Home Posts tagged szpieg

Słowacja wydala rosyjskiego dyplomatę

Słowacki premier Peter Pellegrini ogłosił, iż rosyjski dyplomata opuścił terytorium Słowacji 22 listopada 2018 roku, w związku z pozyskaniem przez słowacką służbę wywiadu wojskowego informacji na temat prowadzonej przez niego działalności szpiegowskiej. Dyplomata zatrudniony był w ataszacie wojskowym ambasady Federacji Rosyjskiej.

Cytowany przez gazetę Dennik N, słowacki premier Peter Pellegrini powiedział: „Prowadził on działalność szpiegowską wymierzoną w interesy Słowacji i NATO”. Dodał, że jego działania naruszały zapisy Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych. Rzecznik słowackiego MSZ, Boris Gandel, nie chciał komentować tych informacji.

Słowacja wydala rosyjskiego dyplomatę oskarżonego o działalność szpiegowską. Click To Tweet

Rosyjski dyplomata miał 48 godzin na opuszczenie Słowacji. „Postępowaliśmy w sposób cywilizowany, zgodnie z praktyką i zasadami”, stwierdził słowacki premier, dodając, że ambasada Rosji z szacunkiem odniosła się do decyzji władz Słowacji.

Źródło: spectator.sme.sk

Fot. Pixabay

Północnokoreański szpieg we francuskim senacie

Urzędnik zatrudniony we francuskim senacie, Benoit Quennedey, został aresztowany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Korei Północnej.

Śledztwo w sprawie miało być prowadzone od marca 2018 roku przez Direction Générale de la Sécurité Intérieure, DGSI (pol. Dyrekcja Generalna Bezpieczeństwa Wewnętrznego). Quennedey był zatrudniony w departamencie architektury, dziedzictwa i ogrodnictwa francuskiej izby wyższej. Był też prezesem Towarzystwa Przyjaźni Francusko-Koreańskiej.

 

Pełniona funkcja umożliwiała mu podróże do Korei Północnej. Opublikował kilka artykułów i książek na temat tego kraju. Quennedey został zatrzymany w miejscu zamieszkania. Ostatni jego wyjazd do Korei Północnej miał miejsce we wrześniu. Przestępstwo, o które oskarżany jest Benoit Quennedey, to „gromadzenie i przekazywanie obcemu państwu informacji godzących w podstawowe interesy narodowe”, które jest zagrożone karą dziesięciu lat pozbawienia wolności i grzywną w wysokości do 150 tysięcy euro. 

 

Źródło: Newsweek.com, USA Today

 

Fot. Pixabay


„Amerykański kontrwywiad wykrył, że podejrzewana o szpiegostwo Rosjanka pracowała niezauważona w samym sercu amerykańskiej ambasady w Moskwie przez ponad dekadę” -twierdzi The Guardian, a za nim wielu dziennikarzy również w Polsce. Rzeczywistość jest jednak mniej sensacyjna.

Rosjanka pracująca dla FSB pracowała w amerykańskiej ambasadzie w Moskwie. Click To Tweet

Kobieta została zatrudniona przez amerykańską Secret Service, do której kompetencji należy między innymi ochrona vipów. Na wspomnianą służbę posypały się gromy, w wyniku czego wydała ona komunikat, w którym tłumaczy, że wspomniana osoba miała w amerykańskiej ambasadzie status FSN (Foreign Service National) – czyli obywatela obcego państwa pracującego na rzecz amerykańskich organów.

Część personelu technicznego ambasad to obywatele kraju goszczącego placówkę. Często współpracują oni ze swoimi służbami, ale mają ograniczony dostęp do danych. Click To Tweet

Nadmierna reakcja prasy na to nieistotne w gruncie rzeczy wydarzenie musiała mieć swoje źródła w tzw. „sezonie ogórkowym”. Cała sprawa to taki sam „sukces” kontrwywiadu amerykańskiego jak i  „porażka” Secret Service. No chyba, że ten balon został napompowany w ramach „walki buldogów pod dywanem”.

Na całym świecie częścią tzw. personelu technicznego przedstawicielstw dyplomatycznych są obywatele państw przyjmujących, którzy nie tylko mogą, ale powinni współdziałać z administracją własnego kraju. Tym bardziej, że wbrew powszechnemu przekonaniu nawet misje dyplomatyczne nie mają pełnego statusu eksterytorialnego i nie są suwerennym terytorium reprezentowanego państwa. Wszyscy wiedzą, że lojalność w stosunku do pracodawcy z reguły powinna przegrywać konkurencję z lojalnością do własnego kraju chyba, że pracodawca płaci wyjątkowo dobrze. Wtedy bywa różnie. W tym kontekście nie ma niczego dziwnego w tym, że rosyjski obywatel mógł współpracować z rosyjską służbą.

Skoro wie o tym portal O służbach, to należy założyć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że i służby amerykańskie też posiadają taką „magiczną” wiedzę. Jak z podobnymi sytuacjami radzi sobie od dawna świat? Stosując zasadę ograniczonego dostępu czyli „need-to-know”, co ma zapewnić, że dostęp do informacji niejawnych jest determinowany zakresem obowiązków danego pracownika, co ogranicza do minimum liczbę osób, które zapoznają się z poszczególnymi informacjami.

Więc jest bez znaczenia to (o czym pisze prasa), że Rosjanka miała dostęp do intranetu i poczty elektronicznej ambasady USA bo odbywał się on na zasadzie „need-to-know” i tylko w tym zakresie przyznano jej pewien rodzaj amerykańskiego certyfikatu bezpieczeństwa. Dlatego nie sądzimy, że kobieta ta mogła wyrządzić jakieś istotne szkody, zapoznając się z agendą spotkań prezydenta i wiceprezydenta USA bo wcześniej i tak ambasada USA ma obowiązek taką agendę uzgodnić ze stroną państwa – gospodarza.

Sprawa wyszła na jaw w 2016 roku, przy okazji rutynowej kontroli. Okazało się, że kobieta odbywała regularne spotkania z funkcjonariuszami FSB, w związku z czym została zwolniona z ambasady. Ilu jeszcze Rosjan zatrudnionych w ambasadzie USA w Moskwie nie zgłosiło faktu swoich spotkań z funkcjonariuszami FSB nie wiemy, ale z całą pewnością nie dotyczy to tylko tej pani. Prawdopodobnie o tym dowiemy się po kolejnej rutynowej kontroli służb odpowiedzialnych za ochronę kontrwywiadowczą placówek dyplomatycznych, o ile ktoś poinformuje The Guardian.

Fot. Pixabay

 

W trakcie prowadzonego przez hinduskie służby rozpoznania okazało się, że pakistański wywiad zakłada na Facebooku fałszywe konta, często podszywając się pod młode kobiety próbujące zaprzyjaźnić się z czynnymi lub emerytowanymi żołnierzami i nakłaniając ich do działalności szpiegowskiej.

W czwartek jednostka Policji Stanu Pendżab ds. Operacji Specjalnych i Wywiadu Wojskowego aresztowała mężczyznę, który prowadził działalność szpiegowską na rzecz pakistańskiego wywiadu. Policjanci w trakcie zatrzymania Ravi Kumara zarekwirowali zdjęcia ważnych obiektów, ręcznie nakreślone mapy obszarów znajdujących się pod szczególnym nadzorem, fotokopie zastrzeżonych podręczników wojskowych oraz informacje dotyczące wojskowych formacji. Wstępne przesłuchanie Kumara wykazało, że został on zwerbowany przez funkcjonariusza pakistańskiego wywiadu (ISI) przy wykorzystaniu Facebooka około siedmiu miesięcy temu. Funkcjonariusze prowadzący Kumara sponsorowali jego wyjazd do Dubaju w lutym, gdzie przeprowadzono jego szkolenie i wyznaczono mu zadania. Kumar utrzymywał regularny kontakt z pakistańskimi oficerami wywiadu przez telefony stacjonarne oraz przez Internet.

Źródło: Hindustantimes

Fot. Pixebay

 

Łotewska służba DP informuje, że od końca lutego br. wystąpiła z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego przeciwko obywatelowi Republiki Łotwy, w związku z bezprawnym gromadzeniem informacji klasyfikowanych, z zamiarem przekazania ich obcemu państwu lub organizacji zagranicznej.

W grudniu 2017 r., w trakcie czynności procesowych ustalono, że osoba ta, działając na rzecz służb specjalnych Rosji przez długi czas gromadziła i przekazywała informacje dotyczące infrastruktury Sił Zbrojnych i innych obiektów pozostających w sferze ich zainteresowania.

W czasie prowadzonego śledztwa ustalono ponadto, że podejrzany spotykał się z oficerem rosyjskiej służby na terytorium Rosji. 19 grudnia ubiegłego roku przeprowadzono przeszukanie w miejscu jego zamieszkania w czasie którego ujawniono broń palną, amunicję i materiały wybuchowe. Na ich posiadanie nie miał zezwolenia. Sąd zarządził tymczasowy areszt zatrzymanego.

Na Łotwie szpiegostwo zagrożone jest karą dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Fot. Pixebay

 

Scotland Yard wie już jakiej substancji użyto przy próbie zabójstwa płk Siergieja Skripala. Odmówiono podania szczegółów, jednak według ekspertów wojskowych, których opinie obszernie przytacza brytyjska prasa, środek musiał być wyprodukowany w warunkach laboratoryjnych o wysokich parametrach, co w zasadzie wyklucza wszelkiej maści terrorystów i wskazuje na udział „wyrafinowanych profesjonalistów”. Informacje te potwierdzają nieoficjalnie chemicy z Porton Down, którzy badali substancję.

Funkcjonariusz, który pierwszy przybył na miejscu zdarzenia także uległ zatruciu i w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Mniejszych uszczerbków na zdrowiu doznało kilka innych osób, w tym policjanci i ratownicy medyczni. Sprawca lub sprawcy posłużyli się zatem „końską” dawką trucizny, podobnie jak w przypadku śmierci Litwinienki (wówczas użyto Polonu).

Służbom udało się zidentyfikować dwóch potencjalnych sprawców – mężczyznę i kobietę. Trwają intensywne poszukiwania tych osób. Szczególną uwagę śledczych zwróciła kobieta,
z dużą torbą, w odcieniu czerwieni, kręcąca się nieopodal ławki, na której znaleziono ofiary.

***

Źródła w brytyjskich służbach twierdzą, że podczas posiedzenia zespołu COBRA, potwierdzono udział czynników państwowych w próbie zabójstwa płk Skripala. Przyjęto jednak dwie hipotezy – obydwie zakładają działania rosyjskich służb specjalnych. Z tym, że według pierwszej, bardziej prawdopodobnej, zlecenie zabójstwa autoryzował Kreml. Druga, znacznie mniej prawdopodobna, zakłada, że zamachu na życie byłego agenta dokonała frakcja służb zainteresowana eskalacją napięcia w relacjach z Wielką Brytanią, co miałoby skomplikować sytuację wewnętrzną Putina przed marcowymi wyborami prezydenckimi. W jaki sposób? Sugerowano, że potencjalna odpowiedź Wielkiej Brytanii mogłaby uderzyć w ekonomiczne interesy najbliższego kręgu zauszników Prezydenta FR.

Sygnały płynące z brytyjskiego rządu wskazują, że omawiano także scenariusze brytyjskiej reakcji na tę sytuację, poza sferą dyplomatyczną. W zgodnej opinii ekspertów, Premier May będzie zmuszona do podjęcia zdecydowanych kroków. Wielu partyjnych kolegów zwraca uwagę, że kiedy kierowała ona ministerstwem spraw wewnętrznych „nie była dostatecznie zainteresowana analizą sprawy Litwinienki”. Dlatego jednym z rozważanych działań
w obszarze ekonomicznym, może być zablokowanie importu skroplonego gazu pochodzącego z terminala LNG Jamał (nie obejmują go unijne sankcje), mimo problemów z zaopatrzeniem w paliwo z Morza Północnego.

Sprawa współpracy energetycznej jest świeża, bo Brytyjczycy zdecydowali się na import w grudniu 2017 roku. Umowa była mocno krytykowana w kręgach rządowych a premier May zarzucano brak konsekwencji wobec wcześniejszego, zdecydowanego poparcia dla wprowadzenia sankcji po aneksji Krymu.

Oliwy do ognia dolały także ironiczne komentarze osób związanych z rosyjskim ministerstwem energii, cytowane między innymi przez Financial Times, w których oceniano, że poparcie sankcji jedną ręką i zamawianie rosyjskiego LNG drugą, to „gryzienie ręki, która karmi Wielką Brytanię”. Wypowiedzi te wprowadziły w konsternację współpracowników premier May.

Spoglądając zatem na próbę zabójstwa Skripala z pewnej perspektywy można oczekiwać zdecydowanej i wielowymiarowej reakcji rządu w Londynie. Na razie jednak trwa śledztwo
a kwestie dyplomatycznej i ekonomicznej riposty muszą chwilowo pozostać w sferze planów. Piłka, przez najbliższe dni, jest po stronie służb i śledczych. Od jakości zebranych materiałów dowodowych zależeć będzie siła brytyjskiej odpowiedzi.

Fot. Pixebay