WYBORY BIAŁO-RUSKIE

Dzień wyborów prezydenckich na Białorusi stanął pod znakiem zakrojonych na szeroką skalę cyberataków, które sparaliżowały wiele rządowych stron internetowych, a część sieci w ogóle w tym czasie nie działała, ponieważ w całym kraju wybuchły masowe demonstracje. Rozpoczęły się one w niedzielną noc, kiedy do opinii publicznej spłynęły informacje o tym, że autorytarny przywódca kraju, Aleksander Łukaszenko, zapewnił sobie szóstą kadencję fałszując wybory. Jego główną konkurentką była Swietłana Cichanouska, żona Sierhieja Cichanouskiego., więzionego przez opresyjną władzę blogera.

W niedzielne popołudnie Narodowe Centrum Reagowania poinformowało, że serwery Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa (KGB), agencji szpiegowskiej kraju, zostały masowo zaatakowane. Na stronę internetową i serwery Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wpłynęło to, co incydenty CERT (Incydenty Komputerowe Białorusi) określają jako „wielką falę” cyberataków. Po raz pierwszy zostały one zauważone już w sobotę, ale według doniesień trwały do niedzielnego wieczora. Wiele innych stron internetowych i usług świadczonych przez rząd stał się przedmiotem rozproszonych ataków typu Denial of Service (DDoS), podczas których serwery padały po „zalaniu” ich prośbami o informacje.

Tymczasem sami użytkownicy Internetu i telefonów komórkowych zgłaszali trudności z dostępem do popularnych stron internetowych, takich jak Google, oraz serwisów społecznościowych, w tym Telegramu i Sygnału. Do niedzielnego popołudnia usługa telefonii komórkowej w całym kraju była całkowicie wyłączona. Beltelecom, państwowy dostawca usług telefonicznych, powiedział, że jego systemu „doświadczają przerw w dostępie” i „zatorów w kanałach z powodu obcego ruchu”. Dodał, że ich technicy nie ustalili jeszcze, „czy za zakłóceniami w pracy stoją ludzie czy maszyny.”

Pod koniec ubiegłego miesiąca białoruskie tajne służby aresztowały 33 obywateli Rosji, którzy rzekomo należeli do wspieranej przez Kreml prywatnej firmy wojskowej „Wagner Group”. Rząd Białorusi oskarżył grupę o próbę wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w imieniu Moskwy. Rosja zaprzeczyła twierdzeniom rządu białoruskiego, że stoi za próbą destabilizacji byłej Republiki Radzieckiej.

Źródło: DW
Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: