Home Posts tagged rosnieft

Spółka Rosnieft powiązana z Kremlem i zarządzana przez Igora Sieczina, najważniejszego po Władimirze Putina człowieka w Rosji, coraz mocniej integruje swoje aktywa w Niemczech. To duże zagrożenie dla interesów polskich spółek paliwowych w zachodniej części kraju.

Rosnieft Germany GmbH jest właścicielem zlokalizowanej przy granicy z Polską rafinerii w PCK w Schwedt oraz posiada znaczne udziały w podobnych zakładach Miro i BayernOil na południu Niemiec. Centrala spółki znajduje się natomiast w Berlinie.

Schwedt posiada połączenie z systemem rurociągowym Przyjaźń biegnącym z Rosji przez Białoruś i Polskę do Niemiec. Tą drogą zakład jest zaopatrywany w ropę po cenach na granicy dumpingu, co oczywiście przekłada się na bardzo niskie ceny produktów naftowych.

Rosnieft planuje rozbudowę ropociągów eksportowych tak by połączyć PCK z BayernOil i Miro. Poinformował o tym prezes firmy, Igor Sieczin, na początku ubiegłego roku. Inwestycja miałaby być gotowa około 2023 r. Niewykluczone, że jeżeli zostanie zrealizowana to będzie jej towarzyszyć dalszy skup udziałów w niemieckich rafineriach przez Rosnieft. Miałoby to znaczenie polityczne, umacniając relacje niemiecko-rosyjskie, ale także biznesowo-polityczne. Tania ropa z Rosji umożliwiłaby dzięki zintegrowaniu dostaw do rafinerii PCK, Miro i BayernOil produkcję olbrzymich ilości taniego paliwa i ich sprzedaż na szeroką skalę nie tylko w Niemczech, ale także w Europie Środkowej. W oczywisty sposób uderzyłoby to w interesy PKN Orlen, który jest największą spółką paliwową w Polsce i Czechach i posiada w tych krajach duży segment detaliczny.

Przedstawiony powyżej scenariusz jest bardzo realny także z powodu komunikatu Rosnieftu Germany GmbH, zgodnie z którym spółka rozpoczęła właśnie bezpośrednią sprzedaż swoich produktów. Ma to pomóc w pozyskaniu nowych klientów, w tym w Polsce geograficznie najbliższej rafinerii PCK w Schwedt. Ponadto według informacji portalu O służbach w ostatnim czasie kilku wyższych rangą menadżerów PKN Orlen rozpoczęło pracę w Rosniefcie Germany GmbH.

Rosyjskim planom z pewnością będzie sprzyjać także sytuacja rynkowa w naszym kraju. Według POPiH:

„W roku 2017 znacznie zwiększył się oficjalny import paliw (…) w 2017 roku wyniósł prawie 11,5 mln m3 . W stosunku do roku 2016 było to więcej o około 2,2 mln m3, czyli 24%. Tym samym rok 2017 był kolejnym rokiem wzrostów, gdyż w roku 2016 – w stosunku do roku poprzedniego – import zwiększył się o 34%, a w roku 2015 o 9%”.

Co ciekawe sprawa aktywności Rosnieftu Germany GmbH, która przy wykorzystaniu rafinerii w Schwedt dotknie m.in. polski rynek, powinna pokazać czy przejęcie Możejek przez PKN Orlen było sensowne. W 2006 r. tłumaczono je przecież zagrożeniem ze strony ekspansji rosyjskiego kapitału, którego celem była produkcja taniego paliwa w zakładach na terenie Unii Europejskiej i zdobywanie w jej ramach nowych rynków.

Skuteczna ekspansja na polski rynek Rosnieftu Germany GmbH przeczyłaby także głównej tezie motywującej zakup rosyjskiej ropy przez polskie rafinerie. Do tej pory argumentowano to zjawisko chęcią powstrzymania procesu modernizacji rafinerii w Rosji, który mógłby się rozpocząć w przypadku ograniczenia odbioru ropy firm takich jak Rosnieft na kluczowych rynkach UE. Okazuje się, że nawet przy gigantycznych kontraktach zawieranych przez PKN Orlen i Grupę Lotos z Rosjanami nie rezygnują oni w inwestycje w sektorze rafineryjnym i produkcję oraz eksport paliw wysokiej jakości.

Fot. Pixabay

Tajne kontrakty Orlenu z Rosjanami?

Największa polska spółka paliwowa wkracza w okres przedłużania kontraktów na dostawy rosyjskiej ropy. Duże zmiany na rynkach międzynarodowych mogą spowodować, że nie uda się wynegocjować tak korzystnych porozumień z partnerami z Rosji jak w 2014 r. O efektach jednak najprawdopodobniej się nie dowiemy. Unijna dyrektywa MAR pozwala Orlenowi nie upubliczniać nowych umów.

PKN Orlen zgodnie z przyjętą w dużych koncernach paliwowych praktyką powinien prowadzić już negocjacje dotyczące zawarcia nowych umów średnioterminowych na dostawy rosyjskiej ropy. Pod koniec 2018 r. kończy się bowiem obowiązywanie dotychczasowego porozumienia z Tatnieft Europe, a w 2019 r. z Rosnieftem. Ich przedłużenie jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania rafinerii w Płocku w kontekście skali dywersyfikacji dostaw ropy (jest ona niewielka).

PKN Orlen powinien prowadzić już negocjacje dotyczące zawarcia nowych umów średnioterminowych na dostawy rosyjskiej ropy. Click To Tweet

Kluczowe pytanie, które należy zadać w kontekście negocjacji Orlenu z Rosjanami dotyczy tego w jak dużym stopniu zostaną zmienione dotychczasowe umowy? Obecnie obowiązujące kontrakty podpisywano w 2014 r. gdy perspektywa niskich cen ropy wywarła presję na jej producentów premiując ich kosztem odbiorców. Choć nie znamy ceny surowca, który do Orlenu dostarczał Tatnieft Europe i Rosnieft możemy stwierdzić, że porozumienia z tymi podmiotami wyglądały na bardzo korzystne dla strony polski. Jedną z takich przesłanek były widełki wolumenowe wpisane w umowy z Rosjanami. Orlen mógł modyfikować ilość kupowanej ropy w zależności od swoich potrzeb co było z jego perspektywy bardzo atrakcyjnym rozwiązaniem.

Jednak od momentu podpisania kontraktów z producentami rosyjskimi wiele się zmieniło:

  • Cena za baryłkę ropy jest dziś najwyższa od 2014 r.
  • Impet z jakim Arabia Saudyjska próbowała wejść ze swoimi dostawami do krajów nad Morzem Bałtyckim wyraźnie wyhamował.
  • Polska poparła amerykańskie sankcje na Iran co odcięło jej możliwość importu surowca z tego perspektywicznego kierunku. Zupełnie inaczej do sprawy podeszły kluczowe gospodarki UE, które zamierzają handlować z Teheranem barterowo.
  • W PKN Orlen doszło do ogromnych zmian kadrowych po objęciu funkcji prezesa przez Daniela Obajtka.

Wszystkie powyższe czynniki powodują, że uzyskanie równie atrakcyjnych zapisów umownych przez PKN Orlen jak w 2014 r. u progu taniejącej ropy i wielkiej walki producentów tego surowca na rynkach międzynarodowych może być trudny. Niestety o efektach negocjacji najprawdopodobniej się nie dowiemy.

Analizowanie umów kluczowych spółek skarbu państwa działających w sektorze energetyczno-paliwowym zawsze było trudne. Takie elementy porozumień jak ceny surowca były bowiem objęte tajemnicą kontraktową. Jednak wdrażanie unijnej dyrektywy MAR (Market Abuse Regulation) powoduje, że Orlen w ogóle nie będzie musiał informować o swoich nowych umowach z Tatnieft Europe i Rosnieftem.

Wdrażanie unijnej dyrektywy MAR (Market Abuse Regulation) powoduje, że Orlen w ogóle nie będzie musiał informować o swoich nowych umowach z Rosjanami. Click To Tweet

Paradoksalnie więc cała nadzieja w Rosjanach, którzy ujawnili nowy kontrakt z Lotosem po kilku miesiącach od jego podpisania. Tyle tylko, że zrobili to w momencie wysypu medialnych informacji o imporcie węgla i gazu z Rosji do Polski stawiając rząd w Warszawie i kontrolowane przez niego spółki w trudnej sytuacji. Może więc Orlen powinien przemyśleć swoją politykę?

Fot. Pixabay