Home Posts tagged grupa wagnera

SBU: WIEMY JAK PRZERZUCONO PONAD TYS. WAGNEROWCÓW DO AFRYKI

Ukraińska Agencja Bezpieczeństwa (SBU) podczas konferencji prasowej w Kijowie ogłosiła, że przejęła manifesty pasażerskie rosyjskich samolotów przewożących najemników pracujących dla Grupy Wagnera. Jest to słynna rosyjska prywatna firma wojskowa (PMC). W manifestach obejmujących loty z Rosji do kilku miejsc w Afryce i na Bliskim Wschodzie w drugiej połowie 2018 roku, jest mowa o łącznie 1012 najemnikach.

Najistotniejszą informacją, na konferencji prasowej SBU było to, że najemnicy PMC Wagnera otrzymywali rosyjskie międzynarodowe paszporty podróżne wydawane w sekwencyjnych partiach przez to samo biuro paszportowe z siedzibą w Moskwie. „Obsługiwało” ono również fałszywe dokumenty tożsamości tajnym funkcjonariuszom GRU zaangażowanym w próbę zabójstwa Siergieja Skripala.

Bellingcat pierwszy po raz pierwszy ujawnił we wrześniu 2018 roku to, że biuro paszportowe, zwane Jednostką 770001 jest rutynowo używane do wydawania paszportów krajowych dla oficerów GRU działających „pod przykryciem”. Wśród nich znaleźli się podejrzani o otrucie w Salisbury czy oskarżeni przez Czarnogórę o rzekomą próbę zamachu stanu w 2016 roku. Ustalono też, że wspomniane biuro paszportowe wydało także rosyjskie paszporty garstce zagranicznych VIP-ów, którym świeżo nadano rosyjskie obywatelstwo, takich jak francuski aktor Gerard Depardieu.

Odkryto również, że to samo biuro wydało paszporty również rosyjskim cywilom, którzy mają powiązania z rosyjskim Ministerstwem Obrony – albo przez bezpośrednie zatrudnienie, albo przez bliskiego członka rodziny. Zarzuty SBU są znaczące, ponieważ, o ile są prawdziwe, sugerują, że rosyjski rząd nie tylko toleruje zagraniczne operacje wojskowe Wagnera (które są nielegalne zgodnie z rosyjskim prawem), ale także aktywnie angażuje się w ich przygotowywanie.

Ponadto fakt, że (poza garstką zagranicznych VIP-ów) Jednostka 770001 wydawała paszporty jedynie osobom związanym z Ministerstwem Obrony i masowo najemnikom PMC, stanowiłby najsilniejszy dowód na powiązania między Rosyjskimi Siłami Zbrojnymi, a prywatną armią realizującą nielegalne działania.

Po konferencji prasowej SBU opublikowała trzy zestawy list rzekomych najemników PMC Wagnera. Pierwsze dwie zawierały nazwiska, daty i miejsca urodzenia, a także numery paszportów krajowych i międzynarodowych szesnastu Wagnerowców, z których siedmiu miało posiadać paszport międzynarodowy wydany w jednej “serii” w 2015 roku, a kolejne dziewięć takich wydano w 2017 roku. Wszystkie listy zawierały nazwiska z miejscami urodzenia w całej Rosji, podczas gdy organ wydający paszport to zawsze Jednostka 770001 z Moskwy.

Trzecia lista, która była najdłuższa, zawierała jedynie nazwiska i daty urodzenia 149 rzekomych najemników PMC Wagnera, którzy, jak twierdzi SBU, zostali ulokowani w Sudanie pod koniec 2018 roku i na początku 2019 roku. SBU twierdzi, że pierwsze dwie listy były podzbiorami z większej listy 149 osób.

Wcześniej powiązania między PMC Wagner i GRU zostały udowodnione przez przechwyconą rozmowę telefoniczną między wysokim rangą oficerem GRU, a dyrektorem naczelnym i nom-de-guerre (pseudonim, szczególnie członka nieoficjalnej organizacji militarnej) – imiennikiem PMC, Dmitrijem Utkinem, a.k.a. “Wagner”.

Oficer GRU został wcześniej zidentyfikowany przez Bellingcat jako płk Oleg Ivannikov, członek personelu, który został ulokowany w 2014 roku na wschodniej Ukrainie i był zaangażowany w pozyskiwanie wyrzutni pocisków rosyjskich Buk, które zestrzeliły MH17.

Źródło: Bellingcat

Fot. Pixabay

SBU ujawniła 206 członków Grupy Wagnera​

SBU ujawniła 206 członków Grupy Wagnera

Ukraińska Służba Bezpieczeństwa (SBU) ujawniła 206 osób, w tym trzech obywateli Mołdawii, którzy mieli być najemnikami, pracującymi na rzecz prywatnej firmy wojskowej Wagner w Syrii i na wschodniej Ukrainie.

Na liście mołdawskich bojowników znalazł się 47-letni Sergiej Prida z Soroca, miejscowości położonej w północno-wschodniej Mołdawii. Prida został wymieniony obok dwóch innych obywateli Mołdawii, których nazwiska opublikowane zostały wcześniej – Veaceslawa Apostola, który stracił życie w Syrii oraz Radu Donciu, aktywnego bojownika z jednostki Wagnera. „Najemnicy Wagnera są instrumentami rosyjskiej wojny hybrydowej przeciwko reszcie świata” – stwierdziła SBU.

SBU ujawniła 206 osób, w tym trzech obywateli Mołdawii, którzy mieli być najemnikami, pracującymi na rzecz prywatnej firmy wojskowej Wagner Click To Tweet

Natomiast Służba Bezpieczeństwa i Wywiadu Mołdawii poinformowała media w kwietniu 2018 roku, że zidentyfikowała 62 osoby z Mołdawi jako najemników walczących na Ukrainie.

Rekrutacja tych osób rozpoczęła się po aneksji Krymu przez Rosję w marcu 2014 roku w rezultacie konfliktu we wschodniej Ukrainie między ukraińskimi i prorosyjskimi siłami separatystycznymi.

Służba Bezpieczeństwa i Wywiadu Mołdawii poinformowała media w kwietniu 2018 roku, że zidentyfikowała 62 osoby z Mołdawi jako najemników walczących na Ukrainie. Click To Tweet

Firma Wagner, zarejestrowana została w Argentynie jako prywatna firma wojskowa. Zatrudnia najemników, którzy, jak się uważa, odegrali ważną rolę w walkach toczonych przez prorosyjskich separatystów we wschodniej Ukrainie, a od 2016 r. również w Syrii. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Przedstawiciele władz Rosji od dawna przyznawali, iż w regionie Donbasu we wschodniej Ukrainie oraz w Syrii, gdzie Moskwa wspiera rząd w Damaszku, obecni są walczący ochotnicy, jednak odrzucały sugestie dotyczące jakichkolwiek powiązań rządu rosyjskiego z firmą Wagner.

Ustalenia dziennikarzy wykazały, że obywatele Mołdawii uczestniczą w działaniach zbrojnych zarówno po stronie separatystów w Donbasie, jak i w batalionach ukraińskich, niektórzy za pieniądze, inni z powodów ideologicznych. Rosja werbowała bojowników z całej Mołdawii, ale wielu z nich pochodzi z separatystycznego regionu Naddniestrza, niektórzy z autonomicznego regionu Gagauzji. Dodatkowo, w 2017 roku Ukraina wyraziła irytację z powodu tego, iż Belgrad nie powstrzymał Serbów od udziału w walkach w Donbasie po stronie prorosyjskich separatystów.

Rosja werbowała bojowników z całej Mołdawii, ale wielu z nich pochodzi z separatystycznego regionu Naddniestrza, niektórzy z autonomicznego regionu Gagauzji. Click To Tweet

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin wezwał Serbię w listopadzie 2017 roku do poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, poprzez działania mające na celu powstrzymanie Serbów przed przyłączeniem się do sił separatystycznych. W grudniu 2017 roku SBU wydała nakaz aresztowania sześciu serbskich najemników. Władze w Kijowie utrzymują, że prawie 300 Serbów wciąż walczy na obszarach kontrolowanych przez separatystów. Firma Wagner utrzymuje również tak zwany serbski plutonu, którym ma dowodzić bośniacki Serb, Davor Dragolobovic Savicic, nazywany przez swoich ludzi „Wilkiem”.

Firma Wagner utrzymuje również tak zwany serbski plutonu, którym ma dowodzić bośniacki Serb, Davor Dragolobovic Savicic, nazywany przez swoich ludzi Wilkiem. Click To Tweet

Źródło: Balkan Insight

Fot. Pixabay

Oligarchowie obniżają koszty zaangażowania w Syrii. „Tworzą prywatne armie na rozkaz Kremla”


W zamian za to, że oligarchowie obniżają koszty rosyjskiego zaangażowania w Syrii, na Ukrainie czy w Republice Środkowoafrykańskiej, mogą do woli eksploatować zasoby naturalne regionów, w których przebywają. Dotyczy to m.in. słynnej Grupy Wagnera.

28 lipca br. trzej rosyjscy reporterzy przybyli do Republiki Środkowoafrykańskiej, kraju targanego wojną od 2014 roku: znany dziennikarz śledczy Orkhan Dżemal, filmowiec Alexander Rastorgujew i kamerzysta Kirył Radczenko. Ich wyjazd zasponsorowało Centrum Śledcze Michaiła Chodorkowskiego, kiedyś najbogatszego człowieka w Rosji, uwięzionego przez ponad dekadę po konflikcie z Putinem, aktualnie żyjącego na wygnaniu w Londynie.

Rosyjscy dziennikarze zginęli w Republice Środkowoafrykańskiej ponieważ chcieli sfilmować proceder formowania przez oligarchów związanych z Kremlem tzw. prywatnych armii. Click To Tweet

Ich celem było wyprodukowanie filmu  dokumentalnego pod roboczym tytułem „Najemnicy Rosji”, ujawniającego działania rosyjskiego rządu, wojska, oligarchów i podmiotów otrzymujących kontrakty między innymi w Republice Środkowoafrykańskiej. Trzy dni po przyjeździe zostali zamordowani.

Materia, która miała być tematem filmu wymagała drobiazgowego zagłębienia się w skomplikowane relacje między Kremlem, a miliarderami skupionymi wokół niego. Ciężko jest stwierdzić, gdzie kończy się aktywność rządu i zaczyna działalność „prywatna”, ponieważ oba te elementy stoją na straży mętnych interesów w regionie.

Amerykanie pozyskali nieco informacji na temat sytuacji tam panującej poprzez treść aktów oskarżenia przedstawionych przez Muellera, prokuratora specjalnego badającego aktywność Rosji i jej wpływ na sytuację w USA.

Mueller pokazał opinii publicznej działania „fabryk trolli” zarządzanych przez rosyjską Agencję Badań Internetu finansowaną przez miliardera Jewgienija Wiktorowicza Prigożina. Często jest on nazywany „kucharzem Putina”, z powodu lukratywnych kontraktów, jakie otrzymuje jego firma kateringowa.

Inne dokumenty Muellera wskazują na działania GRU – wywiadu wojskowego, który odegrał istotną role w zakłóceniu wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: https://osluzbach.pl/jednostka-hakerska-gru-aktywna-podczas-wyborow-prezydenckich-w-polsce/

Zarówno Prigożin jak i GRU są kluczowi, jeśli chodzi o sprawę morderstw dziennikarzy w Republice Środkowoafrykańskiej. „Kucharz Putina” zaprzecza, by stał za tajną i – z punktu widzenia rosyjskiego prawa- nielegalną prywatną organizacją wojskowych najemników, a więc tzw. Grupą Wagnera.

W 2016 roku rosyjski nadawca RBC wyemitował materiał dotyczący tej organizacji. W grupie tej walczy wielu byłych funkcjonariuszy GRU. Jej założycielem jest Dmitrij Utkin, pseudonim Wagner, były żołnierz Specnazu, elitarnej jednostki GRU. Materiał RBC pokazał, że organizacja ta działała pod nadzorem Sztabu Generalnego Rosyjskich Sił Zbrojnych, najpierw w Syrii, później -w sposób bardziej widoczny- w Afryce. Na ten temat pisaliśmy tutaj: https://osluzbach.pl/wojna-na-ukrainie-rozpoczela-renesans-rosyjskiego-wywiadu-wojskowego/

Tzw. Kucharz Putina zaprzecza, by stał za tajną i – z punktu widzenia rosyjskiego prawa- nielegalną prywatną organizacją wojskowych najemników, a więc tzw. Grupą Wagnera. Click To Tweet

Kirył  Awramow z Uniwersytetu w Texasie, wraz z Rusłanem Tradem dziennikarzem Defence Post opisują relacje Kremla z oligarchami organizującymi grupy najemników „w zamian za lojalność polityczną i wspieranie  sponsorowanego przez państwo awanturnictwa za granicą”. W zamian za to, że oligarchowie obniżają koszty rosyjskiego zaangażowania w Syrii, na Ukrainie czy w Republice Środkowoafrykańskiej, mogą do woli eksploatować zasoby naturalne regionów, w których przebywają (co kończy się różnie: około 200 najemników Grupy Wagnera straciło życie w lutym podczas próby przejęcia pól naftowych w Syrii, które były już kontrolowane przez wojska amerykańskie. Amerykanie użyli odrzutowców, helikopterów i samolotów AC-130 gunship). W Republice Środkowoafrykańskiej znajduje się natomiast uran, złoto i diamenty.

Po przyjeździe do Afryki rosyjscy dziennikarze sponsorowani przez Chodorkowskiego natychmiast rozpoczęli pracę nad filmem. Trzy dni później znaleziono ich ciała – zostali zastrzeleni. Informacje dotyczące okoliczności ich śmierci od początku budziły wątpliwości. Na początku rosyjskie media podały informację, że zostali oni zaatakowani przez kilku napastników mających zamiar obrabowania ich, a następnie zamordowania ok. 14 kilometrów dalej. Jednak np. Lewis Mudge, przedstawiciel Human Rights Watch w Afryce Środkowej twierdzi, że miejsce, w którym miało dojść do zbrodni jest bezpieczne i nie dochodzi tam do napaści.

Układ jest jasny: oligarchowie tworzą za swoje $ prywatne armie na potrzeby Kremla, a w zamian mogą eksploatować kraje, do których te formacje są wysyłane. Click To Tweet

Kolejne wątpliwości budzi domniemany wątek rabunkowy: skradziono tylko sprzęt video i paszporty ofiar. Cenne z perspektywy środkowoafrykańskiej bagaże i paliwo pozostawiono w samochodzie, którym poruszali się dziennikarze. Prywatni detektywi wynajęci przez Chodorkowskiego ustalili, że w pobliżu dziennikarzy przejeżdżał tajemniczy samochód, w którym znajdowało się trzech uzbrojonych mężczyzn o europejskim wyglądzie i dwóch Afrykanów. Próby wyjaśnienia tego zabójstwa trwają.

Źródło: The Daily Beast

Fot. Pixabay