TRUMP ZMUSIŁ CIA DO PRZEKAZYWANIA INFORMACJI KREMLOWI?

Trump naciskał na CIA na podjęcie współpracy z Rosją wiedząc, że przekazywanie informacji wywiadowczych związanych z tematyką terroryzmu będzie wyłącznie jednostronne.

Od połowy 2017 r. do 2018 r. urzędnicy Pentagonu coraz bardziej umacniali się w przekonaniu, że to właśnie Kreml stoi za dostarczaniem uzbrojenia talibom, którzy stanowią poważne zagrożenie dla sił amerykańskich w Afganistanie. Działania i zachowanie prezydenta Trumpa w obliczu rosyjsko-talibskiego „programu zbrojeniowego” odbierane były przez Putina i rosyjskie służby jako oznaka słabości. Dlaczego?

Po pierwsze, prezydent Trump postanowił nie konfrontować się z Rosjanami w kwestii dostarczania broni swoim afgańskim przeciwnikom. Po drugie, w czasach, w których urzędnicy wojskowi USA publicznie wyrażali obawy dotyczące zagrożenia dla sił należących do Stanów, Trump natychmiastowo ich uciszał. Warto zauważyć, że w tym samym czasie wielokrotnie i otwarcie mówił o ociepleniu w amerykańsko-rosyjskich relacjach. Po trzecie, za kulisami, Trump polecił CIA, aby udostępniła Kremlowi informacje wywiadowcze na temat przeciwdziałania terroryzmowi, nie chcąc jednocześnie nic w zamian – i to właśnie ten wątek postaramy się opisać na naszych łamach.

Wstępem do rozważań na ten temat są działania Michaela Flynna, który jako doradca ds. bezpieczeństwa narodowego próbował nakłonić Departament Obrony do bliższej współpracy z Rosją. Powszechnie wiadomo, że Flynn nie był pierwszym, który „wpadł” na ten pomysł. To sekretarz stanu John Kerry wprowadził koncepcję współpracy z Rosją w zakresie przeciwdziałania grupom terrorystycznym w Syrii w ostatnim roku administracji Obamy. Jego pomysł został jednak natychmiastowo odrzucony przez sekretarza obrony Ash’a Cartera i innych przedstawicieli administracji USA. Podobnie jak Kerry, Flynn w swojej idei napotkał na pewne przeszkody… Mowa tu o przepisie ustawy o autoryzacji obrony narodowej, który surowo zabrania „dwustronnej współpracy militarno-wojskowej” między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Od stosowania tego przepisu można jednak odstąpić wyłącznie pod pewnymi warunkami… Ale – i tu zaczyna się istota całej sprawy – CIA nie jest objęte przepisami ustawy zakazującej tego rodzaju współpracy.

To właśnie CIA miało być skutecznie naciskane przez Biały Dom na współpracę z Rosją pomimo tego, że już wtedy analitycy twierdzili, że Kreml będzie w stanie dostarczyć nic w zamian za amerykańskie informacje wywiadowcze. Według Marca Polymeropoulos’a: „Zaobserwować można było konsekwentny nacisk na współpracę z Moskwą, pomimo niemal powszechnego przekonania, że wysiłek ten będzie jednostronny i skończy się stratą czasu i energii”. Z kolei Douglas London, oficer operacyjny CIA, który przeszedł na emeryturę pod koniec 2018 r., poinformował, że „Pomimo rosnącej pewności dot. rosyjskiego wsparcia talibów, Prezydenta Trump, nieustannie naciskał na CIA, aby ta zainwestowała więcej czasu i środków w zwiększenie współpracy antyterrorystycznej z Rosją”.

Na koniec – cała sprawa jest przedmiotem obrad Komisji Spraw Zagranicznych, która 9 lipca przesłuchała gen. Nicholsona oraz byłego dyrektora CIA Mike’a Morrella.

Źródło: JustSecurity
Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: