CHIŃSKA EKSPANSJA CORAZ BARDZIEJ NIEPOKOI USA

Ambasada USA w Zjednoczonych Emiratach Arabskich odmówiła przeprowadzenia bezpłatnych testów na COVID-19 dla swoich pracowników. Powodem odmowy były obawy, że laboratoria oferujące zestawy testowe mogą mieć powiązania z Chinami.

Testy na COVID-19 były oferowane przez placówkę testową, która powstała w marcu br. w stolicy amerykańskiego sojusznika na Bliskim Wschodzie, Abu Zabi. Obiekt został zbudowany w rekordowym czasie, dzięki współpracy dwóch prywatnych firm. Głównym inicjatorem budowy obiektu jest Group42, prywatna firma zajmująca się sztuczną inteligencją, z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Co istotne, Group42 prawdopodobnie częściowo należy do członków rodziny królewskiej. Partnerem w przedsięwzięciu jest BGI Group, chińska firma poprzednio znana jako Beijing Genomics Group, specjalizująca się w badaniach genomicznych (poznawania sekwencji materiału genetycznego).

Od marca br. placówka dostarczyła ponad 2 miliony zestawów testowych na COVID-19 (w komplecie z odczynnikami) dla populacji ZEA. Pokryło to prawie 23% krajowego zapotrzebowania – liczba mieszkańców wynosi bowiem nieco ponad 9 milionów. Biorąc pod uwagę ww. liczby, lokalni urzędnicy okrzyknęli całą inicjatywę dużym sukcesem, udało się bowiem osiągnąć „jeden z najwyższych wskaźników testowania na mieszkańca na świecie”.

Według FT ambasada USA w Abu Zabi odrzuciła ofertę Group42 na bezpłatne zestawy testowe na COVID-19 dla swoich pracowników. W opinii anonimowego urzędnika USA, oferta została „grzecznie odrzucona” w zeszłym miesiącu przez kierownictwo ambasady. Przedstawiciele Departamentu Stanu USA mieli być rzekomo zaniepokojeni faktem, że informacje dot. DNA badanych pracowników ambasady mogą zostać „wykradzione” i w konsekwencji „odnaleźć się w Pekinie”.

Grupa BGI w odpowiedzi na zarzuty FT poinformowała, że nie ma żadnych powiązań z rządem Chin, ani dostępu do danych pacjentów, które były przechowywane w obiektach należących do Group42. Firma powiadomiła także, że przestrzega „ścisłych protokołów bezpieczeństwa informacji i prywatności danych” w celu ochrony danych osobowych. Odmówiła natomiast ujawnienia informacji o swoich właścicielach, powołując się na przepisy obowiązujące w ZEA.

Incydent ten idealnie ilustruje rosnące napięcie w stosunkach między USA i Chinami, stanowiące bardzo często wyzwania dla krajów takich jak ZEA. ZEA jako państwo bogate w ropę w ostatnich latach pogłębiły swoje stosunki z Chinami, zarówno w sferze politycznej, jak i gospodarczej. Od 2000 r. wartość handlu między Abu Zabi a Pekinem wzrosła z 2 do prawie 70 mld USD rocznie. Warto także zauważyć, że ZEA są jednocześnie jednym z największych nabywców amerykańskiej technologii wojskowej na świecie – średnie wydatki oscylują w okolicach 3 miliardów dolarów rocznie. Ostatnio jednak Abu Zabi wykazało rosnące zainteresowanie bronią produkowaną w Chinach. Siły zbrojne i policja używają teraz kilku chińskich modeli broni oraz systemów nadzoru. Jednocześnie Huawei, chiński producent sprzętu telekomunikacyjnego, planuje w ZEA budowę sieci komórkowej 5G.

Źródło: FT
Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: