Home Posts tagged kelnerzy

Gra taśmami nie skończy się, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona do końca

Od początku wybuchu afery podsłuchowej nie zmieniłem zdania – sprawa będzie powracała zawsze wtedy, kiedy dysponentom taśm będzie zależało na umiejętnym podgrzewaniu sytuacji wewnętrznej.

Okres przedwyborczy to właśnie taki szczególny czas. Moja sugestia jest zatem bardzo czytelna – że taśm jest znacznie więcej i że dotyczą całego spektrum sceny politycznej a nie tylko poprzedniej koalicji. Skąd ta pewność? Bo do miejsc, w których rejestrowano nagrania przychodzili także politycy innych ugrupowań. Dlaczego ich nie ujawniono? Kto nimi dysponuje? Na te i szereg innych pytań powinna odpowiedzieć prokuratura, ale tego nie zrobiła. Znacznie atrakcyjniejsze było zakończenie śledztwa na wersji zakładającej biznesową zemstę Marka Falenty.

Dziś, z perspektywy czasu, ale i kolejnych elementów „układanki” widać, że to nie koniec tej ponurej historii. Mało tego, wydaje mi się, że w aktach śledztwa wciąż jeszcze można znaleźć szereg interesujących materiałów, które nie ujrzały dotychczas światła dziennego, a których prokuratorzy postanowili nie brać pod uwagę, podtrzymując w ten sposób z góry przyjętą tezę. Co stało się z materiałami ABW na podstawie których Donald Tusk podczas wystąpienia w Sejmie zasugerował spisek spoza wschodnich granic naszego kraju? Czy te informacje zostały zweryfikowane procesowo, a jeżeli nie, dlaczego? Tym bardziej, że ze słów ówczesnego Ministra Spraw Wewnętrznych – Bartłomieja Sienkiewicza wynika, że występował na piśmie do prokuratury o przesłuchanie osób związanych z wątkiem rosyjskim. Rozumiem, że wystąpienie to wynikało z informacji przekazanych ministrowi przez ABW. Co ciekawe, prokuratura nie podzieliła tej opinii Bartłomieja Sienkiewicza…

Nagrania dotyczyły polityków ze wszystkich ugrupowań – kolejne taśmy będą się ukazywać wraz z zbliżającymi się wyborami. Click To Tweet

W swoich publicznych wypowiedziach wielokrotnie podkreślałem również, że sprawy tej nie powinno się uznawać za zamkniętą bo w dalszym ciągu rodzi bardzo poważne ryzyka z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. Chodzi nie tylko o możliwość stosunkowo prostej destabilizacji sytuacji politycznej, określanej przeze mnie mianem „bujania łodzią”, ale także, a może przede wszystkim, na realną groźbę szantażu bohaterów taśm. Nawet tych, którzy teoretyczne nie są dziś politycznie „atrakcyjni”.

W sprawie taśm więcej pozostało pytań i niejasności niż konkretnych odpowiedzi. Nawet dotychczas zgromadzony w sprawie materiał, nabiera innego znaczenia z perspektywy czasu i dzisiejszej wiedzy. Być może więc najwyższy czas jeszcze raz, na spokojnie, przenalizować ustalenia śledczych, bo o tym, że sprawa powróci jestem bardziej niż przekonany, uderzając w najmniej oczywisty sposób.

Źródło: własne

Fot. Pixabay