Chińskie służby: konfrontacja z USA zaszkodzi naszej gospodarce

 

Chiński wywiad rozkłada ręce – nie jesteśmy w stanie przewidzieć co zamierza zrobić Trump – słychać w Pekinie, ale nie tylko tam. Podobny problem ma też administracja w Waszyngtonie i to zarówno w Departamentach Skarbu jak i Stanu.

Prezydent Trump zmienia zdanie w sprawie kolejnych sankcji na chińskie produkty wedle nieznanego algorytmu, ale jedno jest pewne, dynamika owej zmienności może przynieść bardzo poważne konsekwencje.

Chińskie służby, ale i ośrodki ekonomiczne związane z rządem alarmują: „utrzymywanie konfrontacyjnego kursu z USA może bardzo zaszkodzić chińskiej gospodarce”. W Pekinie wszyscy boją się, że zaangażowanie w ekonomiczną wojnę z Waszyngtonem może szybko wymknąć się spod kontroli. Już dziś widać nie tylko groźne osłabienie na chińskiej giełdzie, ale także Juan razi słabą kondycją. Chińskie służby obawiają się, że przedłużający się stan niepewności doprowadzi do głębokiej przeceny na rynkach finansowych, a ta będzie wstępem do załamania na rynku kredytów, nieruchomości, a w konsekwencji podetnie wzrost PKB. Narodowy Instytut ds. Finansów i Rozwoju wspomina wprost o groźbie wystąpienia trudnej do zatrzymania paniki – twierdzi agencja Bloomberg, która dotarła do treści raportu.

Jak realne są obawy o Chinageddon? 

Jak najbardziej realne bo władze w Pekinie wydają się co najmniej zdezorientowane brakiem przewidywalności Trumpa. Trwa intensywny spór czy brnąć w wojnę czy może szukać rozwiązania pośredniego, które pozwoliłoby zejść Chinom z linii strzału. Zwolennicy ostrego kursu przypominają jednak, że administracja waszyngtońska i tak nie odpuści, bez względu na siłę chińskich akcji odwetowych. Odkąd Departamentem Stanu kieruje Mike Pompeo – zdeklarowany przeciwnik Pekinu, sytuacja ulega dalszemu skomplikowaniu.

Chińskie władze dostrzegają także wpływ zaostrzenia polityki pieniężnej USA na chińskie rynki. Strumień gotówki ulega wyczerpaniu bo perspektywa wzrastających stóp procentowych będzie kusiła do poszukiwania okazji inwestycyjnych w Stanach.

Ekonomiści wskazują także na bardzo niebezpieczny mix wysokiego stopnia zadłużenia firm
i perspektywy pęknięcia bańki na rozgrzanym rynku nieruchomości, której próby schłodzenia nie za bardzo się udają.

Te wszystkie elementy o tyle niepokoją chiński rząd, że realnie obawia się on wystąpień społecznych, gdyby wizja Chinageddonu miała się spełnić. Tymczasem brak przewidywalności zachowań głównego gracza jakim jest Trump, nie pomaga w realnej ocenie sytuacji.

Fot. Pixebay

Maciej Sankowski

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.