SANKOWSKI: GRU W AFGANISTANIE

Rosyjski wywiad wojskowy miał płacić afgańskim bojownikom za każdego zabitego Amerykanina. Te szokujące informacje wspólnota wywiadowcza przekazała Prezydentowi. Jednak Donald Trump nabrał wody w usta.

Tę historię pierwszy opisał The New York Times. Dziennikarze ustalili, że podczas przesłuchań pochwyconych bojowników afgańskich (różnej przynależności organizacyjnej), cyklicznie powtarzał się w ich zeznaniach wątek rosyjski. Zatrzymani zgodnie wskazywali, że intensyfikacja działań bojowych przeciwko siłom amerykańskim jest de facto wynikiem… rosyjskiej aktywności wywiadowczej. Oficerowie GRU mieli bowiem oferować bardzo konkretne sumy pieniędzy za zabicie obywateli amerykańskich.

Służby wywiadowcze USA poszły tym tropem. Ustalenia okazały się co najmniej zaskakujące. Wynikało z nich bowiem, że ów proceder organizowała ta sama, supertajna jednostka GRU, która odpowiedzialna była za prowadzanie operacji w Europie (w tym zamachy oraz destabilizacja systemów politycznych poszczególnych państw).

Zweryfikowane, wieloźródłowe informacje zebrane przez amerykańską wspólnotę wywiadowczą zaprezentowano w formie specjalnego raportu Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Omówiono także rekomendowane przez wywiad możliwości „odpowiedzi”, z nowymi sankcjami przeciwko Rosji włącznie. Jednak Prezydent Trump, mimo, że od omawianego spotkania minęło już pięć miesięcy, nie zatwierdził żadnej ścieżki działania, prawdopodobnie w obawie o stan jego relacji z Władimirem Putinem.

Amerykańskie służby trzymały sprawę w ścisłej tajemnicy. Jej szczegóły ujawniono jedynie Brytyjczykom, którzy, wedle zebranego materiału, mieli być również w zainteresowaniu Rosjan. MI6 miało wszcząć własne śledztwo wiosną tego roku, którego efektów nie znamy.

Warto podkreślić, że ostateczna ocena amerykańskiego wywiadu co do rzetelności zeznań zatrzymanych osób została potwierdzona także na inne sposoby (z wykorzystaniem zaawansowanych technik operacyjnych). Materiał nie opisuje szczegółów rosyjskiej operacji – nie wiemy na przykład wedle jakiego klucza określane były cele ani w jaki sposób i gdzie wypłacano wynagrodzenia sprawcom zamachów. Nie jest również do końca jasne, czy agenci GRU działali w samym Afganistanie, czy też do spotykali się ze swoimi afgańskimi partnerami w państwach trzecich.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że administracja Trumpa zaangażowana była w ostatnich miesiącach w rozmowy z Talibami, których celem było podpisanie umów pokojowych, co finalnie się udało. Jednak dziś ta kwestia budzi zrozumiałe emocje, bowiem w tym samym czasie, kiedy przywódcy talibscy prowadzili rozmowy z Amerykanami, ich podwładni polowali na amerykańskie cele. Czy zatem celem Rosjan było storpedowanie procesu pokojowego? Niekoniecznie.

Niektórzy przedstawiciele wywiadu twierdzili, że Rosjanie mogą szukać zemsty za rzeź na najemnikach z tzw. Grupy Wagnera do jakiej doszło w Syrii w 2018 roku.

Jednostka 29155 GRU to formacja odpowiedzialna za wiele akcji dywersyjnych, w tym eliminację osób (próba otrucia Skripal, zabójstwo bułgarskiego handlarza bronią), próbę zamachu stanu w Czarnogórze czy udziałem jej ludzi w zamieszkach w Paryżu (protest żółtych kamizelek) oraz w Barcelonie (referendum w sprawie niepodległości Katalonii).

Po ujawnieniu informacji przez NYT administracja Trumpa będzie zapewne zmuszona do zajęcia stanowiska w tej kłopotliwej sprawie. Członkowie komisji ds. wywiadu już zapowiedzieli pytania dotyczące wielomiesięcznej bierności amerykańskich władz.

Fot. Pixabay

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.
Follow Me: