QUIS CUSTODIET IPSOS CUSTODES ?

Kto pilnuje stróży? Ta łacińska fraza pochodząca z prac rzymskiego poety Juwenalisa od wieków pokazuje problem z nadzorem nad tymi, którzy powinni nadzorować wszystkich pozostałych.

Oryginalny kontekst zajmuje się problemem zapewnienia wierności małżeńskiej, choć jest obecnie powszechnie stosowany szerzej i dotyczy problemu kontroli działania osób na stanowiskach kierowniczych. Problem ten był omawianym przez Platona w Rzeczypospolitej. Obecnie przywołuję się tę sentencję wszędzie tam, gdzie są wątpliwości co do skutecznego nadzoru władzy cywilnej nad strażnikami, policjantami, oficerami wojsk, sędziami i prokuratorami.

Nieprzejrzyste systemy nadzoru albo są nieskuteczne ze względu na swoje skomplikowanie, albo bywają kwestionowane, kiedy wychodzi na jaw nadużycie związane z działalnością strażnika. W Polsce są z tym większe problemy niż w innych państwach Europy. W ostatnich latach było przynajmniej kilka skandali, które ujawniły brak nadzoru a czasem nawet przestępstwa popełniane przez funkcjonariuszy służby, której zadaniem jest zapobieganie nadużyciom i wykrywanie przestępstw.

Najgłośniejsza z takich spraw to, afera podsłuchowa, z lat 2013-2015 w której jedynym skazanym prawomocnie jest Marek F. Natomiast osoby, które mu pomagały w zakupie sprzętu, gromadzeniu nagrań rozmów polityków i niemal natychmiastowemu ich publikowaniu wciąż pozostają bezkarne. Nie chodzi tylko o kelnerów, czy też właścicieli restauracji w których nagrywano, ale także o osoby, które wybierały i kupowały sprzęt, a także użyczały mieszkań do gromadzenia i przechowywania nagrań.

Jedno z takich mieszkań w tym czasie mogło być mieszkaniem wykorzystywanym przez CBA, co oznacza, że korzystający z niego Marek Falenta mógł mieć formalnie status świadka i prawdopodobnie dostawał za to pieniądze. Jak zeznaje przed sądem jeden z kelnerów, spotykał się z Markiem F. na rogu ulicy Koszykowej i Służewskiej, gdzie Marek F. schodził z piętra w kapciach i przynosił mu gotówkę, którą wymieniał na USB z nagraniami. Mieszkanie to opisywane jest jako “operacyjne” choćby w jednej z powieści Vincenta Severskiego.

Wątek działań informatora Marka F. przeciwko legalnemu rządowi, który powinien wiedzieć co robią i za czyje pieniądze jego stróże (strażnicy) w ogóle nie był przedmiotem procesu sądowego. Dlaczego?

Warto przypomnieć, że kilka lat wcześniej sąd skazał jednego z ministrów rządu PiS za przestępstwo związane z nadużyciem władzy. Skazany, a potem ułaskawionych przez Prezydenta minister, obecnie ponownie jest członkiem rządu. Chyba trudno o bardziej oczywistą sprzeczność w systemie kontroli nad władzą cywilną sprawowaną przez nią samą. Czy powstanie kiedykolwiek komisja parlamentarna która w zastępstwie sądu zbada tę sprawę i określi stopień winy uczestników? Osób i instytucji?

Komisje parlamentarne badające trudne sprawy powoływane są w szczególnych wypadkach, kiedy to poufność lub zawiłość sprawy uniemożliwia jej rozpoznanie przez sądy powszechne. Ale takich spraw jest więcej. Z CBA, służby, która ma w nazwie przymiotnik „antykorupcyjna” wyniesiono wg. różnych danych od 8 do 15 mln złotych. Do tego dochodzi negatywna ocena przez NIK wykonania rocznego budżetu CBA przez tę służbę, co oznacza zwykłe nadużycie i możliwe przeznaczenie pieniędzy na inne cele niż statutowe.

Inna z tajnych służb, a mianowicie AW nie ujawnia, ale robią to za nią inne źródła, że jej były wieloletni wice szef odpowiedzialny za działania Agencji na newralgicznym kierunku zostaje aresztowany za przestępstwo mogące mieć związek z pedofilią. Ale czy na pewno za to? Kto to może sprawdzić? Opinia publiczna ma prawo dowiedzieć się więcej o tej sprawie, bo ewentualny proces raczej nie będzie jawny.

Jest w polskim sejmie komisja parlamentarna formalnie sprawująca nadzór nad służbami i nad wykorzystaniem przez nie budżetu w poszczególnych okresach. Gdyby taka komisja została poddana gruntownej przebudowie, została wyposażona w realne instrumenty do badania takich spraw, a ponadto kierowanie nią zostało oddane w ręce opozycji mogłaby opublikować wiarygodny raport o wszystkich takich sprawach.

Opinia publiczna, suweren, obywatele, czyli ci, w których imieniu działają służby, wiedzieć. Chcą wiedzieć, czy jest ktoś kto pilnuje stróży….

Wiktor Ostrowski: publicysta, recenzent książek, analityk. Współautor jednego z raportów poświęconych wojnie informacyjnej.

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: