Home Articles posted by Piotr Maciążek (Page 2)

KORONAWIRUS: NAJWIĘKSZA WPADKA CIA OD PEARL HARBOR?

Jak podkreśla Michea Zenko, publicysta prestiżowego magazynu Foreign Policy, niedocenienie powagi sytuacji w związku z rozwojem koronawirusa to jedna z największych wpadek Białego Domu od czasu Pearl Harbor. Czy winę za to ponosi CIA?

W swoim komentarzu Zenko powołuje się na informacje (co prawda niechętnego administracji Trumpa) dziennika Washington Post, według których doniesienia służb wywiadowczych były ignorowane przez wyższych urzędników administracji prezydenckiej. Donald Trump miał wręcz szydzić z zagrożenia co znalazło odzwierciedlenie w jednej z jego publicznych wypowiedzi.

Takie sytuacje zdarzały się już według Zenko w amerykańskiej historii i doprowadziły do tragedii takich jak japoński atak na Pearl Harbor czy nieudana próba odbicia zakładników w amerykańskiej ambasadzie w Teheranie podczas irańskiej rewolucji czy 11 września i atak Al-Kaidy na World Trade Center.

Źródło: Foreign Policy

Fot. Pixabay

KORONAWIRUS OPÓŹNI BALTIC PIPE? GLOBALNE PROJEKTY W TARAPATACH

Globalne koncerny paliwowe informują o opóźnianiach jakie w związku z pandemią koronawirusa dotknie ich projekty gazowe. Czy harmonogram Baltic Pipe jest zagrożony?

Pandemia COVID-19 przybiera na sile paraliżując globalną gospodarkę. Coraz więcej firm ma problemy z normalnym funkcjonowaniem. Rwą się działające dotąd bez zarzutu sieci logistyczne, kuleją dostawy niezbędnych komponentów, w każdym momencie może okazać się także, że zabraknie specjalistycznych pracowników realizujących inwestycję (mogą być hospitalizowani, objęci kwarantanną etc.). W tym kontekście warto pochylić się nad kluczowym polskim projektem energetycznym – Baltic Pipe.

Ten gazociąg o docelowej mocy 10 mld m3 surowca powinien być gotowy 1 stycznia 2022 r. Data jest tu szczególnie istotna, bo Polska nie chce przedłużać dotychczasowego kontraktu na dostawy gazu z Gazpromu. Jeśli to założenie zostanie dotrzymane to Baltic Pipe powinien w sposób zsynchronizowany zastąpić olbrzymi import, który Polska realizuje we współpracy z rosyjskim dostawcą.

Sytuacja związana z COVID-19 może podważyć harmonogram strategicznego projektu i postawić polski przemysł w kłopotliwej sytuacji. Wiele firm takich jak europejski gigant chemiczny – Grupa Azoty, jest uzależniony od nieprzerwanych dostaw gazu realizowanych w oparciu o określone wielkości. Warto również podkreślić, że dla rentowności tych spółek cena gra rolę. Tu pojawiają się pytania (podnoszone już wcześniej, kilka lat przed wybuchem pandemii, ale ignorowane przez ministra Piotra Naimskiego nadzorującego projekt Baltic Pipe):

  • Czy da się ad hoc zorganizować dostawy sięgające wielu mld m3 surowca za pomocą istniejących połączeń z sąsiednimi krajami?
  • Czy krajowy system przesyłowy jest na to gotowy (odwrócenie dostaw, większe obciążenie zachodniej części sieci gazociągów)?
  • Czy rozważa się jednoczesne opóźnienie realizacji Baltic Pipe i rozbudowy terminalu LNG w Świnoujściu?
  • Dlaczego prace nad budową strategicznych interkonektorów gazowych idą tak wolno (jeszcze w 2015 r. twierdzono, że będą oddane do użytku równolegle z Baltic Pipe) a niektóre nie rokują realizacji (np. z Ukrainą czy Czechami)?
  • Opcjonalnie: jaka będzie cena gazu zakupionego w nadzwyczajnym trybie z krajów sąsiednich?
  • Czy Rosjanie zgodzą się na krótką umowę pomostową stabilizującą opóźnienie Baltic Pipe?

Warto podkreślić, że największe firmy z sektora energetyczno – paliwowego coraz częściej oficjalnie komunikują problemy z realizacją nowych projektów infrastrukturalnych. Można przypuszczać, że wraz z napływem danych o postępującej liczbie zakażeń koronawirusem a w efekcie pogarszającej się kondycji gospodarczej liczba takich informacji będzie się zwiększać:

  • Jak informuje Reuters światowy potentat, spółka ExxonMobil, najprawdopodobniej opóźni realizację inwestycji Rovuma LNG w Mozambiku. Powodem są utrudnienia związane z koronawirusem.
  • W Stanach Zjednoczonych prawdopodobnie opóźni się realizacja projektu Driftwood LNG w Luizjanie. Indyjska spółka Petronet wstrzymała się z decyzją o zakupie gazu skroplonego z inwestycji realizowanej przez Tellurian co mocno komplikuje sytuację.
  • W przypadku co najmniej dwóch innych projektów amerykańskich (Rio Grande LNG, Lake Charles LNG) decyzje inwestycyjne miały zostać podjęte w tym roku, ale ze względu na niskie ceny gazu i pandemię COVID-19 (obie kwestie są ze sobą zresztą związane) jest to wątpliwe.
  • Premier Australii publicznie wyraził swoje obawy odnośnie pośredniego wpływu rozprzestrzeniania się koronawirusa na harmonogram projektu Browse. To strategiczne pole gazowe, które miało stanowić koło zamachowe dla branży LNG.

O tym, że potencjalne opóźnienie Baltic Pipe jest realnym zagrożeniem świadczy nie tylko kierunek światowej pandemii COVID-19 czy coraz więcej komunikatów globalnych koncernów odnośnie realizowanych przez nie inwestycji, ale także reakcja Gaz Systemu. Państwowa spółka poinformowała, że monitoruje na bieżąco sytuację i dodaje, że na razie harmonogram jest realizowany. Takich komunikatów nie wydaje się jednak bez powodu…

Fot. Pixabay

ZMIANA NA SZCZYCIE AMERYKAŃSKIEJ SPOŁECZNOŚCI WYWIADOWCZEJ

Amerykański prezydent, Donald Trump, nominował obecnego ambasadora USA w Niemczech, Richarda Grenella, na swojego głównego doradcę wywiadowczego.

Grenell został mianowany pełniącym obowiązki dyrektora wywiadu narodowego, co w teorii oznacza tymczasowy status. W rzeczywistości umożliwi mu to działanie bez akceptacji ze strony Senatu.

Grenell zastępuje Josepha Maguire’a, emerytowanego admirała, którego kadencja miała wygasnąć w marcu.

Trump napisał na Twitterze, że Grenell „reprezentuje USA wyjątkowo dobrze i nie może się doczekać współpracy z nim”. Podziękował również Joe Maguire’owi za „wspaniałą pracę, którą wykonał”.

Dyrektor wywiadu narodowego nadzoruje rozległy amerykański aparat szpiegowski i podlega bezpośrednio prezydentowi.

Źródło: France24

Fot. Wikipedia/Richard Grenell po lewej.

ROSYJSKI WYWIAD WYKONAŁ UDERZENIE CYBERNETYCZNE W GRUZJĘ

Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Gruzja zarzuciły rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu wykonanie szeregu „znaczących cyberataków” na Gruzję w październiku 2019 r.

Po raz pierwszy rząd Borisa Johnsona w tak otwarty sposób skrytykował Rosję – to zdaniem mediów znak, że Wielka Brytania nie złagodzi swojego podejścia do Kremla niemal dwa lata po ataku na Siergieja Skripala, byłego oficera GRU, który przeszedł na stronę brytyjską.

Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego Zjednoczonego Królestwa uważa „z najwyższym prawdopodobieństwem”, że rosyjski wywiad wojskowy stał za niedawną operacją cybernetyczną na Kaukazie.

28 października 2019 r. dokonano ataku na rządowe, biznesowe i informacyjne strony internetowe w Gruzji, w tym biura prezydenta i dwóch prywatnych stacji telewizyjnych. Sparaliżowane witryny wyświetlały zdjęcie byłego gruzińskiego prezydenta Michaiła Saakaszwilego.

Dominic Raab, sekretarz spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, nazwał atak „lekkomyślnym i bezczelnym”. Powiedział, że to „całkowicie niedopuszczalne”.

„Rząd rosyjski ma wyraźny wybór: kontynuować agresywne zachowania wobec innych krajów lub stać się odpowiedzialnym partnerem, który przestrzega prawa międzynarodowego” – powiedział Raab w oświadczeniu wydanym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wtórował mu sekretarz stanu USA, Mike Pompeo.

Brytyjczycy i Amerykanie zidentyfikowali konkretny program, za pomocą którego dokonano ataku na Gruzję. Wszystkie ślady wskazują, że pochodzi on z cybernetycznej jednostki 74455 rosyjskiego wywiadu wojskowego. Jest ona również znana jako grupa Sandworm, BlackEnergy Group czy też VoodooBear. W 2017 r. dokonała ona ataków cybernetycznych na Ukrainę.

Źródło: Sky News

Fot. Pixabay

CHINY OBURZONE RAPORTEM ESTOŃSKIEJ SŁUŻBY

Estońscy dyplomaci odrzucili wezwanie ambasady chińskiej w Tallinie do zmiany rocznego raportu bezpieczeństwa opublikowanego przez lokalną służbę kontrwywiadowczą KAPO.

Chińska ambasada w Tallinie wydała oświadczenie dotyczące części raportu bezpieczeństwa odnoszącej się do Chin. Ostrzegano w niej przed rosnącymi wpływami Państwa Środka w Estonii m.in. w zakresie budowy sieci 5G.

Chińscy dyplomaci wezwali władze Estonii do złagodzenia tonu rocznego raportu bezpieczeństwa.

We wtorek, 18 lutego, estoński minister spraw zagranicznych Urmas Reinsalu oświadczył, że żądania dyplomatów zostały odrzucone.

„Ocena KAPO jest oparta na podstawie ich własnej wiedzy fachowej. Z pewnością nie będzie ona jednak miała wpływu na rozwijanie dwustronnej współpracy z Chinami” – stwierdził.

Źródło: Baltic News Network

Fot. Pixabay

FBI ZATRZYMAŁO MEKSYKANINA ZWERBOWANEGO PRZEZ ROSJAN

Rosyjski wywiad zwerbował obywatela Meksyku, aby namierzył miejsce pobytu informatora FBI w Miami, który wcześniej dostarczył rządowi USA informacje o rosyjskich operacjach „ingerujących w interesy bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych”.

Meksykanin, Hector Alejandro Cabrera Fuentes, został aresztowany w poniedziałek – poinformował Departament Sprawiedliwości USA.

Fuentes miał współpracować z rosyjskim wywiadem od co najmniej roku, a na początku lutego udał się w podróż do Moskwy, gdzie udzielono mu szczegółowych instrukcji dotyczących jego nowego zadania.

Obywatel Meksyku otrzymał opis samochodu informatora FBI, kazano mu go zlokalizować na terenie Miami, uzyskać zdjęcie numeru tablicy rejestracyjnej i zanotować miejsca, w których najczęściej przebywa jego właściciel.

Nie wiadomo, gdzie rosyjski wywiad zwerbował Fuentesa, ale podobno mieszkał w Singapurze i wiele podróżował.

Źródło: Daily Beast

Fot. Pixabay/zdjęcie nie przedstawia Fuentesa

SZWAJCARIA: BEZPRECEDENSOWE SKAZANIE ROSYJSKIEGO SZPIEGA

Sąd skazał w styczniu br. oficera rosyjskiego wywiadu, który realizował zadanie na terenie Konfederacji Szwajcarskiej. To bezprecedensowy wyrok.

Zgodnie z informacjami niemieckiej gazety Sonntagszeitung, na którą powołuje się SwissInfo.ch, w lipcu 2019 r. szwajcarscy policjanci zatrzymali w Genewie mężczyznę, który poruszał się samochodem z fałszywymi tablicami rejestracyjnymi. W pojeździe znajdowało się sześć telefonów komórkowych, aparat fotograficzny, laptop i dron.

Po kilku miesiącach dochodzenie prokuratura krajowa wykazała, że mężczyzna był rosyjskim szpiegiem. W styczniu br. skazano go na sześciomiesięczny wyrok więzienia za szpiegostwo, bez publicznego procesu. Areszt wliczono oskarżonemu w poczet kary, został więc zwolniony.

Krótki czas trwania dochodzenia i bardzo łagodna kara budzą podejrzenia, że prokurator chciał zamknąć sprawę tak szybko i cicho, jak to tylko możliwe, aby nie narażać na szwank relacji dyplomatycznych Szwajcarii i Rosji.

Rosyjski szpieg, którego zatrzymano miał za zadanie szpiegować dysydentów lub oligarchów, którzy nie popierają władz w Moskwie. Zdaniem Sonntagszeitung był oficerem wywiadu cywilnego.

Wyrok jest bezprecedensowy. Do tej pory Szwajcaria unikała spraw sądowych dotyczących rosyjskich szpiegów.

Źródło: SwissInfo.ch

Fot. Pixabay

DUBLIN NOWĄ “STOLICĄ” ROSYJSKIEGO WYWIADU?

Irlandzkie służby podejrzewają, że Rosja może stworzyć w Irlandii swoją regionalną bazę, z której będą prowadzone operacje wywiadowcze. Powodów jest kilka.

Rosja wysłała swoich oficerów wywiadu do Irlandii w celu dokładnego zlokalizowania słabych punktów infrastruktury światłowodowej łączącej Europę z Ameryką. Wzbudziło to obawy, że Rosjanie mogą w przyszłości podjąć działania dywersyjne, które uszkodzą komunikację pomiędzy państwami Zachodu. Jak podkreśla The Times nie chodzi tu jedynie o przekazywanie informacji, ale również funkcjonowanie bankowych systemów transakcyjnych etc.

Irlandzkie służby uważają ponadto, że rosyjscy oficerowie to przedstawiciele wywiadu wojskowego, który mocno zaktywizował się w Europie Zachodniej czego wymownym przykładem była próba otrucia Siergieja Skripala. Należał on do GRU i przeszedł na stronę brytyjską.

Dziś rosyjska służba interesuje się Irlandią i chce tam stworzyć regionalną bazę dla operacji wywiadowczych. Sprzyja temu niski reżim kontrwywiadowczy w tym kraju, a także obecność technologicznych gigantów globalnych w Dublinie i wspomniana już kwestia światłowodów.

Źródło: The Times

Fot. Pixabay

FACEBOOK BLOKUJE KONTA POWIĄZANE Z ROSYJSKIM WYWIADEM

Facebook poinformował w środę (12 lutego), że zawiesił sieć kont wykorzystywanych przez rosyjski wywiad wojskowy do rozsiewania w Internecie fałszywych narracji atakujących Ukrainę i inne kraje Europy Wschodniej.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony nie komentuje sprawy. Moskwa uprzednio zaprzeczyła ustaleniom specjalnego prokuratora USA Roberta Muellera, że korzystała z kont mediów społecznościowych, próbując wpłynąć na wybory prezydenckie w USA w 2016 r.

Szef polityki bezpieczeństwa cybernetycznego na Facebooku, Nathaniel Gleicher, powiedział, że najnowsza rosyjska operacja dezinformacyjna wykorzystywała ponad 100 kont na Facebooku i Instagramie w celu stworzenia profili fałszywych osób, często udających dziennikarzy w wybranych krajach.

Profile powiązane z rosyjskim wywiadem kontaktowały się z lokalnymi mediami i politykami, podsuwając im fałszywe historie na temat podziałów politycznych, zarzutów korupcyjnych, napięć etnicznych na półwyspie krymskim czy też zestrzelenia malezyjskiego samolotu na Ukrainie w 2014 r.

Naukowcy z firmy analitycznej Graphika zajmującej się mediami społecznościowymi, którzy analizowali podejrzane konta przed ich zawieszeniem przez Facebook, powiedzieli, że większość działań jakie podejmowały pochodzi z 2016 i 2017 r., choć niektóre były aktywne również w tym roku.

Rosyjska sieć nie zgromadziła więcej niż kilku tysięcy obserwujących, ale była w stanie opublikować artykuły w niektórych lokalnych mediach – powiedział Ben Nimmo, szef działu badań Graphiki.

Źródło: The Moscow Times

WYCIEK STRATEGICZNYCH DANYCH IZRAELSKICH SŁUŻB

Iran i inne zagraniczne agencje wywiadowcze mogą mieć dostęp do prywatnych numerów telefonów komórkowych i innych informacji wrażliwych osób pełniących kierownicze stanowiska w izraelskich służbach. Ma to związek z olbrzymim wyciekiem danych z bazy partii Likud.

Harel Menashri, twórca specjalnej komórki cybernetycznej Shin Bet (izraelskiego kontrwywiadu), powiedział The Jerusalem Post, że incydent do jakiego doszło „jest zawstydzający”. Doszło do ujawnienia danych wrażliwych wyborców Likudu powyżej 18 roku życia. Łącznie mowa o prawie 6,5 mln ludzi.

Menashri, obecnie pracownik Holon Institute of Technology, dodał, że wiele obcych wywiadów i firm prywatnych będzie od teraz posiadało namiary nie tylko na szefów izraelskich służb, ale także ich rodziny czy osoby blisko z nimi związane.

Wyciek z bazy danych Likudu obejmował imiona i nazwiska, numery identyfikacyjne, numery telefonów, adresy, a nawet specjalne adnotacje tworzone na potrzeby partii.

Menashri zwrócił uwagę na beztroskę władz Likudu, które w kwietniu 2019 r. zmagały się z wyciekiem danych 100 tys. członków partii. Mimo to nie podjęły stanowczych działań w tej sprawie, co doprowadziło do kolejnego, groźniejszego incydentu.

Źródło: The Jerusalem Post

Fot. Pixabay