Home Posts tagged pakistan

NARASTA NAPIĘCIE W KASZMIRZE

W związku z nasilającymi się napięciami między Islamabadem, a New Delhi, Stany Zjednoczone wezwały Pakistan do ukarania osób stojących za atakiem samobójczym na indyjskie oddziały w Kaszmirze.

Do zamachu 14 lutego w rejonie Himalajów, w którym zginęło ponad 40 indyjskich żołnierzy, przyznało się ugrupowanie bojowników Jaish-e Mohammed (JeM) z Pakistanu.

Indie ostrzegły Pakistan o możliwej ostrej reakcji na samobójczy atak, najokrutniejszy incydent w tym regionie od dziesięcioleci.

“Kontaktowaliśmy się z rządem Indii, aby wyrazić nie tylko kondolencje, ale także nasze silne poparcie dla Indii, w konfrontacji z tym aktem terroru”, powiedział dziennikarzom rzecznik Departamentu Stanu Robert Palladino. “Wzywamy Pakistan do pełnej współpracy przy dochodzeniu w sprawie ataku i ukarania każdego odpowiedzialnego. “

Indie wezwały Pakistan do podjęcia “wiarygodnego i widocznego działania” przeciwko sprawcom ataku, odrzucając propozycję premiera Imrana Khana sprowadzającą się do tego ,że Pakistan ograniczy się do badania wszelkie dowodów przedstawionych przez New Delhi.

Indie od dawna oskarżały Pakistan o wspieranie bojowników w muzułmańskiej części Kaszmiru, która jest podzielona między dwóch nuklearnych rywali, których niezależność od brytyjskich rządów kolonialnych uznano w 1947 roku. Islamabad odwołał swojego ambasadora z New Delhi na konsultacje, a minister spraw zagranicznych Pakistanu napisał list do Organizacji Narodów Zjednoczonych, prosząc ją o pomoc w złagodzeniu napięć z Indiami.

Minister, Shah Mahmood Qureshi, poinformował w swoim liście sekretarza generalnego ONZ Antonia Guterresa, że “z wewnętrznych powodów politycznych Indie celowo wzmagają swoją wrogą retorykę przeciwko Pakistanowi i generują napięcia”, powiedział 19 lutego minister spraw zagranicznych.

“Jesteśmy głęboko zaniepokojeni rosnącymi napięciami między oboma krajami”, powiedział 19 lutego rzecznik ONZ Stephane Dujarric.

Guterres podkreślił, że ważne jest, aby obie strony zachowały maksymalną powściągliwość i podejmowały natychmiastowe kroki, aby ograniczać eskalację napięć. Dujarric zaoferował mediację, gdyby obie strony były tym zainteresowane.

Tymczasem armia Indii oświadczyła, że trzech bojowników JeM zostało zastrzelonych 18 lutego. Dwóch z nich to Pakistańczycy, w tym “główny dowódca operacji” w Kaszmirze, powiedział generał Kanwal Jeet Singh Dhillon.

Atak był kontrolowany przez Pakistan, a zwłaszcza przez główną agencję wywiadowczą Inter-Services Intelligence (ISI), powiedział również Dhillon.

Źródło: RFE/RL

Fot. Pixabay

Jeden z najpotężniejszy wywiadów ma nowego szefa. „Generał Munir na czele ISI”

Jeden z najpotężniejszych wywiadów ma nowego szefa. "Generał Munir na czele ISI"

ISI to jedna z najpotężniejszych służb specjalnych nie tylko w regionie, ale i na świecie. Jej aktywność spędza sen z powiek przede wszystkim Amerykanom. Pakistański wywiad od dawna skutecznie lawiruje pomiędzy interesami CIA, a ugrupowaniami terrorystycznymi, z którymi utrzymuje stałe relacje. To nie tylko silne więzy z afgańskimi talibami, ale także z Al-Kaidą czy Państwem Islamskim. ISI ma również olbrzymi wpływ na politykę – tak wewnętrzną jak i zagraniczną Pakistanu. Dlatego stanowisko jej szefa to coś znacznie więcej niż po prostu kierowanie służbą specjalną.

Generał broni Asim Munir, dotychczasowy szef wywiadu wojskowego formalnie obejmie stery ISI już 25 października. W środowisku pakistańskich służb mówiło się o tej nominacji już od kilku tygodni. Uważni obserwatorzy odnotowali wówczas awans Munira i „nieprzypadkową” trzecią gwiazdkę na jego pagonach.

Asim Munir to nie tylko bardzo doświadczony oficer liniowy, to także skuteczny szef wywiadu wojskowego i dobry dyplomata, o czym za chwilę. Choć szef ISI jest formalnie powoływany przez Premiera, to nominacji praktycznie dokonuje szef sztabu armii. Podobnie było i w tym przypadku. Promotorem Asima Munira jest generał Qamar Javed Bajwa, nazwisko zdecydowanie warte zapamiętania był on bowiem szefem sztabu od listopada 2016 roku. Bajwa odpowiadał między innymi za działania w Kaszmirze i to przy tej okazji poznał Asima Munira, który służył bezpośrednio pod nim w ramach X Korpusu stacjonującego w Gilgit-Baltistan, w północnym Pakistanie. To wówczas Munir ugruntował swoje relacje nie tylko z afgańskimi talibami oraz przedstawicielami Al-Kaidy, ale i z chińskim wywiadem wojskowym.

Nowy szef pakistańskiego wywiadu ma ugruntowane relacje z chińskimi służbami co niepokoi Amerykanów. Click To Tweet

Warto w tym miejscu podkreślić, że w środowisku pakistańskich służb mówi się wprost, że wykreowanie Imrana Khana na stanowisko Premiera nie byłoby możliwe bez wsparcia szefa sztabu, generała Bajwy. Dziś to te właśnie trzy osoby będą decydować o polityce Pakistanu – to jest Bajwa, Munir i Khan, w takiej właśnie kolejności.

Asim Munir jest praktykującym i bardzo pobożnym muzułmaninem. Ma opinię Hafiz-e-Koran (czyli osoby, znającej na pamięć Koran), co czyni go osobą wyjątkowa i poważaną także w środowiskach ekstremistycznych. Stąd bardzo dobre relacje ze środowiskami i talibów i Al-Kaidy.

Nowy szef ISI ma szczególne doświadczenie we współpracy ze służbami specjalnymi Chin i Arabii Saudyjskiej. To ważny element, który doskonale obrazuje priorytety w relacjach zewnętrznych pakistańskich służb.

Nowy szef pakistańskiego wywiadu ma szczególne doświadczenie we współpracy ze służbami specjalnymi Chin i Arabii Saudyjskiej. Click To Tweet

Służąc w X Korpusie w Gilgit-Baltistan, Munir nadzorował działania wywiadu wojskowego w ramach realizacji strategicznego programu współpracy pakistańsko-chińskiej współpracy gospodarczej (chodzi o Chińsko -Pakistański Korytarz Gospodarczy, CPEC, który swój bieg zaczyna właśnie w północnym Pakistanie).

Asim Munir ma opinię „twardogłowego”. Jego podwładni podkreślają nie tylko bezkompromisowość, ale także surowość generała. Podobnej postawy należy się spodziewać  także w ISI. Może to oznaczać jeszcze większe zaangażowanie służby w kwestie dotyczące spraw wewnętrznych, a także dążenie do utrzymania obecnego status quo, czyli kluczowej roli armii w systemie politycznym.

Co ciekawe, w ostatnich dniach podjęto decyzję o wydaleniu 18 międzynarodowych organizacji pozarządowych (NGO) z Pakistanu. To zapowiedź zaostrzenia kursu przez ISI, bo decyzja została podjęta na podstawie rekomendacji tej służby, choć ogłaszało ją MSW. Z kolei kilka dni temu aresztowano Gulalai Ismaila, bojownika o prawa Pasztunów z nacjonalistycznego ruchu PTM, który znany jest z krytyki wobec armii pakistańskiej i ISI.

Źródła wojskowe mówią wprost – Munir nie będzie tolerował żadnych wystąpień ani działań podważających pozycję pakistańskiej armii. Dlatego nie będzie przestrzeni do działalności dysydentów lub kreowania odmiennej od wizji armii narracji.

Źródła wojskowe mówią wprost – nowy szef pakistańskiego wywiadu nie będzie tolerował żadnych wystąpień ani działań podważających pozycję pakistańskiej armii. Click To Tweet

Jeżeli zaś chodzi o kwestie polityki zagranicznej, oczywistym wydaje się chęć dalszego zacieśnienia relacji gospodarczych z Chinami, ale też większe zorientowanie na ocieplenie relacji z Arabią Saudyjską, szczególnie w aspekcie współpracy wojskowej i wywiadowczej.

Dotychczas o sytuacji w Pakistanie pisaliśmy również tu:

USA wycofują poparcie dla Pakistanu. Powodem współpraca z Talibami.

Pakistańska układanka. USA reagują na chińską politykę wobec Islamabadu.

Pakistan w orbicie Chin. Waszyngton blokuje pomoc finansową dla Islamabadu.

Fot. Pixabay

 

USA wycofują poparcie dla Pakistanu – powodem współpraca z Talibami

Pentagon ogłosił decyzję o wycofaniu 300 milionów USD przeznaczonych na pomoc dla Pakistanu, z powodu braku działań mających wspierać amerykańską politykę w regionie.

Amerykanie naciskają na Pakistan, by przestał udzielać schronienia uzbrojonym Talibom. Jak wyjaśnia ppłk Kone Faulkner, przedstawiciel Departamentu Obrony USA, decyzja ta wymaga zatwierdzenia ze strony Kongresu. Amerykanie oskarżają Islamabad o ignorowanie, a nawet współpracę z ugrupowaniami, które atakują Afganistan z pozycji miejsc schronienia rozmieszczonych wzdłuż granicy między tymi państwami.

Pentagon zamierza wycofać wsparcie finansowe dla Pakistanu ze względu na jego współpracę z ugrupowaniami atakującymi Afganistan. Click To Tweet

Biały Dom uważa, że pakistańska agencja wywiadu i inne agendy wojskowe od dłuższego czasu wspierają i zaopatrują w broń Talibów z przyczyn ideologicznych, ale też by przeciwdziałać rosnącym wpływom Indii w Afganistanie. Już poprzednik obecnego prezydenta, Barack Obama, zezwolił na przeprowadzenie ataków z użyciem dronów na kryjówki Talibów w Pakistanie i wysłanie tam amerykańskich komandosów, którzy zlikwidowali Osamę bin Ladena.

 

Wywiad Pakistanu współpracuje i zaopatruje w broń Talibów w celu przeciwdziałania rosnącym wpływom Indii i Afganistanu. Click To Tweet

Agresywny język Donalda Trumpa wywołał gniew przedstawicieli władz pakistańskich. „Stany Zjednoczone przez ostatnich 15 lat niemądrze dały Pakistanowi ponad 33 miliardy dolarów, a oni nie dali nam niczego, prócz kłamstw, oszustw i traktowania naszych liderów jak idiotów”, napisał na Twitterze na początku roku.

Źródło: The Times of Israel

Fot. Pixabay

Pakistańska układanka. USA reagują na chińską politykę wobec Islamabadu


Pakistan porozumiał się z Chinami ws. uzyskania gwarancji dotyczących dalszych pożyczek – informuje Financial Times. To oznacza, że Islamabad znalazł realną alternatywę wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Decyzja Pekinu o uruchomieniu pomocy finansowej jest o tyle istotna, że nie tylko znacznie wzmacnia pozycję Chin, ale wręcz uzależnia Pakistan. O nowe możliwości kredytowania wydatków infrastrukturalnych zabiega Imran Khan, który typowany jest na nowego premiera Pakistanu.

Pakistan porozumiał się z Chinami ws. Uzyskania gwarancji dotyczących dalszych pożyczek. Click To Tweet

Tymczasem wiele wskazuje na to, że do gry wejdą dwa pakistańskie klany – konkurujące ze sobą rodziny Sharif i Bhutto, które teraz zamierzają zjednoczyć się przeciwko wspólnemu wrogowi. Plan jest prosty. Po pierwsze politycy zamierzają oskarżyć zwycięzcę o oszustwa wyborcze. Po drugie partia Khana nie dysponuje samodzielną większością i potrzebuje głosów koalicjantów (zdobyła 115 miejsc w 272 izbie). Zjednoczona opozycja zamierza więc zablokować jego wybór, co może doprowadzić do poważnego wzrostu napięcia w kraju. Co ciekawe, rodziny Sharif i Bhutto oskarżają także nową gwiazdę pakistańskiej sceny politycznej o związki ze służbami specjalnymi, a dokładnie rzecz ujmując sugerują, że Imran Khan będzie marionetką generalicji.

Klany Sharif i Bhutto oskarżają Imrana Khana typowanego na nowego premiera Pakistanu o współpracę ze służbami specjalnymi. Click To Tweet

Ewentualny paraliż w wyborze premiera może być też kłopotliwy z punktu widzenia finansów państwa. Zadłużenie zagraniczne wymaga bowiem bieżącej obsługi, czytaj zapewnienia bieżącego finansowania. Zakłócenia tego procesu mogą uruchomić ciąg wydarzeń podobnych do tych, jakie obserwujemy dziś w Turcji.

Otwarte pozostaje pytanie na ile aktywność klanów Sharif i Bhutto inspirowana jest przez amerykańską dyplomację. Nieoficjalnie wiadomo, że Waszyngton wyraził duże zaniepokojenie rozwojem wypadków, także z powodu sporej nieprzewidywalności związanej z osobą przyszłego premiera, przede wszystkim w kontekście współpracy z USA. Amerykanie bardzo mocno akcentują także niezadowolenie z powodu chińskich gwarancji finansowych sugerując, że nie pozostaną wobec nich bierni.

Pakistański przypadek może być też niezwykle istotny w rozgrywce, jaka odbywa się na zapleczu chińskich władz. Teoretycznie prezydent ChRL ma silną, niezachwianą pozycję. W praktyce zaś wojna handlowa z USA wytworzyła dogodną sytuację dla frakcji „wewnętrznej opozycji”. Dlatego od kilku tygodni trwa ożywiona (jak na tamtejsze warunki), wewnętrzna dyskusja, której okruchy skrupulatnie zbierają zachodnie służby wywiadowcze. Chodzi o dwie zasadnicze kwestie:

  1. W łonie partii pojawiają się wątpliwości czy to jest TEN moment na konfrontację z USA. Część ekonomistów związanych z rządem, ale pozostających w opozycji do prezydenta oraz wicepremiera ds. ekonomicznych uważa, że Pekin pospieszył się
    z podjęciem amerykańskiego wyzwania. Szczególnie, wobec spodziewanego schłodzenia koniunktury.
  2. Ci sami krytycy podkreślają, że należy skupić się na rynku wewnętrznym, ograniczając zaangażowanie w projekty realizowane poza Chinami. Chodzi przede wszystkim o aktywności w Afryce oraz Pakistanie i Iraku. Inwestycje w tych dwóch ostatnich stanowią element sztandarowego przedsięwzięcia chińskich władz – budowy Jedwabnego Szlaku 2.0

Amerykanie nie pozostaną bierni wobec chińskiego zaangażowania w Pakistanie. Click To Tweet

Waszyngton liczy, że Pekin pozostający pod presją ekonomiczną, ale i narastającej krytyki wewnętrznej, będzie zmuszony dokonać rewizji prowadzonych projektów, a przynajmniej ograniczenia ich aktywności.

Fot. Pixabay

Pakistan w orbicie Chin. Waszyngton blokuje pomoc finansową dla Islamabadu


CIA alarmuje, że Pakistan coraz bardziej wymyka się z amerykańskich rąk, a groźby, w tym dotyczące ograniczenia funduszy na pomoc wojskową, nie robią już na Pakistańczykach większego wrażenia.

Część środków finansowych pochodzących z USA była przeznaczana przez władze w Islamabadzie nie na zakupy broni ani szkolenia wojskowych lecz trafiała wprost do kieszeni kierownictwa służb i generalicji ze sztabu generalnego. Dziś ich portfele zaczynają napełniać Chiny.

Amerykanie rozważają wywołanie zamachu stanu w Pakistanie ze względu na zbliżenie Islamabad-Pekin. Click To Tweet

Według naszych informacji w odpowiedzi na chińską aktywność w Langley (siedzibie CIA – przyp. red.) opracowywano scenariusze na wypadek konieczności dokonania przewrotu w Islamabadzie. To jednak ostateczność. Na razie Amerykanie sięgają po broń mniejszego kalibru.

To będzie próba wbicia klina pomiędzy Islamabad i Pekin. Pewnie dość udana. Ekonomiści pakistańscy spodziewają się bowiem, że w najbliższym czasie dojdzie do poważnego schłodzenia tamtejszej gospodarki. Stagnacja może potrwać kilka lat. Dlatego władze już dziś wystąpiły do Międzynarodowego Funduszu Walutowego o przyznanie dodatkowej pomocy w postaci linii kredytowych. Sęk w tym, że kluczowe decyzje w MFW zapadają z udziałem Amerykanów, którzy nie kryją niezadowolenia z powodu wielomiliardowych chińskich inwestycji, przede wszystkim w infrastrukturę Pakistanu – w tym krytyczną. Waszyngton argumentuje, że Pakistan w zbyt dużym stopniu uzależnia się od Chin. Poza tym, jak zwraca uwagę szef amerykańskiej dyplomacji, środki z MFW powędrują ostatecznie do chińskich firm, banków, a więc będą także spożytkowane na wykup chińskich obligacji rządowych co nie jest w amerykańskim interesie.

Z powodu zbliżenia Islamabad-Pekin Stany Zjednoczone zablokują pomoc finansową MFW dla Pakistanu. Click To Tweet

Presja amerykańska nastąpiła w nieprzypadkowym momencie – to jest kiedy Pakistan wchodził w finalny moment negocjacji kształtu nowego programu pomocy z MFW. Miał on polegać na uruchomieniu kredytu w wysokości 12 mld $. Przypomnijmy, Pakistan jest po wyborach, które wygrał kontrowersyjny polityk Imran Khan – zwany pakistańskim Trumpem (celebryta, była gwiazda reprezentacji krykieta, playboy). To także specyficzny moment dla samego Pakistanu, ponieważ nowe władze potrzebują sukcesu. Źródła Financial Times wskazują, że jeżeli nie uda się pozyskać tych środków z MFW, Pakistan poszuka innych rozwiązań. Nie jest wykluczone, że zwróci się o pomoc do którejś z chińskich instytucji finansowych.

Pakistan jest po wyborach, które wygrał kontrowersyjny polityk Imran Khan – zwany pakistańskim Trumpem (celebryta, była gwiazda reprezentacji krykieta, playboy). Click To Tweet

Pekin docelowo planuje zainwestować około 60 mld $ w infrastrukturę, która ma się stać istotnym elementem ambitnego planu prezydenta Xi Jinping, utworzenia nowego, Jedwabnego Szlaku. Ekonomiści zwracają uwagę, że nie są znane warunki na jakich kredytowane będą realizowane te inwestycje. Bo choć póki co finansować będą je chińskie banki to wiadomo, że jej właścicielem na terytorium pakistańskim pozostanie Pakistan i to władze w Islamabadzie będą je musiały jakoś w przyszłości spłacić. Financial Time podkreśla, że chociaż Islamabad twierdzi, że projekt zrewolucjonizuje infrastrukturę Pakistanu, to zaczynają pojawiać się oznaki pierwszych poważnych problemów gospodarczych. W tym związanych ze spłatami pożyczek i dalszego drenowania i tak bardzo niskich rezerw walutowych. Nie jest wykluczone, że Pakistan już wpadł w pułapkę zadłużenia, z której wyjście będzie mu bardzo trudne. Politycznie może na tym zyskać Pekin bo Islamabad wydaje się skazany na łaskę Państwa Środka. Jednak jest coś na rzeczy skoro Wall Street Journal ujawnił, że Pakistan wstrzymał niektóre płatności, w tym przesunął na bliżej nieokreśloną przyszłość plany budowy nowych elektrowni.

Pekin na razie nie komentuje sprawy wierząc, że Pakistan będzie w stanie obsługiwać swoje zadłużenie na bieżąco. Warto dodać, że Chiny są drugim największym udziałowcem w MFW po Amerykanach, ale nie mają prawa weta. Na razie Chiny utrzymują „kroplówkę” finansową i ratują Pakistan kolejnymi pożyczkami krótkoterminowymi. Według nieoficjalnych informacji zaraz po wyborach udzielono 2 mld $ kredytu, podczas gdy kilka miesięcy wcześniej było to 5 mld $. Nie wiadomo na jakich warunkach i przy jakiej formie zabezpieczenia.

Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem podkreślają tymczasem, że Pakistan nie za bardzo zdaje sobie sprawę, że stał się buforem w relacjach chińsko – amerykańskich co wiąże się z przyjmowaniem ciosów z obydwu stron. Ciosów, które dla obydwu mocarstw są ledwie podszczypywaniem, ale dla Pakistanu mogą skończyć się nokautem. Długoterminowo, odcięcie Pakistanu od pomocy, może pomóc Amerykanom, którzy liczą na to, że „dociśnięcie” Chin wojną handlową spowoduje w konsekwencji między innymi konieczność skracania pozycji w Pakistanie. Wywołałoby to nie tylko trudne do przewidzenia turbulencje gospodarcze, ale i polityczne, ze zmianą władzy włącznie.

Hinduskie służby zatrzymały szpiega zwerbowanego na Facebooku

 

W trakcie prowadzonego przez hinduskie służby rozpoznania okazało się, że pakistański wywiad zakłada na Facebooku fałszywe konta, często podszywając się pod młode kobiety próbujące zaprzyjaźnić się z czynnymi lub emerytowanymi żołnierzami i nakłaniając ich do działalności szpiegowskiej.

W czwartek jednostka Policji Stanu Pendżab ds. Operacji Specjalnych i Wywiadu Wojskowego aresztowała mężczyznę, który prowadził działalność szpiegowską na rzecz pakistańskiego wywiadu. Policjanci w trakcie zatrzymania Ravi Kumara zarekwirowali zdjęcia ważnych obiektów, ręcznie nakreślone mapy obszarów znajdujących się pod szczególnym nadzorem, fotokopie zastrzeżonych podręczników wojskowych oraz informacje dotyczące wojskowych formacji. Wstępne przesłuchanie Kumara wykazało, że został on zwerbowany przez funkcjonariusza pakistańskiego wywiadu (ISI) przy wykorzystaniu Facebooka około siedmiu miesięcy temu. Funkcjonariusze prowadzący Kumara sponsorowali jego wyjazd do Dubaju w lutym, gdzie przeprowadzono jego szkolenie i wyznaczono mu zadania. Kumar utrzymywał regularny kontakt z pakistańskimi oficerami wywiadu przez telefony stacjonarne oraz przez Internet.

Źródło: Hindustantimes

Fot. Pixebay

Pakistański wywiad zainteresowany realizacją gazociągu uderzającego w Iran

 

Władze w Kabulu ogłosiły rozpoczęcie budowy gazociągu TAPI. Kosztem 22,5 mld $ połączy on Turkmenistan, Afganistan, Pakistan i Indie. Ukończenie inwestycji przewidziano na rok 2020. Projekt ma oczywiście poparcie Waszyngtonu, który upatruje w nim realną przeciwwagę dla rozpatrywanego wciąż połączenia Iran – Pakistan – Indie.

Gazociąg o długości 1800 km i przepustowości 33 mld metrów sześciennych gazu rocznie miałby połączyć Pendżab w północnych Indiach z polami gazowymi Galkynysh zlokalizowanymi na pustyni we wschodnim Turkmenistanie, przechodząc przez Afganistan i Pakistan. Plany przewidują także położenie wzdłuż rurociągu nowoczesnych kabli światłowodowych.

Czy ów ambitny projekt ma szanse przezwyciężyć odwieczne konflikty? Pytanie na ile dyplomacja ekonomiczna i potencjalne zyski będą w stanie je przysłonić.

Nieprzypadkowo na miejsce podpisania umowy wybrano zachodnioafgańskie miasto Herat. To tędy przebiegać będzie trasa gazociągu z Turkmenistanu, który następnie obierze kierunek dalej na południe, a więc w stronę najbiedniejszych prowincji: Farah Nimruz, Helmand i Kandahar. Warto pamiętać, że rejon ten od lat uważany był za kolebkę Talibów, którzy do dziś zachowali tu silne wpływy. Rejon ten był także polem aktywności pakistańskich służb specjalnych, które traktowały Afganistan przez pryzmat tzw. „głębi strategicznej”.

Jednak stan na dziś jest taki, że Talibowie popierają inwestycję, mało tego, zadeklarowali gotowość do zapewnienia jej bezpieczeństwa na południowym obszarze Afganistanu. Nieoficjalnie można usłyszeć, że to nie tylko wizja czysto ekonomiczna, ale silny wpływ Islamabadu, któremu na połączeniu bardzo zależy.

Dlatego można uznać, że projekt ten będzie nie tylko interesujący z ekonomicznego punktu widzenia, ale także stanowić będzie niezwykle ciekawy eksperyment dyplomatyczny. Dotychczas bowiem podobne inicjatywy kończyły się fiaskiem – także z powodu gry wielkich mocarstw.

Afganistan jest krajem o szczególnym położeniu geograficznym. Wciśnięty między Iran i Pakistan, w bezpośredniej bliskości Chin, a od północy sąsiadujący z miękkim podbrzuszem Rosji a więc byłymi republikami ZSRR. Nieprzypadkowo prezydent Afganistanu tak mocno podkreślał, że liczy, iż w końcu Azja Południowa połączy się
z Azją Środkową przez Afganistan, po stuleciu separacji.

Gazociąg jest oczywiście mocno promowany, także od strony finansowej przez USA, którym zależy na wspieraniu wszystkich tych inicjatyw, które omijać będą Rosję.
Z drugiej strony powstaje inwestycja, która ma szansę stworzyć realną, tak społeczną jak i ekonomiczną propozycję dla młodych ludzi w południowym Afganistanie, którzy do tej pory stawali się albo łupem ideologii Talibów, ale niewolnikami mafii narkotykowych. Trzeba pamiętać, że Afganistan stał się największym producentem opium (z którego produkuje się heroinę). Amerykanie przyznali, że przed półtorej dekady wydali przeszło 8,5 mld $ na walkę z narkobiznesem, ale bez sukcesów. Oczywiście naiwnością byłoby stwierdzenie, że gazociąg odmieni ten zatrważający stan rzeczy, ale może być zwiastunem zmian w regionie.

Władze w Afganistanie wierzą bowiem, że dostęp do taniego paliwa, budowa infrastruktury energetycznej, będą stanowić silny bodziec prorozwojowy. Poza tym Afganistan znowu ma szanse stać się państwem tranzytowym. Dotychczasowe konflikty zbrojne nie pozwalały na rozwinięcie potencjału w tej dziedzinie.

Władze w Kabulu szacują, że z tytułu samego tranzytu uda im się zarobić nawet
500 milionów $ rocznie. W kraju zostanie także 1,5 mld m 3 gazu

Jak już wspomniałem projekt silnie popierają Amerykanie, ale nie tylko. Turkmengaz, państwowa firma Turmeńska – będąca większościowym udziałowcem przedsięwzięcia poinformowała, że gazociąg będzie w dużej części sfinansowany z kredytów gwarantowanych przez Arabię Saudyjską, choć nie tylko. Saudom – podobnie jak Amerykanom, zależy, aby maksymalnie opóźnić a w najlepszym wypadku zablokować budowę alternatywnego połączenia z Iranu.

Fot. oilgas.gov.tm