NIEMCZYK: “W CIENIU DŻIHADU” – KONTRA PO AMERYKAŃSKU

Czy nieprzemyślana, pisząc oględnie, decyzja o zabiciu generała Sulejmaniego spowoduje ponownie wzrost zagrożenia terrorystycznego i napięcia na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej, Europie i USA? Niewątpliwie tak. Pytanie tylko w jakim stopniu.

Władze w Teheranie zareagowały dość rozsądnie na zabicie gen. Sulejamaniego przez Amerykanów. Nie musi to jednak oznaczać wstrzemięźliwości ze strony Hezbollahu czy wielu szyickich milicji. Zarazem polityczne decyzje o mniejszym zaangażowaniu NATO na Bliskim Wschodzie, spowodowały ożywienie antyszyickiego przecież ISIS i jego różnych sojuszników. Także w Stanach Zjednoczonych, antyamerykańskie hasła trafiają na podatny grunt.

Może się to wydawać dziwne, ale rok 2020 w Stanach Zjednoczonych nie rozpoczął się od spektakularnych afer szpiegowskich z Rosją czy Chinami w tle. Wygląda na to, że błędy popełnione przez Amerykanów na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie zaczynają się mścić. Powtarzają się sygnały, że w USA ponownie może wzrosnąć zagrożenie terroryzmem islamskim. Niektóre ze spraw są starsze inne świeższe, ale akurat ich punkty kulminacyjne spotkały się w styczniu.

Zaczęło się 9 stycznia, od sprawy która ciągnęła się co prawda od wielu lat, ale skutki niepowodzenia działań policji nowojorskiej i FBI mogły być szczególnie tragiczne. Dwoje mieszkańców Nowego Jorku: Asia Siddiqui i Noelle Velentzas, od 2013 roku planowało atak terrorystyczny z użyciem materiałów wybuchowych, a nawet ewentualnie „broni masowego rażenia”. Swoje pomysły opierali na wcześniejszych głośnych zamachach na bieg maratoński w Bostonie, budynek federalny w Oklahoma City i na pierwszym zamachu Osamy bin Ladena na Word Trade Center w 1993 roku.

Oboje byli inspirowani przez działalność Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim, a do realizacji planów zdobywali schematy urządzeń elektrycznych niezbędnych do detonacji ładunków, chemicznych zapalników, a także kupowali materiały niezbędne do produkcji materiałów wybuchowych. Zostali aresztowani, a następnie sąd – 23 sierpnia 2019 roku – stwierdził ich winę. Wymiar kary dla Asi Siddiqui określił na 15 lat więzienia sąd federalny na Brooklynie w Nowym Jorku. Nolelle Valentzas jeszcze czeka na wskazanie rozmiaru wyroku.

Z kolei 13 stycznia Prokurator Generalny William Barr ogłosił, że znaleziono dowody na to, że porucznik lotnictwa Arabii Saudyjskiej, działał pod wpływem radykalnej propagandy islamskiej. Mohammed Alshamranii, w trakcie szkolenia w bazie lotniczej na Florydzie, zastrzelił trzech marynarzy US Navy i zranił ponadto jeszcze ośmiu obywateli amerykańskich. Temu zamachowi nie udało się zapobiec. Dopiero po zamachu okazało się, że uczestnik kursu szkoleniowego w amerykańskiej bazie wojskowej, od 11 września 2019 roku rozpowszechniał w mediach społecznościowych wpisy świadczące o jego religijnej radykalizacji.

Z punktu widzenia ochrony amerykańskich programów zbrojeniowych bardzo niepokojące informacje zostały ujawnione bądź rozwinięte 15 stycznia. Pięciu obywatelom Pakistanu, Kanady, Hong-Kongu i Wielkiej Brytanii przedstawiono zarzuty łamania zakazu na dostawy broni i technologii wojskowych do Pakistanu. Do października 2019 roku Muhammad Kamran Wali, Muhammad Ashan Wali, Haji Wali Muhammad Sheikh, Ashraf Khan Muhammad i Ahmed Waheed, przez co najmniej kilka lat wysłali nie mniej niż 38 ładunków zawierających urządzenia objęte zakazem eksportu do wielu krajów, na podstawie sfałszowanych dokumentów. Kontenery, z niedozwolonymi do sprzedaży zagranicznej urządzeniami, trafiały do Pakistanu, między innymi do państwowej Komisji Energii Atomowej.

Tego samego dnia (15 stycznia), dwóch obywateli irańskich zostało skazanych na 30 i 38 miesięcy więzienia za działalność wywiadowczą na rzecz Teheranu. Ahmadreza Mohammadi-Doostdar i Majid Ghorbani rozpracowywali działającą w Stanach organizację opozycyjną wobec rządu irańskiego. W szczególności ustalali dane i fotografowali członków dysydenckiej wobec ajatollahów grupy Mujahedin-e Khan. Dopiero po kilku latach zostali objęci obserwacją FBI z Los Angeles i Waszyngtonu oraz zatrzymani.

Tydzień później (22 stycznia), w Nowym Jorku, do winy przyznał się Jesus Wilfredo Ancarancion, który w 2019 roku zorganizował „pomoc materialną” dla pakistańskiej organizacji terrorystycznej Lashkar e-Tayyiba, a następnie próbował przedostać się do Pakistanu aby przejść szkolenie i dołączyć do fundamentalistów islamskich w Kaszmirze.

Następnego dnia (23 stycznia) przypomniał o sobie jeden z organizatorów zamachu na przedstawicielstwo dyplomatyczne USA w Libii (i przy okazji placówkę CIA), w Benghazi, we wrześniu 2012 roku. Mustafa Al-Imam został wcześniej deportowany z Libii do Stanów Zjednoczonych i stanął przed sądem w Waszyngtonie. Został skazany na 236 miesięcy więzienia (ponad 19 lat). Mniej więcej w tym samym czasie Donald Trump komentując sprawę zabójstwa Sulejmaniego twierdził, że nie dopuści do ponownego Benghazi. Łatwo się domyślić, że nie był to przypadkowy zbieg okoliczności.

Dopiero 28 stycznia amerykański wymiar sprawiedliwości ogłosił efekty bardziej „normalnych” dla USA spraw. Francisco Joseph Arcilla Ramirez z Florydy został skazany na 20 lat więzienia za próbę zakupu i dostarczenia dla kolumbijskiej ELN, wyprodukowanych w Jugosławii kałasznikowów.

Z kolei w Bostonie ogłoszono kolejny przypadek szpiegostwa na rzecz Chin. Profesor biochemii z Harvardu Charles Lieber oraz dwóch Chińczyków zostało oskarżonych o kradzież wyników badań biochemicznych, które miały być przewiezione do Państwa Środka. Jeden z nich – Zaosong Zheng -został zatrzymany na lotnisku w Bostonie, z 21 fiolkami zawierającymi próbki badań.

Dodatkowego znaczenia tej sprawie może nadać fakt, że Profesor Charles Leder, realizujący wcześniej zlecenia między innymi z Pentagonu, od 2012 roku współpracował z uniwersytetem w Wuhan, czyli mieście, w którym rozpoczęła się epidemia najnowszego koronawirusa.

Łatwo policzyć, że znakomita większość spraw prowadzonych przez amerykański wymiar sprawiedliwości (dane za Justice News Departamentu Sprawiedliwości USA) dotyczyła zagrożeń ze strony islamskiego fundamentalizmu. Dlatego można obawiać się, że skutki działań na Bliskim Wschodzie mogą spowodować reakcję w miejscach odległych o tysiące kilometrów. A trzeba pamiętać, że na akty przemocy spowodowane wolą zemsty nakłada się „spirala przemocy”, która wywołuje odwet ze strony białych suprematystów (typu Ku-Klux-Klan). Ale o tym Departament Sprawiedliwości USA prawie nie informuje.

Piotr Niemczyk: były działacz opozycyjny i więzień polityczny. Od 1990 do 1994 r. Dyrektor Biura Analiz i Informacji i Zastępca Dyrektora Zarządu Wywiadu UOP. W latach 2000-2001 doradca Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji – organizator Krajowego Centrum Informacji Kryminalnej. Wieloletni ekspert Sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Obecnie wykładowca w Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas w Warszawie. Autor książki o reformie służb policyjnych i specjalnych w Polsce po 2015 roku: „Szósta rano kto puka? O tym jak ojczyzna Solidarności zmienia się w państwo policyjne”.

Fot. Wikipedia

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: