Niemiecki rząd usunął ze stanowiska szefa Urzędu Ochrony Konstytucji

Niemiecki rząd usunął ze stanowiska szefa Urzędu Ochrony Konstytucji

Niemiecki rząd usunął ze stanowiska w trybie natychmiastowym Hansa-Georga Maassena, szefa Urzędu Ochrony Konstytucji (Bfv), który miał  być zdymisjonowany już wcześniej po fali krytyki związanej z jego reakcją na antyimigranckie protesty, do których doszło w Chemnitz.

Oficjalnym powodem tej nagłej decyzji miało być przemówienie wygłoszone za zamkniętymi drzwiami, na posiedzeniu Klubu Berneńskiego w Warszawie, które miało miejsce w dniu 18 października 2018 roku. W przemówieniu Maassen potępił „naiwną i lewicową” politykę rządu i zasugerował, iż rozważa włączenie się w politykę.

„Poprosiłem Szefa (BfV) o ustąpienie ze stanowiska i przejście na wcześniejszą emeryturę”, powiedział reporterom Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer. Dodał, że  przemówienie Maassena „przekreśliło [ich] relację opartą na zaufaniu”.

To właśnie Seehofer uratował Maassena przed zwolnieniem we wrześniu, kiedy  szef BfV zakwestionował autentyczność nagrania protestów w Chemnitz. Jednak w przemówieniu wygłoszonym przed kolegami-szefami europejskich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wewnętrzne, Maassen porównał to nagranie do propagandy rosyjskiej, a siebie przedstawił jako ofiarę polowania na czarownice realizowanego przez „siły radykalnie lewicowe” w SPD, a więc partii koalicyjnej w rządzie Angeli Merkel.

„W Niemczech postrzegany jestem jako krytyk idealistycznej, naiwnej i lewicowej polityki bezpieczeństwa. Mogę sobie wyobrazić życie poza służbą publiczną, na przykład w polityce czy w biznesie” – stwierdził w swoim przemówieniu Maassen.

Poniżej, przytaczamy treść wystąpienia, które miał wygłosić w Warszawie szef BfV. Został on udostępniony przez portal informacyjny archyworldys.com:

Drodzy Koledzy!

Dzisiaj chcę się z wami pożegnać, po ponad sześciu latach przynależności do tego grona. Często planuje się pożegnania, np. jeśli umowa o pracę ma limit czasowy, albo gdy osiąga się określony wiek, jak ma to miejsce w przypadku naszego przyjaciela Roba.

Inne pożegnania nie są planowane i bywają nieco zaskakujące, tak jak w moim przypadku.

Liderzy trzech partii tworzących rząd federalny w Niemczech, pani Merkel, z CDU, pan Seehofer z CSU i pani Nahles z SPD, podjęli 23 września decyzję o tym, bym ustąpił z pełnienia funkcji Szefa Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji. Zakończyło to kryzys rządowy w Niemczech. SPD groziło wcześniej zerwaniem koalicji, gdybym pozostał na tym stanowisku.

U źródła wspomnianego przeze mnie kryzysu był fakt,  iż 7 września stanąłem w opozycji do największej niemieckiej gazety, Bild, kwestionując informacje mediów i polityków o prawicowych „polowaniach” czy pogromach w Chemnitz. 26 sierpnia 2018 roku Niemiec został zamordowany przez osoby wnioskujące o azyl w Chemnitz. Tego samego dnia doszło do demonstracji  w Chemnitz, przeciwko polityce azylowej rządu federalnego, w którym wzięli udział zwykli obywatele, ale też prawicowi ekstremiści. Przy okazji doszło do przypadków naruszenia prawa. Następnego dnia i w ciągu kilku kolejnych to nie zabójstwo było w centrum zainteresowania polityków i mediów, ale prawicowe „polowanie na cudzoziemców”. Według lokalnej policji, prokuratury, lokalnej prasy, premiera i moich funkcjonariuszy, te „polowania” nie miały miejsca. Były fikcją.

Doświadczyłem już wielu manipulacji ze strony niemieckich mediów i rosyjskiej dezinformacji. Ale politycy i media, którzy wymyślają  „polowanie z nienawiści”, albo przynajmniej rozpowszechniają bez kontroli taką zmanipulowaną informację byli dla mnie nowym zjawiskiem w sferze manipulacji informacją w Niemczech. Tydzień później wypowiedziałem zaledwie cztery zdania komentarza dla wyżej wspomnianej gazety, wyjaśniając, że zgodnie z ustaleniami wszystkich właściwych organów bezpieczeństwa, takie prawicowe ekstremistyczne „polowania” nie zaistniały. W następnym tygodniu wyjaśniłem właściwym komisjom parlamentarnym, że walka z prawicowym ekstremizmem nie usprawiedliwia wymyślania skrajnych prawicowych przestępstw. Media i politycy – zieloni i lewicowi, którzy poczuli się przyłapani na rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji, zażądali mojej dymisji. Moim zdaniem źródłem całej tej sytuacji była lewica w SPD, która od początku była przeciwna tworzeniu koalicji z CDU / CSU, i która uchwyciła się okazji do zerwania koalicji rządowej. Ponieważ jestem znany w Niemczech jako krytyk idealistycznej, naiwnej i lewicowej polityki azylowej i bezpieczeństwa,  była to również okazja dla moich przeciwników politycznych i dla niektórych mediów, by usunąć mnie z urzędu.

W związku z decyzją wspomnianych wcześniej liderów trzech partii zrezygnuję z mojego urzędu, gdy tylko zostanie mianowany następca. Oczekuje się, że tak się stanie w ciągu najbliższych kilku tygodni. Federalny minister spraw wewnętrznych Seehofer, który bardzo mnie i moje stanowisko w tej debacie politycznej wspierał, a także sam był celem krytyki ze strony mediów chce, bym został jego doradcą. W ciągu następnych tygodni okaże się, czy i na jakich warunkach to nastąpi. W każdym razie mogę sobie wyobrazić życie poza służbą cywilną, na przykład w polityce lub biznesie. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że strach przede mną i przed prawdą stanie się elementem polityki i mediów, ich paniki i histerii, i że cztery zdania z mojej strony wystarczyły, by wywołać kryzys rządowy w Niemczech.

Panie i panowie! Po sześciu latach trudno mi się z Państwem pożegnać. Bardzo lubiłem słuchać tego gremium, odnalazłem tu koleżeństwo i solidarność w czasie wszystkich spotkań i dyskusji. Stwierdziłem, że mamy te same cele, te same wartości i walczymy z tymi samymi wrogami wolności i demokracji. Uważam, że osiągnęliśmy wiele w ciągu ostatnich sześciu lat. Wiele dla bezpieczeństwa mojego kraju. Otrzymałem od państwa w ostatnich latach  wiele wsparcia w rozwiązywaniu problemów związanych z bezpieczeństwem narodowym i zawsze starałem się pomagać wam w waszej pracy, aby wasze kraje i Europa były bezpieczniejsze. Chcę za to wszystko podziękować. Chciałbym również podziękować za wiele osobistych i przyjacielskich chwil, które udało mi się doświadczyć. Byłbym bardzo szczęśliwy, gdybym mógł później pozostać w kontakcie z wieloma z was osobiście i prywatnie. Na koniec chciałbym wyrazić życzenie, abyście z moim następcą kontynuowali współpracę w równie intensywnym partnerstwie. Dziękuję za uwagę!

Źródła: Politico, Reuters.

Fot. Pixabay

Redakcja

Redakcja

Redakcja portalu O służbach. Napisz do nas na adres: redakcja@osluzbach.pl