiadu odpowiedzialni m.in. za śmierć gen. Kasema Sulejmaniego.

Te informacje rozwijały „twórczo” jeszcze wcześniejsze komunikaty talibanu, który sugerował, że dokonał strącenia Bombardiera z Michaelem D’Andrea na pokładzie. To ważna figura w CIA odpowiedzialna za kluczowe akcje agencji. Część niszowych mediów na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej powielała tę informację dodając, że pochodzi ona od rosyjskich źródeł wywiadowczych.

Co ciekawe pierwsze komunikaty prasowe informowały, że doszło do katastrofy samolotu w Afganistanie należącego do lokalnej linii lotniczej. Później okazało się, że była to maszyna amerykańska. Departament Stanu potwierdził, że w wypadku zginęło dwóch obywateli USA, ale nie udziela żadnych komentarzy w sprawie.

Źrodła: Daily Mail, Middle East Monitor

Fot.Wikipedia

Piotr Maciążek

Piotr Maciążek

W 2018 r. był nominowany do najważniejszych nagród dziennikarskich jak Grandpress i Mediatory. Autor książki "Stawka większa niż gaz" (Arbitror 2018) i Młodej Myśli Wschodniej (Kolegium Europy Wschodniej 2014). Współautor prowokacji "Piotr Niewiechowicz" odsłaniającej nieszczelność strategicznych elementów machiny państwowej.
Follow Me: