Odtajniono list do szefa NATO: Julia Skripal na celu rosyjskich służb od 2013 r.

 

Kiedy odtajniony zostaje list brytyjskiego Doradcy ds. Bezpieczeństwa Narodowego, adresowany do szefa NATO, wiedz, że sprawa jest więcej niż poważna. Bardzo rzadko zdarza się, aby tego typu korespondencja celowo wyciekała do świata zewnętrznego.

List, datowany jest na 13. Kwietnia, a jego treść dotyczy sprawy otrucia Siergieja Skripala i jego córki Julii. Sir Mark Sedwill podtrzymuje, że za atak w Salisbury z bardzo dużym prawdopodobieństwem odpowiedzialna jest Rosja. Przedstawiciel brytyjskiego rządu podkreśla, że w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie Rady Wykonawczej OPWC (Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej), która zapozna się z raportem opracowanym przez Inspektorów organizacji, biorących udział w pracach nad identyfikacją substancji, użytej do ataku na państwa Skripal.

Pan Sedwill stwierdza, że Rosja jest jedynym krajem, który dysponował odpowiednimi możliwościami technicznymi, operacyjnymi oraz miał motyw by dokonać ataku.

Przedstawiciel rządu Zjednoczonego Królestwa potwierdza jednocześnie, że brytyjscy chemicy zidentyfikowali truciznę użytą w Salisbury jako Nowiczok. Wyjaśnia, że sprawcy umieścili ją na klamce drzwi wejściowych do domu Siergieja Skripala. Autor zaznacza przy tym, że brytyjscy specjaliści nie byli w stanie wskazać konkretnego kraju ani laboratorium gdzie wyprodukowano śmiercionośną substancję. Koncentrowali się bowiem jedynie na aspektach stricte naukowych.

Jednak dane zarówno te ogólnodostępne jak i wywiadowcze wskazują na program Foliant, realizowany przez władze sowieckie, a polegający na budowie broni chemicznej czwartej generacji. Wśród produkowanych substancji znajdował się między innymi Nowiczok – powstający w tajnych zakładach Szychany, nieopodal Wołgogradu. Po rozpadzie ZSRS, Rosja podpisała konwencję o nierozprzestrzenianiu broni chemicznej i zobowiązała się do zaprzestania produkcji m.in. Nowiczoka. Sam Putin w  pierwszych latach XI wielu przejął ścisły nadzór nad produkcją broni chemicznej. Jednak podobne zakłady zlokalizowane były także w republikach postsowieckich. Brytyjski minister stwierdza, że jest wielce prawdopodobne, że substancje, takie jak Nowiczok, mogły się znaleźć w rękach grup przestępczych.

Autor przypomina także brytyjski raport – konkluzje ze śledztwa w sprawie zabójstwa Aleksandra Litwinienki, jaki powstał w styczniu 2016 roku. Ów dokument stwierdza, że władze rosyjskie wracają do stosowania praktyk skrytobójstwa, a operację przeciwko Litwinience prowadziło FSB uzyskawszy prawdopodobnie aprobatę Władimira Putina. Brytyjczycy przypominają, że wówczas również użyto środku chemicznego – Polonu 210, który okazał się bardzo skuteczny.

Sir Sedwill opisuje również sytuację, jaka miała miejsce w Rosji po 2000 roku. Podjęto wówczas decyzję o powrocie do testów i badań nad bronią chemiczną a także opracowywano metody jej użycia. Działania te dotyczyły także zakazanego Nowiczoka. Z tym, że w celu uniknięcia dekonspiracji opracowano metodę pozyskiwania jego niewielkich ilości.

Doradca ds. Bezpieczeństwa Narodowego Wielkiej Brytanii pisze także, że brytyjskie służby dysponują wiedzą wskazującą, że już w 2013 roku Julia Skripal była obiektem ofensywnych działań służb rosyjskich, przede wszystkim w odniesieniu do sprzętu komputerowego.

Wreszcie brytyjski minister stwierdza w konkluzji swojego listu, że jedynie Rosja ma techniczne oraz operacyjne możliwości oraz motyw do przeprowadzenia takiego ataku. Co istotne, autor przekonuje, że nie ma alternatywnego wyjaśnienia tej sytuacji.

Pisząc do szefa NATO minister Sedwill podkreśla potrzebę stawienia czoła coraz bardziej konfrontacyjnej postawie Rosji czego wydatnym przykładem jest atak w Salisbury.

***

Upublicznienie treści listu jest elementem walki z rosyjską akcją dezinformacyjną, której  jesteśmy świadkami w ostatnich dniach. Rosjanie wciąż wskazują, że sprawa Państwa Skripala to nic innego jak brytyjska prowokacja. Strona rosyjska postanowiła wykorzystać również fakt, że Julia Skripal jest wciąż obywatelką Federacji Rosyjskiej i wystąpiła w związku z tym o udostępnienie materiałów ze śledztwa (podając jako powód atak na obywatelkę FR). Jednak stan zdrowia otrutych poprawił się na tyle, że Julia Skrypal stanowczo odrzuciła możliwość skorzystania z pomocy konsularnej FR.

Brytyjski rząd dyskutował ostatnio na temat konieczności upublicznienia części informacji, także tych niejawnych, które wskazują na rosyjskie służby jako sprawców zamachu na życie Skripala. List ten jest zapewne elementem nowej odsłony polityki informacyjnej w tym zakresie. W najbliższym czasie można się spodziewać kolejnych materiałów, które uprawdopodobnią lub wręcz stanowić będą dowód udziału rosyjskich służb w sprawie.

Najbliższą okazją będzie posiedzenie OPWC i prezentacja raportu z ustaleniami inspektorów organizacji, które w dużej mierze będą zbieżne z wnioskami do których doszli specjaliści brytyjscy.

Niestety, na razie nie udało się jednoznacznie wskazać miejsca produkcji Nowiczoka użytego do ataku w Salisbury. Wiemy natomiast, ze trwają bardzo intensywne czynności zmierzające do wskazania sprawców ataku. Brytyjskie służby dysponują już pewnym materiałem dowodowym, także w postaci zapisu rozmów telefonicznych sprawców, a raczej ich bezpośrednich przełożonych z centralą w Moskwie.

Pragnę także zwrócić uwagę szanownych Czytelników, że list z 13 kwietnia koresponduje
w dużej mierze z materiałem opublikowanym w naszym serwisie tu: https://osluzbach.pl/gaz-bojowy-nowiczok-sowiecka-superbron-chemiczna/

Fot. NATO

Maciej Sankowski

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.