Home Articles posted by Piotr Maciążek

KORONAWIRUS WZMOCNI PAŃSTWO ISLAMSKIE?

Czy terroryści z tzw. Państwa Islamskiego wykorzystują pandemię do przegrupowania sił?

Eksperci zajmujący się zwalczaniem terroryzmu uważają, że tzw. Państwo Islamskie może wykorzystywać globalną niestabilność spowodowaną pandemią koronawirusa, aby odbudować swoje komórki na całym świecie. Zachodnie służby wywiadowcze informują, że dostrzegają pewne symptomy odradzającej się aktywności organizacji przede wszystkim w Azji i Afryce, ale także, choć w mniejszym stopniu, na Bliskim Wschodzie, a nawet w Europie.

Obecnie szacuje się, że tzw. Państwo Islamskie dysponuje co najmniej 20 tysiącami bojowników w Iraku i Syrii. Dotychczas tkwili oni jednak w uśpieniu po licznych porażkach militarnych. Teraz ma trwać powolny proces przywracania organizacji do życia.

Warto dodać, że tylko w II połowie kwietnia tzw. Państwo Islamskie przeprowadziło ponad 30 operacji w Iraku.

Incydenty terrorystyczne odnotowano również we Francji (próba zabicia dwóch policjantów poruszających się na motocyklach) oraz we Frankfurcie, gdzie tamtejsze służby zatrzymały trzech niedoszłych zamachowców planujących zamach bombowy.

Służby donoszą także o znacznym zwiększeniu siły przekazu propagandowego, adresowanego właśnie do Europejczyków przez tzw. Państwo Islamskie.

17 kwietnia powiązana z tzw. Państwem Islamskim grupa terrorystów zaatakowała konwój wojskowy i zabiła 11 żołnierzy na Filipinach, kiedy próbowali oni przeprowadzić akcję aresztowania jednego z dowódców grupy bojowników.

Z kolei 24 kwietnia rząd Mozambiku ogłosił, że tzw. Państwo Islamskie zaczyna być niebezpiecznie aktywne po tym, jak związana z nim grupa zabiła 52 cywilów w wiosce, w bogatym w ropę regionie Cabo Delgado. Tamtejsze władze obawiają się ataków w infrastrukturę naftową.

Fot. Wikipedia

ROSYJSKI SZPIEG GENERAŁEM SBU

Wewnętrzny kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zatrzymała generała SBU, Wałerija Szajtanowa. Jest on podejrzany o zdradę stanu i współpracę z Rosją.

Szajtanow miał zostać zwerbowany przez wywiad rosyjski w 2014 r. Jego działania opierały się początkowo na zbieraniu i przekazywaniu informacji na temat działań wojennych w Donbasie i współpracy SBU z partnerami międzynarodowymi. Później miał również dostarczać swoim mocodawcom informacje niezbędne do realizacji zadań dywersyjnych i terrorystycznych na terytorium Ukrainy.

Przed Szajtanowem roztoczono wizję otrzymania obywatelstwa rosyjskiego oraz 200 tys. dolarów w gotówce. Był także doraźnie wynagradzany za pomniejsze zadania.

SBU zgromadziła m.in. materiał audio i wideo w sprawie. Dowody mają być jednoznaczne.

Źródło: Biełsat

Fot. Pixabay

ROSYJSKA MISJA MEDYCZNA WE WŁOSZECH NASYCONA SZPIEGAMI

Rosyjska ambasada we Włoszech krytykuje włoską gazetę La Stampa w związku z opublikowanym przez nią raportem ujawniającym prawdziwy cel wysłania do Italii rosyjskiego zespołu wojskowego, który ma pomagać w opanowaniu pandemii koronawirusa.

Włoski dziennikarz Christian Rocca poinformował, że: „rosyjskie Ministerstwo Obrony, które obecnie rozmieszcza żołnierzy na północy Włoch, zastrasza lokalnych dziennikarzy”. Oświadczenie jest efektem sporu pomiędzy ambasadą Rosji we Włoszech i gazetą La Stampa, która opublikowała raport, w którym poinformowano, że Kreml nasycił swoją „misję medyczną” oficerami wywiadu.

Tytuł zwraca uwagę m.in. na to, że w skład rosyjskiej misji we Włoszech wchodzi dwóch pracowników kanału telewizyjnego „Zvezda”. Konstantin Kudolew realizował swoje materiały m.in. w Syrii gdzie został ranny podczas wybuchu przydrożnego, prowizorycznego ładunku wybuchowego. Mówi biegle po angielsku, francusku i niemiecku. Opracowywał również raporty z wydarzeń w Boliwii dyskredytujące jej władze.

Natomiast Wiaczesław Ameliutin to kamerzysta, którego deportowano z Estonii za „przygotowywanie kampanii dezinformacyjnych i propagandowych”. Podobnie jak Kudolew pracował również w Syrii.

La Stampa sugeruje, że pracownicy „Zvezdy” są w rzeczywistości oficerami wywiadu wojskowego, których włączona w skład „misji medycznej” we Włoszech. Gazeta przedstawiła również obszerną fotorelację Rosjan sugerującą, że wielu z nich nie ma pojęcia o działaniach dezynfekcyjnych mimo oficjalnej przynależności do oddziałów chemicznych.

Źródło: Igtds.org

Fot. Mil.ru

LEGENDA NIEMIECKIEGO WYWIADU: KORONAWIRUS WZMACNIA TERRORYSTÓW

Pandemia koronawirusa osłabia zainteresowanie państw zachodnich kwestiami prewencji antyterrorystycznej. Ugrupowania takie jak tzw. Państwo Islamskie czy Al-Kaida zyskują cenny czas na złapanie oddechu i przejście do ofensywy – twierdzi legenda niemieckiego wywiadu.

„Mr. Hezbollach” bo o nim mowa to były oficer wywiadu, który odszedł ze służby w listopadzie 2019 r. i dziś zajmuje się szkoleniami realizowanymi na potrzeby służb specjalnych w Niemczech. Jego przydomek to efekt działalności jaką prowadził w czasie swojej bogatej kariery zawodowej pośrednicząc m.in. w rozmowach na temat wymiany więźniów z szyickim Hezbollahem.

„Był uważany za najzdolniejszego oficera przez kanclerz Angelę Merkel” – twierdzi źródło The Jerusalem Post.

„Pośrednio wpłynął na delegalizację Hezbollahu w Niemczech” – dodaje gazeta.

Dziś „Mr. Hezbollah” zwraca uwagę na niebezpieczeństwo ze strony grup terrorystycznych, które w okresie pandemii koronawirusa wzmacniają swoje szeregi i planują kolejne ataki. Jednak to nie jedyne zagrożenia z kierunku bliskowschodniego. Były oficer podkreśla, że niebawem czeka nas kolejna fala nielegalnej migracji, która zagrozi Europie.

„Trzeba działać, paradoksalnie nawet wzmocnić działania” – dodaje „Mr. Hezbollach”.

Źródło: The Jerusalem Post

MOSSAD: BITWA GLOBALNYCH WYWIADÓW O RESPIRATORY

Szef departamentu technologii w Mossadzie cytowany obszernie na łamach The Times of Israel informuje, że głównym celem postawionym przez władze służbie jest możliwie jak największe zabezpieczenie zagranicznych zakupów respiratorów ze względu na ich ograniczoną podaż. 

Gazeta podkreśla, że już wcześniej Mossad informował, że pozyskał we współdziałaniu z innymi organami bezpieczeństwa 27 respiratorów, a co najmniej 160 kolejnych zostanie przewiezionych do Izraela bez podawania informacji o tym skąd pochodzi ten sprzęt. Być może część urządzeń pozyskano więc z czarnego rynku?

Jak podkreślił cytowany przez The Times of Israel oficer: Mossadowi zlecono pozyskanie 130 tys. sztuk różnego sprzętu, który ma wspomóc państwo w walce z epidemią. Chodzi o maski, rękawiczki, zestawy testów, leki, sprzęt ochronny i właśnie respiratory. 

Już kilka tygodni temu służba poinformowała o pozyskaniu 25 tys. specjalistycznych masek, 10 mln maseczek chirurgicznych, 20 tys. zestawów testów, 700 kombinezonów dla pracowników karetek.

Dziś Mossad kontynuuje swoje działania choć są one utrudnione ze względu na masowy popyt na te produkty.

Źródło: The Times of Israel

Fot. Wikipedia

ŁOTEWSKA KONTRA: ROSJA TO WIRUS GROŹNIEJSZY OD COVID-19

W połowie marca łotewska Państwowa Służba Bezpieczeństwa (VDD) opublikowała swój coroczny raport. Podkreśla w nim, że mimo pandemii COVID-19 największym wyzwaniem dla bezpieczeństwa Łotwy pozostaje Rosja. Podobne raporty i konkluzje udostępniły w tym roku służby estońskie i litewskie.

Raport estońskiego wywiadu zagranicznego EFIS stwierdza, że: „Jedynym egzystencjalnym zagrożeniem dla suwerenności Estonii jest potencjalna rosyjska operacja wojskowa przeciwko państwom bałtyckim. W porównaniu z siłami NATO równowaga sił na osi państw bałtyckich jest wyraźnie przechylona na korzyść Rosji. Nawet pomijając [silnie zmilitaryzowaną rosyjską eksklawę bałtycką] w Kaliningradzie, Rosja ma absolutną przewagę pod względem sprzętu ofensywnego – czołgów, samolotów myśliwskich i artylerii rakietowej”.

Opracowanie estońskiej służby zawiera również ciekawe informacje dotyczące incydentów mających miejsce w 2019 r. Wyrażono w nim “szczególne zaniepokojenie tym, że rosyjskie cyberataki na Zachód pozostały bezkarne”. Według EFIS “będą one kontynuowane w 2020 r. dopóki potencjalne korzyści przeważą nad konsekwencjami”.

Z kolei według łotewskiego kontrwywiadu VDD: “rosyjskie działania przeciwko NATO i Unii Europejskiej pozostawały na wysokim poziomie w ciągu ostatniego roku (…) Rosja nadal stanowi największe wyzwanie dla łotewskich działań kontrwywiadowczych (…) Zagrożenia rosyjskie mają również charakter pośredni m.in. w wyniku wspierania przez Moskwę transgranicznych grup przestępczych.”

Tymczasem tysiące Litwinów skorzystało w zeszłym roku z ruchu bezwizowego do sąsiedniego obwodu kaliningradzkiego. Litewski kontrwywiad VSD sugeruje, że to ułatwienie podróży przez Rosję faktycznie wspomaga szpiegowską rekrutację dokonywaną przez rosyjski wywiad. Najnowszy raport służby o zagrożeniach wywiadowczych ostrzega, że Rosja otrzymuje informacje o przybyciu cudzoziemców, a następnie sprawdza, czy osoby te posiadają cenne informacje lub są podatne na rekrutację. Według raportu szczególną uwagę zwraca się na „byłych i aktywnych polityków, biznesmenów, funkcjonariuszy organów ścigania, personel wojskowy i dziennikarzy podróżujących do Rosji”.

Źródło: JamesTown.org

Fot. Pixabay

CIA: CHINY UKRYWAJĄ PRAWDĘ O KORONAWIRUSIE

Według agencji Reutersa amerykańskie agencje wywiadowcze skupiają się obecnie na gromadzeniu i analizie danych dotyczących pandemii koronwirusa. Jednak w przypadku Chin, Iranu, Korei Północnej i Rosji napotykają na trudności.

Cztery z wymienionych krajów są uważane przez służby z USA za “twarde orzechy do zgryzienia”. Wynika to z ich autorytarnego charakteru, kontroli społeczeństw, zamkniętego kręgu decyzyjnego.

Tymczasem jak podkreślają źródła Reutersa “dokładna ocena danych dotyczących koronawirusa w tak istotnych krajach jak Chiny, Iran, Korea Północna czy Rosja moje mieć zasadniczy wpływ dla prawidłowej oceny ryzyka i tworzenia modeli ewentualnościowych dla innych rządów”. Dziś jej ocena wydaje się niemożliwa.

Np. Korea Północna twierdzi, że na jej obszarze nie odnotowano żadnego przypadku zachorowania na koronawirusa. Jednocześnie jej władze zwróciły się do międzynarodowych agencji pomocowych o dostawy jednorazowych maseczek czy zestawów testów wykrywających chorych.

Według Reutersa amerykańskie służby pozostają sceptyczne wobec chińskich informacji o braku nowych krajowych przypadków zachorowań. Ich zdaniem władze w Pekinie nie opanowały epidemii i prowadzą wojnę informacyjną, której celem jest zabezpieczenie systemu politycznego przed wstrząsami społecznymi.

Źródło: Reuters

Fot. Pixabay

SAUDYJCZYCY MASOWO INWIGILOWANI PODCZAS PODRÓŻY ZAGRANICZNYCH

Obywatele Arabii Saudyjskiej są masowo inwigilowani przez swoje służby gdy przebywają zagranicą. Narzędzie pozwalające na takie praktyki było wykorzystywane do śledzenia zamordowanego dziennikarza Jamala Khashoggie’ego.

SS7 (Signaling System 7) to zestaw protokołów wykorzystywanych przez globalnych operatorów telekomunikacyjnych, które pozwalają na koordynację połączeń i wiadomości pomiędzy różnymi sieciami. To dzięki nim polski klient T-mobile może dodzwonić się do amerykańskiego abonenta Verizon.

Jak podkreślają eksperci: podatności SS7 pozwalają licznym służbom specjalnym na podsłuchiwanie własnych obywateli przebywających za granicą, a także precyzyjne namierzanie ich lokalizacji.

Jak informuje Tech Crunch był to jeden ze sposobów inwigilacji zamordowanego przez wywiad saudyjski dziennikarza Jamala Khashoggie’ego. Dziś te metody nadal są z powodzeniem stosowane – podkreśla branżowy portal zajmujący się bezpieczeństwem cyfrowym.

O skali tych działań świadczą najnowsze doniesienia The Guardian, którego dziennikarze pozyskali pamięć podręczną z milionami rekordów dotyczących danych geolokalizacyjnych obywateli Arabii Saudyjskiej.

Mimo rosnących wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa SS7 – do dziś nie zrobiono nic by określić skalę nieprawidłowości i je zniwelować.

Źródło: Tech Crunch, The Guardian

Fot. Pixabay

USA CHCĄ SIĘ POZBYĆ CHIŃSKICH DZIENNIKARZY „TO SZPIEDZY”

Administracja prezydenta Donalda Trumpa zastanawia się nad reakcją na działania chińskich władz, które wydaliły z Państwa Środka amerykańskich korespondentów. Część restrykcji została już wdrożona. Służby wywiadowcze naciskają na pełne retorsje twierdząc, że dziennikarze z Chin to szpiedzy. O sprawie informuje The Wall Street Journal.

W marcu br. władze w Pekinie zażądały od korespondentów czołowych amerykańskich mediów natychmiastowego opuszczenia terytorium Chin. Miało to związek z wojną propagandową jaka rozpętała się w związku z koronawirusem. Redakcje New York Times, Washington Post i Wall Street Journal zostały również poproszone o przekazanie informacji o swoich budżetach i zasobach operacyjnych dotyczących działań na obszarze Państwa Środka. De facto potraktowano je jako element machiny oskarżającej Chiny o wywołanie pandemii nowej, groźnej choroby.

Dla administracji Donalda Trumpa był świetny pretekst by zastosować retorsje. Tym bardziej, że służby specjalne USA od lat domagały się usunięcia wielu chińskich dziennikarzy oskarżanych o prowadzenie regularnych działań wywiadowczych na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Oczywiście podstawowym problemem w związku z ewentualnym wydaleniem korespondentów z Chin są potencjalne oskarżenia o ograniczanie wolności prasy i cenzurę. Dlatego Waszyngton poszukuje rozwiązania uderzającego głównie w oficerów wywiadu legendujących się jako dziennikarze.

Na razie administracja Donalda Trumpa zdecydowała o zmniejszeniu kwot wizowych dla chińskich mediów. Szacuje się, że dzięki temu zredukują one około 60 etatów. Dzięki temu uzyska się efekt zaostrzenia reżimu kontrwywiadowczego przy minimalizacji strat wizerunkowych.

Nad dalszymi ruchami Amerykanie wciąż się zastanawiają.

Źródło: The Wall Street Journal/Własne

Fot. Pixabay

LITWA: ROSYJSKIE OPERACJE W CIENIU KORONAWIRUSA

Rosyjski wywiad intensyfikuje swoje działania podczas pandemii koronawirusa. Celem jest internet i przestrzeń informacyjna.

„Obecnie monitorujemy podwyższoną aktywność rosyjskich instytucji wywiadowczych” – oświadczył prezydent Litwy Gintanas Nausėda po spotkaniu z Dariusem Jauniškisem, dyrektorem Departamentu Bezpieczeństwa Państwowego.

„Ponieważ możliwości tradycyjnego gromadzenia danych wywiadowczych są znacznie ograniczone z powodu pandemii koronawirusa, nacisk rosyjskiego wywiadu został położony na internet. Zmiana reżimu pracy na zdalny zwiększa naszą podatność na takie działania” – dodał Nausėda.

Prezydent Litwy zwrócił również uwagę na ostatnie kampanie dezinformacyjne wymierzone w państwo litewskie.

„W tym roku zhakowano kilka serwisów informacyjnych na Litwie, aby popularyzować fałszywą historię, w której twierdzono, że oficer wojskowy USA jest odpowiedzialny za przywleczenie koronawirusa na Litwie (…) Litewskie służby wywiadowcze zauważyły ​​wzmożone próby podważenia zaufania publicznego do instytucji rządowych” – podkreślił Nausėda, a wtórował mu szef kontrwywiadu.

„Uważam, że musimy bardzo uważnie monitorować sieć i rejestrować wszystkie negatywne wypowiedzi lub próby wpłynięcia na naszą opinię publiczną i poddania w wątpliwość decyzji rządu i prezydenta” – stwierdził Jauniškis.

„Nie powinniśmy wykluczać możliwości zwiększenia ataków cybernetycznych i informacyjnych wymierzonych w Litwę” – dodał dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Państwowego.

Źródło: lrt.lt

Fot. Pixabay