Home Posts tagged orban

Orban otwiera drzwi dla wpływowych Rosjan

Kluczowi rosyjscy politycy i biznesmeni z prawem stałego pobytu na Węgrzech. Wśród nich m.in. szef SVR Siergej Naryszkin.

Dzięki kontrowersyjnemu programowi rządu węgierskiego wpływowi Rosjanie, w tym politycy i przedstawiciele kierownictw spółek państwowych otrzymali prawo stałego pobytu na Węgrzech, alarmują w wyniku wspólnie przeprowadzonego śledztwa dziennikarze węgierskiej Direkt 36, rosyjskiej Novaya Gazeta, oraz węgierskiego portalu 444.

Nazwiska takich osób trafiły do dziennikarzy na początku bieżącego roku. Według anonimowego nadawcy, osoby których nazwiska widnieją na przekazanej im liście to beneficjenci programu nazwanego Złotymi Wizami.  Wśród nich znajdują się nazwiska czterech krewnych Siergeja Naryszkina, szefa wywiadu Rosji (SVR). Przed objęciem tego stanowiska, w latach 2011-2016 Naryszkin był przewodniczącym Dumy, niższej izby parlamentu Rosji. On sam nie aplikował o Złota Wizę, ale uzyskał ją jego 39-letni syn Andriej, który pracował w państwowych firmach i nie zajmował się polityką, podobnie jak jego żona i  dwie córki.

Szef rosyjskiego wywiadu SVR Siergej Naryszkin otrzymał prawo stałego pobytu na Węgrzech. Click To Tweet

Węgierski Urząd ds. Imigracji potwierdził, że Andriej Naryszkin był jednym z petentów, ale nie podał informacji, co w nim załatwiał.  Rodzina Naryszkina też nie odpowiedziała na pytania dziennikarzy.

Na opisywanej liście znalazł się też Dmitrij Borysowicz Pawłow, rosyjski przedsiębiorca blisko związany z Kremlem, rodzina Wladimira Blotskij, członka Dumy, Iliaz Muslimow, były członek Dumy, Jewgienij Ewstratow, były zastępca szefa Rosatomu, firmy nadzorującej budowę węgierskiej elektrowni atomowej.  Jednak wniosek Ewstratowa, aresztowanego kilka lat temu za defraudację, miał zostać przez władze węgierskie odrzucony. On sam jest aktualnie szefem państwowego przedsiębiorstwa Radiopriborsnab, które prowadzi hurtowy handel sprzętu elektrycznego. Aleksiej Jankiewicz, zastępca szefa Gazprom Neft, spółki podlegającej Gazpromowi i trzeciego największego producenta ropy naftowej w Rosji, również otrzymał prawo stałego pobytu na Węgrzech. Na liście figuruje również Andrei Kalmykow, szef taniej linii lotniczej będącej w całości własnością państwowego Aeroflotu.

Na liście rosyjskich beneficjentów Złotych Wiz znalazły się osoby związane z Kremlem m.in. Dmitrij Borysowicz Pawłow oraz zastępca szefa Gazprom Neft, Aleksiej Jankiewicz. Click To Tweet

Jeden z byłych przedstawicieli służb specjalnych na Węgrzech wątpi, czy wnioskujący rzeczywiście zostali w odpowiedni sposób sprawdzeni: „z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, istotne jest że politycy, przedstawiciele władz państwowych i ich krewni, którzy kupują obligacje umożliwiające im stały pobyt na Węgrzech mogą dzięki nim podróżować po terytorium Unii Europejskiej”, mówi Ferenc Katrein, były pracownik Urzędu Ochrony Konstytucji, służby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo wewnętrzne na Węgrzech.

Program Złotych Wiz na Węgrzech

Za ustawą, która ustanowiła program przyznawania prawa stałego pobytu na Węgrzech stał wpływowy polityk rządzącej partii Fidesz, Antal Rogán, aktualnie szef gabinetu premiera Viktora Orbána. Ustawa ta została przepchnięta przez parlament bez debaty, która zwykle towarzyszy procesowi legislacyjnemu, w 2012 roku. Stanowi, że osoba, która zainwestowała sumę od 250,000 do 300,000 euro w węgierskie obligacje państwowe otrzymuje na Węgrzech prawo stałego pobytu.

Takie programy istnieją w innych państwach europejskich. Według informacji medialnych nawet prezydent Władimir Putin miał w ten sposób pozyskać podobne uprawnienia na Cyprze i na Malcie. Jednak program węgierski różni się w zasadniczy sposób od podobnych programów wizowych innych państw: otóż wnioskujący o wizę mogą odzyskać zainwestowane pieniądze w ramach wypłaty z wymienionych obligacji, w okresie pięciu lat. Najbardziej krytykowanym aspektem tego programu było to, że cudzoziemcy nie inwestowali w rządowe obligacje bezpośrednio, ale poprzez wskazane spółki pośredniczące, wybrane przez Komisję Ekonomiczną węgierskiego parlamentu, na której czele w momencie tworzenia programu stał  Rogán.

Obligacje te były dla tych firm niezwykle korzystne, jako że nakładały one opłaty od 40,000 do 60,000 euro od każdego inwestora. Co więcej firmy te mogły kupić obligacje od państwa ze zniżką.

Węgierscy dziennikarze odkryli szereg powiązań między beneficjentami węgierskiego programu, a węgierską elitą polityczną. Program ten zawieszono w 2017 roku. W ciągu czterech lat jego funkcjonowania Węgry przyznały prawie dwadzieścia tysięcy kart stałego pobytu inwestorom węgierskich obligacji i ich rodzinom. Najwięcej wśród nich było Chińczyków i Rosjan, były też osoby pochodzące z Bliskiego Wschodu i Afryki. Władze węgierskie z uwagi na obostrzenia dotyczące prywatności, nie podają ich tożsamości.

Źródło: www.occrp.org

Fot. Pixabay


Oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji węgierski europarlamentarzysta,  58-letni Bela Kovacs, nazywany przez prasę „KGBela,” karierę polityczną zrobił w skrajnej partii Jobbik, często oskarżanej o antysemityzm i  ciągoty neonazistowskie. W Parlamencie Europejskim jest ideologiem Europejskiego Przymierza Ruchów Narodowych, skrajnie prawicowej partii, która lobbowała na rzecz Kremla. Miał on prowadzić działania na rzecz rosyjskiej służby wywiadu przez ponad osiem lat, przekazując Kremlowi tajne informacje Unii Europejskiej dotyczące sfery gospodarczej, energetyki i polityki.

 Kovacs o którym pisaliśmy już tutaj, wykształcony w Moskwie, znający język rosyjski i angielski, znany jest z barwnej retoryki, wykorzystywanej przy okazji spotkań i protestów skrajnie prawicowych środowisk w Parlamencie Europejskim. Podróżował po Rosji oraz zajętym przez Rosjan Krymie, zwiedził Abchazję i Donbas, w których separatyści oderwali się spod zwierzchnictwa rządu Gruzji i Ukrainy. Chwalił „porządne i dobrze przeprowadzone” tam kampanie wyborcze, przy okazji skarżąc się na Unię Europejską.

W wywiadzie udzielonym Komsomolskiej Prawdzie w 2014 roku Kovacs wyraził nadzieją, że „Matka Rosja znów uratuje Europę”. Click To Tweet

Kovacsowi grozi osiem lat pozbawienia wolności, jednak szanse na to oceniane są jako niewielkie, jako że Fidesz i sam Orban przejmują wiele z poglądów głoszonych przez Jobbik. Największe niebezpieczeństwo dla „KGBeli”, w państwie w którym standardy sądownictwa nie są wysoko  oceniane, jest to, że Orban pozwoli na jego skazanie tylko po to, by chronić własne interesy. Zarzuty w stosunku do Kovacsa pojawiły się w sferze publicznej już cztery lata temu, a ich źródłem była  komisja do spraw służb w węgierskim parlamencie. On sam stanie przed sądem we wrześniu.

Węgierski dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi wraz z zespołem portalu informacyjnego Index.hu, gromadził informacje dotyczących moskiewskich związków „KGBeli”. Wśród ich ustaleń, w artykule opublikowanym w 2014 roku, znalazły się fakty takie jak to, że żoną Kovacsa jest Swietłana Istoszina, której byłymi mężami – japońskim i austriackim, a także tajemniczymi podróżami zajmowali się dziennikarze.

Dziennikarze twierdzili, że Kovacs znany był KGB i że organizacja ta pozyskała go w latach 80-tych ubiegłego wieku właśnie przez żonę. Click To Tweet

Panyi twierdzi, że węgierska prokuratura celowo partaczyła śledztwo w sprawę Kovacsa, by nie postawić go w stan oskarżenia. Materiał dowodowy zgromadzony w śledztwie wyciekł tez do proorbanowskiej prasy. Postawienie Kovacsa w stan oskarżenia interpretowane jest jako czysto polityczny sygnał niezależności Orbana od Putina i skierowany ma być do Unii Europejskiej oraz sojuszników z NATO. Pytanie, czy Matka Rosja go uratuje, pozostaje na razie otwarte.

Źródło: The Daily Beast

Fot. Pixabay