KORONAWIRUS OPÓŹNI BALTIC PIPE? GLOBALNE PROJEKTY W TARAPATACH

Globalne koncerny paliwowe informują o opóźnianiach jakie w związku z pandemią koronawirusa dotknie ich projekty gazowe. Czy harmonogram Baltic Pipe jest zagrożony?

Pandemia COVID-19 przybiera na sile paraliżując globalną gospodarkę. Coraz więcej firm ma problemy z normalnym funkcjonowaniem. Rwą się działające dotąd bez zarzutu sieci logistyczne, kuleją dostawy niezbędnych komponentów, w każdym momencie może okazać się także, że zabraknie specjalistycznych pracowników realizujących inwestycję (mogą być hospitalizowani, objęci kwarantanną etc.). W tym kontekście warto pochylić się nad kluczowym polskim projektem energetycznym – Baltic Pipe.

Ten gazociąg o docelowej mocy 10 mld m3 surowca powinien być gotowy 1 stycznia 2022 r. Data jest tu szczególnie istotna, bo Polska nie chce przedłużać dotychczasowego kontraktu na dostawy gazu z Gazpromu. Jeśli to założenie zostanie dotrzymane to Baltic Pipe powinien w sposób zsynchronizowany zastąpić olbrzymi import, który Polska realizuje we współpracy z rosyjskim dostawcą.

Sytuacja związana z COVID-19 może podważyć harmonogram strategicznego projektu i postawić polski przemysł w kłopotliwej sytuacji. Wiele firm takich jak europejski gigant chemiczny – Grupa Azoty, jest uzależniony od nieprzerwanych dostaw gazu realizowanych w oparciu o określone wielkości. Warto również podkreślić, że dla rentowności tych spółek cena gra rolę. Tu pojawiają się pytania (podnoszone już wcześniej, kilka lat przed wybuchem pandemii, ale ignorowane przez ministra Piotra Naimskiego nadzorującego projekt Baltic Pipe):

  • Czy da się ad hoc zorganizować dostawy sięgające wielu mld m3 surowca za pomocą istniejących połączeń z sąsiednimi krajami?
  • Czy krajowy system przesyłowy jest na to gotowy (odwrócenie dostaw, większe obciążenie zachodniej części sieci gazociągów)?
  • Czy rozważa się jednoczesne opóźnienie realizacji Baltic Pipe i rozbudowy terminalu LNG w Świnoujściu?
  • Dlaczego prace nad budową strategicznych interkonektorów gazowych idą tak wolno (jeszcze w 2015 r. twierdzono, że będą oddane do użytku równolegle z Baltic Pipe) a niektóre nie rokują realizacji (np. z Ukrainą czy Czechami)?
  • Opcjonalnie: jaka będzie cena gazu zakupionego w nadzwyczajnym trybie z krajów sąsiednich?
  • Czy Rosjanie zgodzą się na krótką umowę pomostową stabilizującą opóźnienie Baltic Pipe?

Warto podkreślić, że największe firmy z sektora energetyczno – paliwowego coraz częściej oficjalnie komunikują problemy z realizacją nowych projektów infrastrukturalnych. Można przypuszczać, że wraz z napływem danych o postępującej liczbie zakażeń koronawirusem a w efekcie pogarszającej się kondycji gospodarczej liczba takich informacji będzie się zwiększać:

  • Jak informuje Reuters światowy potentat, spółka ExxonMobil, najprawdopodobniej opóźni realizację inwestycji Rovuma LNG w Mozambiku. Powodem są utrudnienia związane z koronawirusem.
  • W Stanach Zjednoczonych prawdopodobnie opóźni się realizacja projektu Driftwood LNG w Luizjanie. Indyjska spółka Petronet wstrzymała się z decyzją o zakupie gazu skroplonego z inwestycji realizowanej przez Tellurian co mocno komplikuje sytuację.
  • W przypadku co najmniej dwóch innych projektów amerykańskich (Rio Grande LNG, Lake Charles LNG) decyzje inwestycyjne miały zostać podjęte w tym roku, ale ze względu na niskie ceny gazu i pandemię COVID-19 (obie kwestie są ze sobą zresztą związane) jest to wątpliwe.
  • Premier Australii publicznie wyraził swoje obawy odnośnie pośredniego wpływu rozprzestrzeniania się koronawirusa na harmonogram projektu Browse. To strategiczne pole gazowe, które miało stanowić koło zamachowe dla branży LNG.

O tym, że potencjalne opóźnienie Baltic Pipe jest realnym zagrożeniem świadczy nie tylko kierunek światowej pandemii COVID-19 czy coraz więcej komunikatów globalnych koncernów odnośnie realizowanych przez nie inwestycji, ale także reakcja Gaz Systemu. Państwowa spółka poinformowała, że monitoruje na bieżąco sytuację i dodaje, że na razie harmonogram jest realizowany. Takich komunikatów nie wydaje się jednak bez powodu…

Fot. Pixabay

Piotr Maciążek

Piotr Maciążek

W 2018 r. był nominowany do najważniejszych nagród dziennikarskich jak Grandpress i Mediatory. Autor książki "Stawka większa niż gaz" (Arbitror 2018) i Młodej Myśli Wschodniej (Kolegium Europy Wschodniej 2014). Współautor prowokacji "Piotr Niewiechowicz" odsłaniającej nieszczelność strategicznych elementów machiny państwowej.
Follow Me: