IZRAEL SIĘGA PO CYBERTECHNOLOGIE DO MONITOROWANIA PACJENTÓW Z KORONAWIRUSEM

Shin Bet poinformował, że nie będzie „śledził” ludzi poddanych kwarantannie w związku z koronawirusem, ale nie wspomina o tych, którzy mieli kontakt z pacjentami już zdiagnozowanymi.

Premier Benjamin Netanjahu ogłosił, że Izrael dąży do wykorzystania środków technologicznych zwykle wykorzystywanych do walki z terroryzmem w celu zwalczania rozprzestrzeniania się nowego koronawirusa. W kraju odnotowano wzrost liczby zdiagnozowanych przypadków o 50 w ciągu jednego dnia.

Oświadczenie zostało wygłoszone w związku z nowym zestawem dyrektyw wydanych przez rząd, które mają skutecznie wspomóc kraj podczas walki z epidemią. Krótko po oświadczeniu prokurator generalny Avichai Mendelblit zatwierdził stosowanie cybertechnologii do śledzenia telefonów pacjentów. Izraelskie Ministerstwo Sprawiedliwości, odpowiadając na zapytanie Haaretza, stwierdziło, że dyrektywa jest zgodna z prawem na podstawie przepisów wprowadzonych w celu zwalczania wirusa.

Izraelski premier nazwał COVID-19 „niewidzialnym wrogiem” i powiedział, że „wszystkie środki zostaną wykorzystane do walki z rozprzestrzenianiem się tego wirusa – w tym środki technologiczne, środki cyfrowe i inne środki, które do dziś nie były wykorzystywane”.

Według źródeł rządowych, Netanjahu odnosi się przede wszystkim do wykorzystania geolokalizacji komórkowej w celu weryfikacji miejsca pobytu pacjentów, u których wynik testu na obecność COVID-19 był pozytywny, lub w celu sprawdzenia, czy złamali nakaz kwarantanny.

W związku z zarzutami dot. naruszenia prywatności, premier argumentował, że „tego typu środki są skutecznymi narzędziami do zlokalizowania wirusa i jego izolacji”. Powołał się także na sukces tego rodzaju strategii na Tajwanie.

Źródło: Haaretz
Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: