Zabójstwo saudyjskiego dziennikarza utrudni prywatyzację Saudi Aramco

Zabójstwo saudyjskiego dziennikarza utrudni prywatyzację Saudi Aramco

Zabójstwo saudyjskiego dziennikarza Jamala Khashoggiego będzie miało bardzo poważne konsekwencje nie tylko dla Królestwa Arabii Saudyjskiej, ale także układu sił w całym regionie.

Przedstawiciele amerykańskich służb przekonują w nieoficjalnych rozmowach, że śmierć Jamala Khashoggiego nie mogła być dziełem przypadku. Innymi słowy sugerują, że najwyższe władze w Rijadzie musiały autoryzować działanie podwładnych w stambulskim konsulacie.  Czy właśnie w celu uzyskania twardych dowodów poleciała do Turcji szefowa CIA?

Donald Trump już zapowiedział, że Rijad czekają „bardzo poważne konsekwencje”. Nie można wykluczyć jakiejś formy sankcji. Niemcy już wstrzymali eksport broni do Arabii Saudyjskiej a Turcja wyczuła szanse na poprawę własnej pozycji w regionie – oczywiście kosztem Rijadu. Sytuacja jest więc poważna i nie wydaje się, aby mogła „rozejść się po kościach”. Tym bardziej, że Waszyngton być może zechce wykorzystać obecny kryzys do wymuszenia na Arabii Saudyjskiej istotnej korekty (także personalnej) dotychczas realizowanej polityki.

W związku z zabójstwem saudyjskiego dziennikarza Jamala Khashoggiego Niemcy wstrzymali eksport broni do Arabii Saudyjskiej. Click To Tweet

Spoglądając z tej perspektywy bardzo mało prawdopodobny wydaje się powrót do częściowej prywatyzacji największej firmy naftowej Saudi Aramco. Przypomnijmy, władze saudyjskie zapowiadały sprzedaż na giełdzie do 5% akcji globalnego giganta naftowego. Decyzje odłożono „na półkę” w sierpniu bieżącego roku po tym, jak zachodnie instytucje finansowe zakwestionowały wartość wyceny spółki. Oczekiwano jednak, że sprawa wróci na agendę w najbliższym czasie ponieważ projekt ten miał strategiczne znaczenie – tak finansowe jak i propagandowe, dla władz w Rijadzie. Mohhamed bin Salman – młody następca saudyjskiego tronu, chciał dzięki największemu na świecie IPO, uruchomić ambitny program Wizja 2030. Nadrzędnym jego celem była transformacja gospodarki. Poprzez rozwój innowacji miała zagwarantować stopniowe uniezależnienie się Saudów od przychodów z produkcji ropy naftowej. Fiasko giełdowego debiutu Saudi Aramco oznaczać będzie również odłożenie w czasie realizacji projektu Wizja 2030, a to z kolei podkopie zaufanie do następcy tronu, przede wszystkim wśród zagranicznych partnerów finansowych.

Zabójstwo saudyjskiego dziennikarza Jamala Khashoggiego może utrudnić częściową prywatyzację Saudi Aramco. Click To Tweet

Co zabójstwo Jamala Khashoggiego oznacza dla rynku ropy naftowej?

Ostatni kwartał na rynku ropy i tak miał być trudny za sprawą amerykańskich sankcji wobec Iranu, które zaczną obowiązywać 4 listopada. Sankcje mają także objąć firmy, które nadal zamierzają handlować irańską ropą. Eksport ropy z Iranu już teraz spadł o 700 tysięcy baryłek dziennie a analitycy szacują, że może się skurczyć o kolejne 900 tysięcy baryłek dziennie. To daje łącznie lukę na poziomie 1,6 mln baryłek dziennie. Dlatego dziś to przede wszystkim niepewność stała się głównym czynnikiem kształtującym ceny na rynku ropy naftowej, która wzrosła w ciągu roku o jedna trzecią.

Oczywiście ostateczny efekt cenowy zmniejszenia eksportu irańskiej zależy od zachowania innych dostawców, czyli przede wszystkim Arabii Saudyjskiej i Rosji. Wielu rynkowych graczy widziałoby ceny na znacznie wyższych poziomach. W ostatnim czasie analitycy wspominali nawet o 100 $.

Świat wciąż czeka na odpowiedzi

Arabia Saudyjska zrobiła ważny krok, przyznając się do morderstwa. Król Salman wydał oświadczenie, w którym zobowiązał się do zabicia morderców Khashoggi’ego “bez względu na to, kim oni są”. Pytanie jak głęboka będzie czystka personalna po stronie saudyjskiego dworu oraz kierownictwa służb specjalnych, aby ocalić następcę tronu?

Zabójstwo Jamala Khashoggiego: saudyjskie służby czeka czystka Click To Tweet

Na razie aresztowano 18 osób (trzy z konsulatu i kolejne 15 osób), które uważano za część ekipy, która przyleciał do Stambułu, by dokonać zabójstwa oraz zdymisjonowano Sauda al-Kahtaniego (doradca Mohammeda bin Salmana) i wiceszefa wywiadu, gen. Ahmeda al-Assiriego, może to być jednak niewystarczające.

Z całą pewnością próby mataczenia w wyjaśnianiu przez Saudów sprawy i obwinienie o morderstwo garstki członków bezpieczeństwa oraz wywiadu nie zadowoli społeczności międzynarodowej. Do tego cała ta sytuacja zmusza Trumpa do zdystansowania się od Saudów, bo coraz większym obciążeniem stają się dla niego sugestie, że komercyjna działalność jego holdingu inwestycyjnego wpływa na politykę administracji rządowej względem Rijadu i powoduje konflikt interesów.

Być może to te właśnie interesy i relacja z Trumpem sprawiły, że następca saudyjskiego tronu poczuł się w ostatnim czasie nazbyt niezależny.

Tymczasem  wydarzenia związane z zabójstwem Khashoggiego mogą zmienić stan gry. Arabia Saudyjska jest dziś dla Trumpa kluczowym sojusznikiem na rynku ropy, ale coraz głośniej mówi się, że USA mogą zacząć domagać się zmian w Rijadzie polegających na zastąpieniu Mohammeda bin Salmana kimś, kto lepiej rozumie, i co ważniejsze, realizuje  interesy USA w regionie.

USA mogą zacząć domagać się zmian w Rijadzie polegających na zastąpieniu Mohammeda bin Salmana kimś, kto lepiej rozumie interesy USA w regionie. Click To Tweet

Warto przypomnieć, że Prezydent Donald Trump wybrał właśnie Arabię Saudyjską na cel swojej pierwszej podróży zagranicznej. Dla wszystkich stało się oczywiste, że KAS może liczyć na specjalne relacje z USA, ale coś za coś. Prezydent USA postawił sprawę jasno: ceną za parasol ochronny USA jest taki wzrost produkcji ropy po stronie Saudów, który pokryje niedobory po wprowadzeniu sankcji wobec Iranu. W ostatnim czasie Waszyngton kilkakrotnie wzywał Rijad do zwiększenia produkcji, co frustrowało administrację Trumpa. Dlaczego? Bo oczekiwano, że strategiczny sojusznik będzie rozumiał cele USA bez konieczności publicznego apelowania o podjęcie działań rynkowych.

Prawda jest taka, że obecna sytuacja pozwala Amerykanom na przejście do dyplomatycznej ofensywy, która zapewne zakończy się sukcesem.

Fot. Flickr/The White House

Maciej Sankowski

Maciej Sankowski

Redaktor naczelny portalu O służbach. Ekspert ds. służb specjalnych.