Home Posts tagged wielka brytania

Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa uznało, że przy podjęciu odpowiednich środków ostrożności możliwe jest wykorzystanie technologii firmy Huawei w strukturze sieci 5G bez ryzyka dla bezpieczeństwa narodowego – poinformował “Financial Times”.

Według dziennikarzy w NCSC przeprowadzono specjalistyczną analizę, z której wynika, że całkowite wykluczenie Huawei z budowy sieci 5G byłoby zbyt drastyczną decyzją. Co ciekawe, Brytyjczycy podtrzymali swoją opinię pomimo zintensyfikowanych wysiłków ze strony Stanów Zjednoczonych, aby całkowicie wykluczyć Huawei z sieci swoich sojuszników. W tle pojawiały się bowiem podejrzenia, że firma mogłaby pomóc chińskim służbom w prowadzeniu działań szpiegowskich na niespotykaną dotychczas skalę. Wskazywano także na zagrożenia związane z ryzykiem cyberataków.

Zdaniem dziennika Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) podkreślając ryzyka związane z obecnością Huawei na zachodnich rynkach, udostępniła sojusznikom dodatkowe informacje. Jednak mimo to, wiele europejskich państw – ku niezadowoleniu Waszyngtonu – prowadzi własną politykę bezpieczeństwa, nie uwzględniając amerykańskich obaw. Szczególnie Wielka Brytania i Niemcy podkreślają, że całkowity zakaz współpracy z Huawei wydaje się nieuzasadniony.

Informatorzy FT twierdzą, że brytyjska decyzja może mieć bardzo poważne konsekwencje dla innych europejskich państw. Specjaliści śledczy z NCSC, prowadzący rozległe analizy, korzystali prawdopodobnie także z amerykańskich informacji wywiadowczych. Konkluzja z raportu NCSC musi być o tyle niepokojąca z punktu widzenia interesów Waszyngtonu, że Brytyjczycy są członkiem ekskluzywnego porozumienia służb wywiadowczych pięciu państw anglosaskich tzw. Sojuszu Pięciorga Oczu.

Inne kraje mogą zatem argumentować, że skoro Brytyjczycy uznali, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa to znaczy, że można pozwolić dostawcom usług telekomunikacyjnych na używanie chińskich komponentów – przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności.

Decyzja Brytyjczyków jest jak na razie osamotniona. Zarówno Australia jak i Nowa Zelandia, które również wchodzą w skład Sojuszu Pięciorga Oczu, podjęły decyzję blokującą możliwość wykorzystania produktów Huawei w swoich sieciach 5G.

Dlatego można się spodziewać, że NCSC będzie jednak rekomendowało wykorzystywanie wielu różnych dostawców części do nowej infrastruktury telekomunikacyjnej, potencjalnie rekomendując wykluczenie chińskich komponentów w niektórych (ale nie wszystkich) jej elementach.

W ostatnich dniach w sprawie współpracy z Huawei wypowiedział się także szef brytyjskiego wywiadu (MI6) Alex Younger, który stwierdził, że nie da się jednoznacznie ocenić, czy technologia i sprzęt dostarczane przez Huawei stanowią realne zagrożenie dla brytyjskiej infrastruktury krytycznej. Szef brytyjskiego wywiadu podkreślił przy tym, że potrzebna jest w tej kwestii dalsza, poważna dyskusja. Younger przyznał jednocześnie, że nie byłoby dobrze, gdyby element znaczącej infrastruktury komunikacyjnej realizowany był przez dostawcę, który jest de facto monopolistą.

Fot. Pixabay

Szef MI6: tworzymy wywiad czwartej generacji

Rzadko się zdarza, by szef MI6 występował publicznie. W ciągu czterech lat sprawowania tej funkcji Alex Younger przemówił dopiero drugi raz. 3 grudnia br. wygłosił on wykład kierowany do studentów Uniwersytetu St Andrews.

Szef brytyjskiego wywiadu, stwierdził, że technologia cyfrowa dokonała „głębokiej zmiany” w pracy kierowanej przez niego służby. „Świat się zmienia i SIS (Secret Intelligence Service – MI6) zmienia się razem z nim” – powiedział. Dodał jednocześnie, że podstawowe funkcje służb wywiadowczych pozostaną niezmienione. „Nie sądzę, by rola informacji pozyskiwanych przez człowieka zmieniła się fundamentalnie” – stwierdził. „Zawsze będziemy musieli zrozumieć motywacje, zamiary i dążenia mieszkańców innych krajów. Nawet w erze sztucznej inteligencji informacje pozyskiwane przez człowieka są potrzebne. Tak naprawdę, będą one ważniejsze w bardziej złożonym świecie” – skonkludował Younger.

Szef MI6, znany pod kryptonimem „C” powiedział, że zdecydował się na publiczne wystąpienie by poinformować społeczeństwo o tym, „co tak naprawdę robimy – w przeciwieństwie do mitów dotyczących naszej pracy”, a także powodowała nim chęć przyciągnięcia do służby „utalentowanych młodych ludzi” posiadających umiejętności, które pomogą zmierzyć się z wyzwaniami zmieniającej się rzeczywistości.

„Jesteśmy na początku czwartej rewolucji przemysłowej, która dalej będzie zamazywać granice między światem fizycznym, cyfrowym i biologicznym”. „Technologie używane zgodnie z prawem, takie jak dane masowe, nowoczesna analityka i uczenie maszynowe są wielką szansą dla społeczeństwa, również dla MI6. Z drugiej zaś strony byłem też świadkiem tego, jakie szkody nowe technologie mogą spowodować, jeśli trafią w ręce sprawnego przeciwnika, którego nie ograniczają normy prawa czy moralności” – stwierdził Younger.

Szef MI6 wskazał ponadto, że era informacyjna stawia tradycyjnym metodom pracy operacyjnej nowe wyzwania, których celem jest opanowanie nowych technologii w takim zakresie, by działały na korzyść SIS, nie na korzyść jej przeciwników.  Younger powiedział, że „era czwartej rewolucji przemysłowej wymaga wywiadu czwartej generacji”, czyli umiejętności człowieka uzupełnionych potencjałem nowych technologii.

Szef MI6: era czwartej rewolucji przemysłowej wymaga wywiadu czwartej generacji Click To Tweet

W jego opinii praca służb wywiadowczych rozwija się aktualnie w trzech podstawowych kierunkach. Pierwszy z nich polega na wzmocnieniu współpracy z partnerami, jako że potencjał obronny państw „jest testowany na wielu frontach jednocześnie”.

Kolejna wielka zmiana wymaga nauczenia się „prowadzenia tajnych operacji w erze cyfrowej: „Kiedy wstępowałem do SIS, naszym podstawowym zadaniem było dotarcie do tajemnic” – stwierdził Younger. „W świecie zagrożeń hybrydowych nie wystarczy wiedzieć co robi przeciwnik. Trzeba uzyskać zdolność podjęcia działań, które zmienią jego postępowanie” – dodał.

Trzecie wyzwanie dla MI6 to rozwój kompetencji, dążenie do sprawności większej niż przeciwnicy. Era cyfrowa dokonała głębokich zmian w naszym środowisku operacyjnym” – stwierdził. „Dane masowe połączone z nowoczesną analityką sprawiają, że nowoczesny świat staje się transparentny, to fakt który pomógł zawstydzić GRU po ataku w Salisbury. Ale jest też poważnym wyzwaniem, kiedy ktoś go używa przeciwko nam” – podkreślił szef MI6. Dlatego też, pion cybernetyczny jest jednostką rozwijającą się w MI6 najdynamiczniej.

Alex Younger dodał też, że tempo rozwoju technologicznego jest kluczowym czynnikiem, który sprawia, że świat staje się „dramatycznie bardziej skomplikowany”. „Ta złożoność dokonała erozji w granicach, na których tradycyjnie opieraliśmy swoje bezpieczeństwo: to granice między tym, co wirtualne i realne; wewnętrzne i międzynarodowe; rozgrywane między aktorami państwowymi i pozapaństwowymi; co jest granicą między wojną i pokojem. W efekcie tych zmian żyjemy w świecie coraz bardziej niejednoznacznym. Nowe spojrzenie i kreatywność, to w opinii szefa SIS droga, którą podążać będzie kierowana przez niego służba.

Źródło: gov.uk

Fot. Pixabay

 

The Sunday Times alarmuje: na Wyspach Brytyjskich następuje wyraźny wzrost przestępczości, przy jednoczesnym drastycznym spadku wykrywalności sprawców. W wielkiej Brytanii popełniono w 2017 roku ponad 4,7 mln przestępstw. Dane, do których dotarli dziennikarze zatrważają.

Policji udało się zatrzymać zaledwie 4% sprawców napadów rabunkowych (na terytorium Anglii i Walii) w ubiegłym roku, w porównaniu z 9% w 2013 roku. Wskaźnik wykrywalności dla włamań spadł w tym samym okresie z 6% do 3%.

Jako przykład podano północne ulice Londynu – na 159 rozbojów popełnionych w Holloway Road i Highgate Hill w ubiegłym roku, gdzie bandyci szczególnie upodobali sobie napady na właścicieli skuterów i motorów – do tej pory ujęto jednego sprawcę, który został zatrzymany
i skazany.

Wszystko to dzieje się, mimo nowoczesnego i wszechobecnego systemu monitoringu ulicznego. Sprawcom jednak najwyraźniej to nie przeszkadza. Potrafią się skutecznie maskować, zmieniają ubrania, znajdują luki w systemie, czyli wybierają miejsca gdzie identyfikacja sprawców jest trudniejsza.

Dramatycznie spada także liczba funkcjonariuszy policji, co prezentuje po niższe zestawienie. Ostatni raz podobne liczby (na poziomie 110 tysięcy policjantów) mogliśmy obserwować… uwaga, w 1980 roku.

Dokument, który zawiera te przygnębiające dane wyciekł z Izby Gmin, gdzie prawdopodobnie prezentowany był także członkom komisji spraw wewnętrznych. Rząd ostrzegał wówczas że przestępcy mogą czuć się bezkarni ponieważ odczuwają, że liczba policjantów na ulicach brytyjskich miast spada, wraz ze statystykami wykrywalności.

Co ciekawe, miasta gdzie wprowadzono wysokie nasycenie patroli pieszych (np. Essex) mogą pochwalić się znacznie wyższą od średniej wykrywalnością – nawet 26%.

Raport Home Office, podsumowujący statystyki przestępstw w Anglii i Walii za 2017 roku podaje, że ​​ogólnie wykrywalność przestępstw spadła z 12% w 2016 roku do 9,1% w roku 2017.

Brytyjski rząd zwraca także uwagę na rosnący problem przestępczości zorganizowanej, w tym powracającego problemu gangów ulicznych. W najbliższym czasie można się także spodziewać dodatkowych informacji ze służb na temat międzynarodowej przestępczości, w tym tej o charakterze zbrojnym.

Źródło: The Sunday Times

Fot. The Sunday Times

 

MI6, tajna służba wywiadowcza Wielkiej Brytanii, planuje zamieścić po raz pierwszy ogłoszenie rekrutacyjne w państwowej telewizji, by zachęcić więcej kobiet i przedstawicieli mniejszości etnicznych do wstąpienia w jej szeregi.

Przedstawiciele MI6 twierdzą, że po aferze związanej z próbą otrucia Skripala i jego córki w Salisbury, do służby wpłynęła fala podań o pracę, ale chodzi im o nabór kadr, które „zmienią status quo”. Dane dotyczące zatrudnienia w MI6 z marca 2016 wykazały, że wśród kadry kierowniczej służby było 24,1% kobiet, zaś w samej służbie ich odsetek sięgał 37,8% . W kierownictwie służby nie było też przedstawicieli mniejszości etnicznych. Wśród członków służby ich odsetek wynosił tylko 6,8%.

Materiał o naborze zostanie wyemitowany w trakcie przerwy w wiadomościach kanału Channel 4 News. Zaczyna się zdjęciem rekina – to stereotypowy obraz „zła” w filmach o Jamesie Bondzie. Później obraz ten zastąpi zdjęcie matki pocieszającej dziecko, co ma oznaczać, że MI6 chce dotrzeć do osób empatycznych i posiadających emocje. Hasło kampanii, to: „Secretly, we’re just like you” (z ang. – to tajemnica, ale jesteśmy tacy, jak wy).

W ubiegłym roku służba też wyemitowała materiał filmowy w kinach, by przyciągnąć kandydatów o innym profilu. Obraz nieustraszonego szpiega z licencją na zabijanie, ratującego świat, czyniła cuda dla marki MI6, ale już nie jest obrazem realnej pracy dla tej organizacji, a nawet może odstraszać od służby pożądanych kandydatów.

Szef MI6, Alex Younger, potwierdza, że służbie potrzebne są zróżnicowane kadry, by reagować na aktualne wyzwania i uniknąć jednostronnego postrzegania rzeczywistości. „Chcemy takich ludzi, którzy nigdy nie myśleli o wstąpieniu do MI6”. Pensja na początek, to ok. 35 – 37 tysięcy funtów dla oficera wywiadu; wszyscy kandydaci muszą poddać się procedurze sprawdzenia.

Źródło: BBC

Fot. Pixebay

 

Brytyjska agencja GCHQ (Government Communications Headquarters) zajmująca się wywiadem elektronicznym i nasłuchem planuje w przyszłym roku otworzyć nową placówkę w Manchesterze.  

Plany te przedstawiciele agencji ogłosili podczas konferencji CyberUK 2018, która aktualnie odbywa się w tym mieście. Placówka ta wykorzystywać będzie nowatorskie technologie w celu rozpoznawania i zwalczania zagrożeń dla bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii. Realizując zadania z obszaru bezpieczeństwa państwa GCHQ współpracuje z  MI5 i MI6.

Jak twierdzi Jeremy Fleming, dyrektor GCHQ, inwestycja ta zapewni setki nowych miejsc pracy w regionie dla wykwalifikowanej kadry specjalistów. Nowy obiekt włączony będzie do już istniejącego kompleksu placówek GCHQ, której centrala mieści się w Cheltenham, zaś biura w miejscowości Bude w Kornwalii, a także w  Scarborough. Z kolei w ubiegłym roku Krajowe Centrum Cyberbezpieczeństwa, które jest strukturą będącą częścią GCHQ otworzyło nową centralę w Londynie.

Zapowiedzi agencji dotyczące nowej placówki ucieszyło lidera Rady Miasta Manchester, Richarda Leese: „GCHQ odgrywa kluczową rolę w systemie bezpieczeństwa państwa, z niecierpliwością czekamy na możliwość powitania agencji w mieście w 2019 roku”, powiedział. GCHQ już prowadzi rekrutację na część stanowisk pracy w biurach manchesterskich. W kolejnych miesiącach, jak zapowiadają jej przedstawiciele, należy spodziewać się kolejnych ogłoszeń w związku z prowadzonym naborem.

Źródło: Computer Weekly

Fot. Pixebay

 

Brytyjska szefowa MSW, Amber Rudd, poinformowała, że brytyjskie służby raz jeszcze przeanalizują 14 zgonów osób wrogich Kremlowi, co do których są podejrzenia, że mogły być wywołane przez działanie osób trzecich. Wśród nich jest Nikołaj Głuszkow.

Nikołaj Głuszkow uciekł z Rosji po odsiedzeniu 5 lat w więzieniu. Został skazany za oszustwa finansowe i pranie brudnych pieniędzy.  Rosyjskie linie lotnicze Aeroflot, w którego władzach zasiadał Głuszkow, twierdzą, że biznesmen przywłaszczył 99 mln $ działając w zmowie
z Bieriezowskim.

Co ciekawe, Głuszkowa znał dość dobrze Andrieja Ługowoja – jednego z dwóch podejrzanych o zabicie Litwinienki.  Ługowoj miał być zaangażowany w zorganizowanie nieudanej próby ucieczki Głuszkowa z rosyjskiego więzienia w 2001 roku. Panowie widzieli się także w 2006, w londyńskim biurze Bieriezowskiego, tuż przed otruciem Litwinienki.

Przyjaciele Głuszkowa twierdzą, że jego nazwisko znajdowało się na liście 22 wrogów Kremla, którą opracowano w ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Londynie.

Fot. Pixebay

 

Szefowie brytyjskich służb ostrzegli rząd, że spodziewają się prób rosyjskiej ingerencji w działalność kluczowych spółek energetycznych, w tym strategicznych dla Wielkiej Brytanii.

Brytyjski kontrwywiad twierdzi wprost, że zagrożona jest przede wszystkim infrastruktura krytyczna. Dlatego podjęto szczególne środki w celu niedopuszczenia do blackoutu (awarii sieci energetycznej na olbrzymim obszarze), który mógłby nastąpić w konsekwencji rosyjskiego cyberataku.

Specjaliści z Narodowego Centrum Bezpieczeństwa (​​National Cyber Security Centre) oraz GCHQ pracują intensywnie nad poprawą mechanizmów obronnych tak, aby energetyczne sieci przesyłowe były odporne na potencjalne ataki.

Szczególnie jednak zwrócono uwagę na ochronę Sellafield – zakładu unieszkodliwiania odpadów jądrowych. Do Sellafield trafiają obecnie prawie wszystkie odpady promieniotwórcze z 15 reaktorów jądrowych działających w Wielkiej Brytanii. To tutaj powtórnie przetwarza się także paliwo jądrowe pochodzące głównie z zagranicy, przede wszystkim z Europy, ale i z Japonii. Do tej pory przetworzono tu już 50.000 ton paliwa jądrowego.

Mało kto wie, ale Sellafield jest także największym i chyba najbardziej skomplikowanym obiektem jądrowym w Europie. To także miejsce składowania największych na świecie zapasów nieprzetworzonych odpadów, w tym 140 ton plutonu (dla porównania, do wyprodukowania bomby atomowej potrzeba 10 kilogramów plutonu). Według brytyjskiego kontrwywiadu zakład jest na liście priorytetowych cybercelów rosyjskich hakerów, działających na rzecz Kremla.

W związku z napięciem w relacjach z Moskwą wszyscy operatorzy infrastrukturalni koordynują swoje działania nie tylko z National Grid (odpowiednik polskiego PSE), ale także ściśle współpracują z brytyjskimi służbami MI5 oraz GCHQ.

Tymczasem w najbliższy wtorek odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która oceni propozycje Downing Street dotyczące dalszych reakcji na sprawę próby zabójstwa Skripala. Wśród omawianych punktów mają znaleźć się między innymi:

  • Uchwalenie przepisów ułatwiających przejmowanie majątku obywateli rosyjskich, legalizujących swoje pieniądze w Wielkiej Brytanii,
  • Dalsze wzmocnienie systemu wizowego w odniesieniu do obywateli rosyjskich,
  • Zamknięcie oficjalnej rosyjskiej placówki handlowej w Highgate, w północnym Londynie i wydalenie jej pracowników do Rosji,
  • Zwiększenie kontroli karno – skarbowej w odniesieniu do finansów rosyjskich oligarchów mieszkających w Wielkiej Brytanii.
  • Poszerzenie listy rosyjskich dyplomatów uznanych za persona non grata na terytorium Wielkiej Brytanii.

Z kolei szef dyplomacji – Boris Johnson pojedzie w tym tygodniu na spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli, a jutro spotka się z sekretarzem generalnym NATO, Jensem Stoltenbergiem, aby poinformować go o dotychczasowych ustaleniach śledztwa, ale także omówić przyszłe, wspólne działania.

Fot. Pixebay

 

Wielka Brytania przygotowuje retorsje wobec Rosji w związku z próbą zabójstwa Siergieja Skripala – byłego rosyjskiego szpiega współpracującego z brytyjskimi służbami. Sankcje uderzą prawdopodobnie m.in. w aktywa wywiadu Federacji Rosyjskiej czy oligarchów zamieszkujących Anglię. 

Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku nic nie zapowiadało przesilenia. Brytyjsko – Rosyjskie Business Forum zgromadziło znamienitych gości, którzy podkreślali wzrastająca wymianę handlową pomiędzy obydwoma krajami. W 2017 roku osiągnęła ona wartość szacunkową  12 mld $ i była o 20% wyższa niż rok wcześniej. Uczestnicy konferencji zgrabnie omijali jednak tematykę projektów energetycznych…

Współgospodarzem forum był Borys Abramow – szef wydziału handlowego ambasady Federacji Rosyjskiej. Podkreślał on, że skumulowane inwestycje rosyjskie w Wielkiej Brytanii przekroczyły 10 mld $. Ale to było 29 listopada ubiegłego roku. Niby tylko cztery miesiące temu, ale dzisiaj to już zupełnie inna rzeczywistość.

Londyńska wylęgarnia szpiegów

W przestronnych gabinetach Whitehall można bowiem usłyszeć, że po wydaleniu 23 dyplomatów, co do których brytyjski kontrwywiad jest przekonany, że zajmują się czymś znacznie więcej niż tylko to, co wynika z przypisanych im stanowisk, kolej przyjdzie właśnie na biuro radcy handlowego. Dlaczego?

To wylęgarnia szpiegów – mówi były dyplomata, obecnie w komórce zajmującej się bezpieczeństwem w brytyjskim MSZ. Ludzie podlegli Panu Abramowowi to w dużej części agenci rosyjskiego wywiadu cywilnego. To właśnie w biurze radcy handlowego krzyżują się wiadomości zebrane w brytyjskich firmach, to tam, na bardzo wstępnym etapie, typuje się przyszłe cele werbunkowe.

O ile dotychczas uznano za niepożądaną obecność na terytorium Wielkiej Brytanii blisko 40% personelu ambasady, o tyle w przypadku biura radcy handlowego wyjechać będą musieli wszyscy – dodaje wysoki urzędnik MSZ. To będzie bolesne i odczuwalne dla Moskwy, także dlatego, że biuro handlowe blisko działa z takimi podmiotami jak choćby Sbierbank czy Aerofłot. Tam także ulokowani są agenci, ale na spółki przyjdzie czas. Na razie rozpatrywany jest tylko szczebel dyplomatyczny.

Co z oligarchami?

A co z oligarchami? Szczególnie tymi mieszkającymi w Londynie, ale wciąż utrzymującymi aktywność biznesową w Rosji? Większość może się spodziewać w najbliższej przyszłości problemów, tak wizowych jak i skarbowych. Odpowiednie służby dostaną w najbliższych dniach zielone światło do prześwietlania ich transakcji oraz środków zgromadzonych na rachunkach bankowych w Wielkiej Brytanii. To samo dotyczy nieruchomości – ich stan prawny będzie dokładnie badany. Te kupione „na słupy” będą podlegać drobiazgowym kontrolom. Kupione za środki bez odpowiedniego pokrycia mogą być konfiskowane. MSW zapowiada, że nowelizacja przepisów karno skarbowych opracowana będzie niezwykle szybko.

To nie koniec. Rząd brytyjski chciałby, aby podobne rozwiązania prawne przyjęły inne kraje UE. Rozmowy w tej sprawie będą się odbywały już w najbliższych dniach podczas szczytu  szefów dyplomacji w Brukseli.

Izolacja? Trudno – wytrzymamy.

W Londynie panuje przekonanie, że incydent z Siergiejem Skripalem to nie jest tylko gra na potrzeby przedwyborcze w Rosji. To coś znacznie więcej. Brytyjski wywiad jest przekonany, że zwycięstwo Putina w wyborach prezydenckich wcale nie zmieni jego postawy. Nie widać żadnych oznak chęci znormalizowania relacji z Zachodem. Wręcz przeciwnie. Postawa Moskwy wygląda trochę tak, jak gdyby Kremlowi zależało na wytworzeniu sytuacji, w której cały szeroko definiowany świat zachodni byłby przeciwko niej.

Z drugiej strony działania służb rosyjskich wyglądają jak klasyczne sprawdzanie na ile strona rosyjska może sobie pozwolić w relacjach z poszczególnymi państwami. Badany jest przepływ informacji m.in. pomiędzy państwami UE a Stanami Zjednoczonymi, skłonność tych państw do współpracy i wymiany informacji wywiadowczych. Dotychczas Rosja wygrywała przede wszystkim nie własną siłą, ale słabością przeciwnika. Słabością rozumianą przez pryzmat braku solidarności.

Paryż jest kluczowy

Pierwszym testem była aneksja Krymu i sytuacja na Ukrainie. Zdana na ocenę mierną przez Zachód. Sankcje wprawdzie obowiązują, ale są tak skonstruowane, aby współpraca, choćby w zakresie energetyki, mogła się nadal rozwijać. Przykładem niech będzie inwestycja francuskiego TOTAL w udziały w terminal Jamał LNG, należący do spółki Novatek… Zresztą Brytyjczycy również korzystali z dostaw skroplonego gazu właśnie od rosyjskiej firmy, nie dalej jak w grudniu 2017 roku. Ciekawe także jak w obecne sytuacji zachowa się Prezydent Francji, który miał uczestniczyć w tegorocznym szczycie ekonomicznym w Petersburgu. Pytanie, czy Macron zdecyduje się zaprosić Putina do udziału w wielkiej fecie z okazji 100-lecia zakończenia I wojny światowej, jaka planowana jest w Paryżu, co ostatnio zapowiadał… Wydaje się, że jednak nic z tego. Nieoficjalnie można usłyszeć, że Putin chciał widzieć w Macronie swojego nowego rzecznika interesów – po korekcie układu sił rządowych w Niemczech. Dlatego na dłuższą metę kluczowe będzie utrzymanie Paryża w koalicji antyrosyjskiej.

Drugi test, z którym Zachód również nie radzi sobie najlepiej, to Syria. Wprawdzie ostatnie wydarzenia związane z masakrą rosyjskich najemników z tzw. grupy Wagnera przez amerykańskie bombowce powinny dać Rosjanom do myślenia, ale tak się nie dzieje. Moskwa stara się umacniać pozycję na Bliskim Wschodzie zdając sobie sprawę, że gra toczy się o wysoką stawkę, to jest o kontrolę nad terytoriami, przez które przechodzić mogą ropociągi
i gazociągi, rozbijające w przyszłości rosyjski monopol w tej dziedzinie.

Może zatem Rosja w charakterystyczny dla siebie sposób stara się skłonić zachód do ustępstw a w konsekwencji do rozmów? Być może, ale to błędna strategia, która przynosi odwrotny od zamierzonego efekt. Po raz pierwszy bowiem od dawna Zachód nie dał się ani podzielić, ani zastraszyć. Wielka Brytania, choć jedną nogą jest już poza europejską burtą, stanęła na wysokości zadania i całkiem sprawnie koordynuje działania sojuszników.

May będzie stanowcza

I jeszcze jeden aspekt. Theresa May była wielokrotnie krytykowana przez swoich partyjnych kolegów za nie dość poważny stosunek do śledztwa ws. zabójstwa Aleksandra Litwinienki. Przypomnijmy zatem. May była szefem MSW w latach: 2010 – 2016. Właśnie w styczniu 2016 roku sędzia Robert Owen opublikował raport. Konkluzje wynikające ze śledztwa: wszystkie dowody wskazują na winę obywateli rosyjskich: Ługowoja i Kowtuna.

„Publiczne dowody nie wskazały bezpośrednio, że zlecenie zabójstwa wydał Kreml, jednak dwaj byli agenci rosyjskich służb nie byliby w stanie zdobyć rzadkiego radioaktywnego izotopu (…) bez pomocy państwa. Sugeruje to, że działali na polecenie rosyjskich władz, które miały o wiele więcej powodów, by chcieć śmierci Litwinienki, niż przyznały na początku” – pisał Financial Times. Zebrane dowody nie potwierdziły też forsowanej przez stronę rosyjską wersji, jakoby Litwinienko nielegalnie handlował polonem i zatruł się sam.

“Jeśli sędzia Owen uzna, że zabójcy, którzy wwieźli śmiercionośną truciznę do Londynu, zostali wysłani przez Moskwę, to zbrodnię tę można potraktować jako swego rodzaju oznakę na mniejszą skalę cynicznej pogardy dla życia ludzkiego”, jaką władze rosyjskie okazują obecnie, “podsycając (separatystyczną) rebelię we wschodniej Ukrainie” – podkreślał “FT”.

I jeszcze jeden, kluczowy fragment: “Gdyby na wszczęcie śledztwa zdecydowano się wcześniej, Zachód miałby szansę zobaczyć na długo przed kryzysem ukraińskim, jakim państwem jest Rosja pod rządami Putina”.

Brytyjska premier miała oczywiście prawo się mylić, ale wydaje się, iż zdała sobie sprawę, że limit pomyłek ws. Putina został już wyczerpany

Fot. Pixebay

 

 

Władze brytyjskie, francuskie i niemieckie we wspólnym oświadczeniu potępiły atak na byłego szpiega rosyjskiego i współpracownika MI 6 Siergieja Skripala. Trzy stolice wezwały także Rosję do złożenia wyjaśnień w sprawie użycia na terytorium Zjednoczonego Królestwa gazu bojowego “Nowiczok” produkowanego jeszcze przez Związek Sowiecki.

We wspólnym oświadczeniu podkreślono, że sprawa Skripala jest “pierwszym ofensywnym użyciem środka paraliżującego w Europie od zakończenia drugiej wojny światowej”, a także stanowi “atak na brytyjską suwerenność” oraz “jednoznaczne naruszenie Konwencji o zakazie broni chemicznej i złamanie prawa międzynarodowego”.

Siergiej Skripal to pułkownik, podwójny agent, skazany w 2006 roku na 13 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz brytyjskiego wywiadu. Agent na tyle cenny, tak dla Amerykanów jak i Brytyjczyków, że został wytypowany przez amerykańskie służby do wymiany. Doszło do niej w 2010 roku. 4 marca Skripala i jego córkę znaleziono na ławce w centrum handlowym w Salisbury w południowej Anglii.

Źródło: BBC

Fot. Pixebay

 

Jak informuje RBC: Wil Mirzajanow, rosyjski naukowiec, który wyemigrował do USA, ataku na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala dokonano z użyciem gazu “Nowiczok”. Jego produkcja odbywa się w Rosji i jest objęta tajemnicą państwową.

Wil Mirzajanow w okresie istnienia Związku Sowieckiego uczestniczył w programie rozwoju nowych rodzajów broni chemicznej, a w 1996 r. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Według Mirzajanowa “Nowiczok” to gaz, który działa “dziesięć razy bardziej destrukcyjnie od innych tego typu środków”. Zdaniem naukowca: konsekwencje użycia na człowieku “Nowiczoka” są nieuleczalne i nawet jeśli Skripal i jego córka przeżyją to nie dojdą już do siebie.

Siergiej Skripal to pułkownik, podwójny agent, skazany w 2006 roku na 13 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz brytyjskiego wywiadu. Agent na tyle cenny, tak dla Amerykanów jak i Brytyjczyków, że został wytypowany przez amerykańskie służby do wymiany. Doszło do niej w 2010 roku. 4 marca Skripala i jego córkę znaleziono na ławce w centrum handlowym w Salisbury w południowej Anglii.

Fot. Pixebay