WYWIAD USA OSTRZEGA PRZED HAKERAMI Z KOREI PÓŁNOCNEJ

Wśród wielu zagrożeń dla bezpieczeństwa coraz częściej służby zwracają uwagę na kwestie hakerstwa. USA wśród najaktywniejszych graczy w tej dziedzinie wymieniają hakerów z Korei Północnej. To właśnie oni – grupa BeagleBoyz – znacząco zintensyfikowali cyberataki podczas pandemii COVID-19.

Modus operandi grupy BeagleBoyz było skupienie się na oszustwach dot. wypłat gotówki z bankomatów poprzez hakowanie systemów płatniczych, ale od tego roku w swoje działania włączyli również elementy inżynierii społecznej.

Amerykańskie służby na grupę BeagleBoyz po raz pierwszy zwróciły uwagę w 2015 r. Po szczegółowych analizach udało się powiązać członków grupy ze służbami Korei Północnej. Działalność grupy często pokrywa się z działalnością innych znanych północnokoreańskich hakerów sponsorowanych przez państwo, takich jak Lazarus i Bluenoroff.

Jak wskazuje jeden z amerykańskich raportów północnokoreańscy hakerzy próbowali ukraść co najmniej 2 miliardy dolarów na całym świecie, odkąd po raz pierwszy wykryto ich w 2015 roku. Wskazuje się w nim jednak, że koszty ich działań są znacznie wyższe niż tylko skradzione fundusze – grupa ta często przeprowadza cyberataki, które powodują trwałe uszkodzenia krytycznych systemów finansowych.

Północnokoreańscy hakerzy do tej pory uderzyli w banki w 38 krajach. Wydaje się jednak, że grupa skupia się na regionie Azji i Pacyfiku, Ameryce Południowej i południowo-wschodniej Afryce. Dostęp do systemów instytucji finansowych hakerzy uzyskują dzięki atakom spearphishingowym, ale w 2020 roku wprowadziła do cyberataków przekręty z wykorzystaniem inżynierii społecznej. Północnokoreańscy hakerzy umieszczają obecnie na LinkedIn fałszywe aplikacje o pracę skierowane do pracowników zainteresowanych organizacji, zwykle z wprowadzonym gdzieś w trakcie procesu „złośliwym” plikiem dokumentu.

Źródło: CPOMagazine
Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl
Follow Me: